Polexitu nie będzie, ale realna wojna z Białorusią, UE i NATO już tak!

Jeżeli ktoś jeszcze myśli, że jedynym problemem IV RP jest kwestia „pieniędzy za praworządność”, to popełnia straszliwy błąd. Plany Wielkiego Wuca obliczone są na maksymalną izolację od cywilizowanych państw. Docelowo mamy być czymś pośrednim między reżimami: irańskich ajatollahów i kambodżańskich Czerwonych Khmerów, bo to, i tylko to, daje nieograniczoną władzę nad rządem dusz.
https://www.dw.com/pl/komentarz-rewolucja-kt%C3%B3ra-zmieni%C5%82a-si%C4%99-w-koszmar/a-47462955
Przypomnijmy. Oba reżimy oddały całkowitą władzę w ręce ludobójcy Pol Pota (w wersji polskiej będzie to zemsta za brata) i ajatollaha Chomeiniego (to ma spełnić oczekiwania pewnego dyrektora „patafianów” toruńskich).

Oczywiście w tych warunkach nie ma mowy o cywilizowanym wyjściu Polski z UE, tak jak to zrobiła Wielka Brytania uznając, że Unia jest dla niej tym czym jest wiszące kilo kitu przy odbycie. Nasze wyjście z UE będzie więc porównywalne z wyrzuceniem ucznia ze szkoły, który wraca z karabinem i zabija dziesiątki uczniów i nauczycieli. Podobne relacje pojawią się w stosunkach z NATO, czego zapowiedzią już była likwidacja placówki NATO-wskiej. Wielką niewiadomą będzie natomiast oficjalna reakcja NATO po zerwaniu stosunków Polski z Unią. Wątpliwe jest bowiem, aby obecny rząd USA – popierający przecież rozłam w UE – zdecydował się na oficjalne militarne poparcie działań Polski. Oczywiście te relacje mogą się zmienić (nowy rozbiór?) po ukształtowaniu się władzy w Niemczech i ewentualnej modernizacji UE.

Nie zmieni się natomiast wewnętrzna polityczna sytuacja w Polsce. Nie zmienią tego nawet wybory, bowiem Wielki Wuc i jego kartoflana mafia, mając w kieszeni Sąd Najwyższy, PKW, wojsko, i policję ma tyle możliwości utrzymania władzy, że „porzućcie wszelką nadzieję Wy, którzy czytacie te gdybania”. IV RP nie skończy się łagodnie, przez ten ponowny poród cywilizacyjny musimy sami przejść krocząc krwawymi śladami. A więc módlmy się, do Boga, Hitlera, Lenina, lub ajatollaha z Torunia, aby „położnicy nie czekali aż płód umrze, a sepsa dokończy dzieła”. Módlmy się też, aby to nowe nie było gorsze od starego, bo wiadomo, że lepsze jest wrogiem dobrego. 😉😁 Pamiętajmy też o tym, że ponad 2 letnia już wizja „ocalenia świata poprzez zutylizowanie 7 miliardów ludzi zapóźnionych cywilizacyjnie” nie jest tylko abstrakcją wymyśloną przez możnych tego świata …

24 uwagi do wpisu “Polexitu nie będzie, ale realna wojna z Białorusią, UE i NATO już tak!

  1. Klik dobry:)
    Strach mnie przeszył po przeczytaniu tej notki.
    Obserwuję ludzi. Tak sobie chodzą po ulicach, zapełniają wózki w sklepach, etc… etc… i mam wrażenie, że największym wyznacznikiem szczęśliwości jest ilość towaru, który w tym wózku mogą pomieścić. Ponieważ nie noszą maseczek, widać ich twarze… Ściągnięte rysy… Zacięte usta… Już to wystarczy, by odechciewało się żyć… A co dopiero obawa przed przyszłością, rysowaną na czarno…
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Ja boję się już od ok. 2012 r., gdy Tusk zaczął się pakować i szykować do ucieczki z Polski. Boję się też, że te obrazy zapełnionych wózków sklepowych zamienią się w obrazy ludzi z siekierami i maczetami demolujących witryny sklepów i urzędów …

      Polubienie

        1. Myślę, że mityczni „Oni” mają w łapach 3-cią, 4-tą i dalsze kadencje, ale mogą też uciec po 3, 4 dniach, bo taka to władza – „silna w gębie, zwarta do kradzieży i gotowa do ucieczki„. Tusk powinien bardziej skupić się na konsolidacji opozycji, a na marsze chodzić jako „zwykły obywatel”.

