Ministerstwo Propagandy Najjaśniejszej kontra obchody na Westerplatte

Z wielką przyjemnością i zainteresowaniem obserwowałem medialny spór o to, czy podczas uroczystości na Westerplatte będzie odczytywany t.zw. "apel smoleński", czy tylko apel pamięci. Z jednej strony bowiem uaktywnił się startujący w wyborach prezydenckich aktualny prezydent Adamowicz, zaś z drugiej strony pola rażenia nie chciał oddać aktualny buńczuczny minister wojny, którego nazwiska nie wymienię. Spór …

Czytaj dalej Ministerstwo Propagandy Najjaśniejszej kontra obchody na Westerplatte

Reklamy

Ucho prezesa. Czy można dwa razy wejść do tej samej rzeki, czyli do głównego nurtu polskiej rozrywki kabaretowej?

Kilka dni temu, w programie TVN mignęło mi arcykomiczne nagranie na którym prezes PiS "maszeruje" w towarzystwie chwilowo najbardziej zaufanych pretorianów, czyli Mariusza (tak go przywołuje prezes),  "I-szego Obatela Skarpetkowego",  oraz przybocznej Mazurek: https://www.youtube.com/watch?v=yyhZM_JQ6bw I w tym momencie nasunęły mi się tytułowe wątpliwości. Wydawać by się mogło, że ruch solidarnościowy - ten autentyczny z Sierpnia 1980 r. …

Czytaj dalej Ucho prezesa. Czy można dwa razy wejść do tej samej rzeki, czyli do głównego nurtu polskiej rozrywki kabaretowej?

Jaka praca taka płaca … cz. 3 Urocze tête-à-tête premiera rządu z szefem związków NSZZ „Solidarność”,

Nasilają się żądania różnych środowisk ubiegających się o podwyżki płac. I nasila się atmosfera w rządzie skłaniająca do powtórzenia "Gierkowskiego manewru" z workami pieniędzy przywożonymi protestującym. Niemożliwe w systemie kapitalistycznym? A kto powiedział, że mamy kapitalizm? Przecież to nawet nie dojrzało do feudalizmu, i na razie śmierdzi czystą anarchią. 😀 Jak donoszą media przewodniczący związków …

Czytaj dalej Jaka praca taka płaca … cz. 3 Urocze tête-à-tête premiera rządu z szefem związków NSZZ „Solidarność”,

Co ważniejsze – konwencje ONZ-owskie, traktaty międzynarodowe, prawo unijne, konstytucja, ustawa, uchwała, rozporządzenie, zarządzenie, itp., itd., …?

W zamierzchłych czasach niesłusznie minionego PRL panie singielki przebywające na wczasach pracowniczych ze skrywanym rozczarowaniem, nie pozbawionym zalotności, narzekały: "Już trzeci dzień mija, a ja niczyja" 😉 Trawestując to powiedzenie do potrzeb naszych czasów można stwierdzić, że trzeci rok mija, a ja Polska, nadal niczyja. Niczyja, bo tytułowe pytanie, jak mantra, pojawia się zarówno w …

Czytaj dalej Co ważniejsze – konwencje ONZ-owskie, traktaty międzynarodowe, prawo unijne, konstytucja, ustawa, uchwała, rozporządzenie, zarządzenie, itp., itd., …?

Powstanie jak żywe …

Wiem, że przytaczanie swoich własnych tekstów sprzed lat to niezbyt estetyczne rozwiązanie, ale okoliczności zobowiązują. Kolejna rocznica, ważna dla poczucia powiewu patriotyzmu tamtych lat zapewne wywoła odrażający słowotok obecnych władz, które sławić będą nie tych, którym sława się należy, i obrażać tych, którzy sami już nie mogą się bronić. Dlatego, aby uczcić wszystkich uczestników Powstania …

Czytaj dalej Powstanie jak żywe …

Milicja była obywatelska, a czyja jest policja?

Ostatnie wydarzenia przed sejmem skłaniają do przemyśleń nad zadaniami i obowiązkami państwa w zakresie zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego. O zewnętrznym bezpieczeństwie nie ma co dywagować, bo takie coś zostało już skutecznie zdemolowane. W planach pozostaje jeszcze do zdemontowania bezpieczeństwo wewnętrzne teoretycznie realizowane przez policję i służby paramilitarne. I tu warto zadać proste pytanie: …

Czytaj dalej Milicja była obywatelska, a czyja jest policja?

Prezydenckie długopisy …

Do niedawna Najważniejszym Długopisem w Polsce był ten, którym Lech Wałęsa podpisywał w Stoczni Gdańskiej porozumienie z rządem PRL: Tak było do niedawna. Ale przyszedł godny następca Wałęsy i teraz jego długopis jest najważniejszy, nawet jak podpisuje nim tylko kota podanego do pogłaskania. To tyle o długopisach, teraz przejdźmy do kabaretów sejmowych. Wczoraj stała się …

Czytaj dalej Prezydenckie długopisy …

Kloszard na firmamencie netu, czyli: Po co piszemy posty na blogu, a potem je komentujemy?

Do tego tematu przymierzałem się wielokrotnie, ale zawsze coś ważniejszego działo się w świecie i, po prostu, nie starczało czasu na tak ważne sprawy. Gdy jednak pod postem o ptakach Pani Kloszard wpisała komentarz, który zamieściłem poniżej, kloszard Pewnie zostanę , za to co napiszę , wyzwana i wdeptana w ziemie ale to nie pierwszy …

Czytaj dalej Kloszard na firmamencie netu, czyli: Po co piszemy posty na blogu, a potem je komentujemy?

„Mój sokole …” czyli drapieżnik za oknem

Nie znam się na ptakach, ale wyraźnie ptaki znają się na mnie. Od trzech lat na parapecie mojego okna (wprawdzie rzadko używanego, bo w warsztacie) sokoły założyły sobie dwa gniazda. Zanim do tego doszło miewałem różnych gości, głównie gołębie, sikorki, wrony, kilka razy zawitał dzięcioł. Raz wylądował osłabiony gołąb pocztowy z Egiptu. Jeszcze kilkadziesiąt lat …

Czytaj dalej „Mój sokole …” czyli drapieżnik za oknem

Amber Gold i odpowiedzialność urzędników

O odpowiedzialności urzędników i funkcjonariuszy państwowych krążyły, i krążą nadal legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie. I chociaż urzędnicy państwowi, głównie poborcy skarbowi, istnieli już wiele tysięcy lat przed naszą erą, to dopiero w 1804 r. ("... 21 marca 1804 projekt, opracowany przez komisję powołaną przez Napoleona, stał się prawem obowiązującym jako Kodeks Cywilny Francuzów. …

Czytaj dalej Amber Gold i odpowiedzialność urzędników