„Wyborca zrobił swoje, wyborca może odejść”

Nihilizm. 😀 Nie było zaskoczenia, powyborcze przetargi zaczęły się jeszcze zanim o godz. 21 podano pierwsze wyniki sondażowni IPSOS. Jak to więc możliwe, że Prezes WolskiDoPolski (dalej zwany WDP) już w kilka chwil po godz. 21-szej wiedział, że ma lekko przesrane? Ano możliwe. Wyborca zrobił swoje, i jak baranek potulnie pomaszerował do urn, coś tam …

Czytaj dalej „Wyborca zrobił swoje, wyborca może odejść”

Reklamy

Wybory do powtórki! Czy w PO ktoś ma jaja?

Z wielkim rozbawieniem słucham i oglądam wszelkie wywody na tematy powyborcze. Jak na razie nie pojawił się najważniejszy, wg mnie, argument w postaci zanegowania ważności wyborów. Podstawą do takiego wystąpienia powinno być bezprecedensowe przełożenie sesji parlamentarnej na dwa dni po zakończonych wyborach. Rządząca opcja polityczna nie ukrywała zresztą powodów do podjęcia takiej decyzji, miała to …

Czytaj dalej Wybory do powtórki! Czy w PO ktoś ma jaja?

No i ch.. d… i kamieni kupa. Wygrała opozycja, ale na fujarce

Nie trzeba Wielkiego Pana d'Hondta, aby się zorientować, że - o dziwo, zgodnie z przewidywaniami - wygrała Wielka Opozycja Nierealna uzyskując od 4 do 10% głosów (dane przybliżone, bo nie ma jeszcze wyników) przewagi nad PiS . A więc WON z sejmu! To są pobożne życzenia, bo jak gówniany plankton sejmowy będzie dobrze trzymał się stołków, to …

Czytaj dalej No i ch.. d… i kamieni kupa. Wygrała opozycja, ale na fujarce

Demokracja – piękne słowo, choć czasami legitymizujące wyjątkowo odrażające czyny i zdarzenia

Mimo, że początków powstania demokracji można doszukiwać się już w starożytnej Grecji, to do dzisiaj to pojęcie nie jest jednoznaczne. Posługujemy się nim wszędzie tam, gdzie wymagane jest podjęcie natychmiastowej, i z reguły konfrontacyjnej decyzji. Ale, czy zawsze robimy to zgodnie z intencją twórców? Nie ma sensu przypominać, że w demokratycznych wyborach do władzy doszli …

Czytaj dalej Demokracja – piękne słowo, choć czasami legitymizujące wyjątkowo odrażające czyny i zdarzenia

Moje i nie moje rozterki wyborcze

Tytuł przejaskrawiony, bo do wyborów mam stosunek wyjątkowo stosunkowy. Jednak obserwując przed kampanijną szarpaninę postanowiłem zasygnalizować właściwości pewnej lewicowej opcji politycznej, która jako jedyna - w przeciwieństwie do pozostałych - na przestrzeni 30 letniej Rzeczypospolitej wykazała się zdrowym i prawdziwym stosunkiem do demokracji. To jedyna partia, która: 1/ W demokratyczny sposób wymienia swoich liderów. Dokonała …

Czytaj dalej Moje i nie moje rozterki wyborcze

W obronie Lecha Wałęsy i Kornela Morawieckiego

Gorące Lato 1980 r. sypnęło wieloma niespodziankami w świecie politycznym. Na naszym Euroazjatyckim kontynencie niewątpliwie były to strajki stoczniowców polskich. Myślę, że podczas trwania gorącego "Sierpnia '80" nikt na Świecie nie wiedział jak potoczą się losy wschodniej Europy, a tym bardziej same "Ruskie" nie wiedziały czy wejdą do Polski? 😉 Dlatego z pewnym dystansem podchodzę …

Czytaj dalej W obronie Lecha Wałęsy i Kornela Morawieckiego

Zegarek Nowaka, czy burdel Banasia?

Kampania wyborcza sięga szczytów nonsensów i hipokryzji. W sytuacji, gdy Świat, ten rzeczywisty, a nie polityczny, zastanawia się jak bronić się przed katastrofą klimatyczną, sztuczną inteligencją, bronią masowego rażenia, czy tp. kataklizmami zagrażającymi ludzkości, to politycy w tym samym czasie "pie....ą bez sensu, jak ch..e spod kredensu". Zastosowane tutaj wulgaryzmy jednak nie są bez sensu, …

Czytaj dalej Zegarek Nowaka, czy burdel Banasia?

Król jest nagi! I co z tego? Co mi zrobicie? Płaszcza nie mamy.

Muszę się przyznać. O indolencji tych co w 2015 r. - jak na odpuście - wygrali wszystko co było dla nich do wygrania, zorientowałem się dość późno, bo dopiero na przełomie listopada/grudnia 2015 r. Zmyliła mnie bierność opozycji, która nie zdobyła się na złożenie wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu siedmiu wówczas osób łamiących prawo …

Czytaj dalej Król jest nagi! I co z tego? Co mi zrobicie? Płaszcza nie mamy.

Gang Olsena w polskim sejmie

W poprzednim poście dość przypadkowo poruszając tematykę zdobycia władzy i utrzymania jej wspomniałem o doskonałym polskim filmie historycznym "Zamach Stanu" w reżyserii Ryszarda Filipskiego. Oczywiście chodziło nie tylko o zamach stanu jaki w 1926 r. został dokonany przez Naczelnika Państwa J. Piłsudskiego, ale i o to wszystko co się działo przed i po. To jest …

Czytaj dalej Gang Olsena w polskim sejmie

Władza – jak zdobyć i jej nie oddać?

Po nieudanych prekampanijnych premierach filmów wpadłem w nastrój oglądania filmów historyczno politycznych. "Zamach Stanu", to kawał porządnej roboty opisującej to co się działo przed i po zamachu z 1926 r. Jeżeli do tego dodać doskonałą grę znanych aktorów (m.in: Filipski, Gogolewski, Janczar, Chamiec, i in.), to całość staje się dobrą rozrywką i nauką dla potomnych. …

Czytaj dalej Władza – jak zdobyć i jej nie oddać?