          Polubienie

    1. Nie zamierzałem straszyć. Chodzi o przeniesienie punktu ciężkości ze sztucznie wywoływanych problemów (migracja, lekarze) na te realne, czyli cofanie nas z systemu demokratycznego do autokratycznego. Może dla wielu „najjaśniejszy pan” jest nowym Bogiem i królem Polski, dla mnie to tylko stetryczały psychopata i kabotyn, fanatycznie dążący do władzy i zemsty na narodzie.

      Polubienie

      1. PS.
        Ucięło mi wyjaśnienie tego skrótu „2 letnia wizja”, więc wrzucę to tutaj: Cytat:
        „ponad 2 letnia już wizja ‚ocalenia świata poprzez zutylizowanie 7 miliardów ludzi zapóźnionych cywilizacyjnie’ nie jest tylko abstrakcją wymyśloną przez możnych tego świata …”
        to fragment plotki jaka powstała latem 2019 r., a więc na kilka miesięcy przed wykluciem się pandemii. Plotka głosiła, że wirus został celowo wypuszczony z laboratorium jako środek utylizacji 7 miliardów ludzi. Plotka pewnie by pozostała plotką, gdyby nie … ale to już odrębny temat. 😉

        Polubienie

    1. Tym kocmołuchom (fajne 😁 ) nie bardzo pasuje wyjście, czy wyrzucenie z UE. Woleli by brać kasiorę, narzekać i udawać tych, którzy wiedzą jak zreformować UE, bo przecież polski wymiar sprawiedliwości już 8 razy reformowali. 🤣

      Polubienie

  2. Polska w polityce zagranicznej zaczyna się zachowywać, jakby była jakimś mocarstwem- ewiecznie ma do kogoś jakieś ,,ale”, wypisuje się z różnych kółek wzajemnej adoracji, a niestety prawda jest taka, że nie jesteśmy narodem wybranym, który sobie może wojować ze wszystkimi i myśleć, że jesteśmy samowystarczalni. Jak już wszystkich do siebie zrazimy, to zostaniemy na lodzie i wtedy dopiero zacznie się płacz.
    Druga część notki bardzo pesymistyczna- ale patrząc na przepracowanych ludzi, rżniętych równo a to przez pracodawcę, a to przez rząd, to sama nie potrafię myśleć o przyszłości pozytywnie.

    Polubienie

    1. No właśnie! Ten mechanizm „niby mocarstwowości” wyraźnie widać, gdy przyjrzeć się powstawaniu mafii. Bo jeżeli w szkole podstawowej nikt nie zwraca uwagi na złe zachowanie ucznia (bo np. nauczyciele się boją, rodzice wstydzą, a policjanci nie chcą się tym zajmować) to zły uczeń zaczyna obrastać w piórka „kozaka/giciora”, który niczego i nikogo się nie boi. Taka obojętność na dalszych etapach życia „złego ucznia” jest doskonałym zaczynem do tworzenia mafii. I tak nam właśnie „wyrósł” zły uczeń prezes, z którym już w latach 1989/1990 nie dawał sobie rady prezydent Wałęsa.
      Podobnie jest z pseudo mocarstwami, które nie zdławione w porę (hitleryzm, stalinizm) doprowadzają do niewyobrażalnych szkód cywilizacyjnych. I to jest właśnie „Dobra zmiana”. Oczywiście Polska w izolacji nie ma żadnych szans na rozwój cywilizacyjny, ale kogo to obchodzi … liczy się władza i kasa, tu i teraz, a potem choćby potop. 😉

      Polubione przez 1 osoba

        1. Użyłem tego sloganu „jeżeli coś … to to jest to”, bo wyraźnie widać, że od etapu dobrodusznego Łukaszenki, którego lubili nasi władcy, przeszliśmy do etapu wygrażania bronią na granicy z Białorusią. Podobnie jest z UE i NATO. Myślę, że to nie są przepowiednie w stylu jasnowidzenia, tylko – niestety – realna ocena sytuacji na wielu sztucznie wytworzonych frontach.

          Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.