„Będziesz wisiał!” – to groźba, czy wróżba?

Będzie znowu wulgarnie, ale nie da się inaczej, gdy naród schodzi na psy. Prawdopodobnie wszyscy widzieli i słyszeli co jeden poseł wykrzykiwał do drugiego posła (vide tytuł). I nieważne, że adresat był akurat ministrantem (czyli ministrem na klęczkach), bo przecież wszyscy posłowie są sobie równi, a marszałek sejmu powinien służyć posłom – tak jak du*a służy do s*ania – tylko w celu zapewnienia im sprawnej działalności sejmowej. A więc mnie specjalnie nie razi to, że ktoś komuś przewiduje przyszłość, nawet gdyby robił to z naruszeniem prawa i w formie interpersonalnej krzycząc np.: „Ja cię powieszę”! Nie dziwią mnie takie sytuacje odkąd we wzorcowych parlamentach (Japonii, W. Brytanii, czy USA) „wybrańcy narodu” leją się po mordach. Nieco zaskakuje mnie tylko to, gdy sołtys naszego sejmu witką napie*dala posłów zaganiając ich do właściwych folwarków zwierzęcych i boksów.

Zbulwersowany jednak jestem tym, że olbrzymia część narodu otaczający świat widzi oczami człowieka, który – jak sam przyznał – nie ma nawet średniego wykształcenia, nie zna języków obcych (np. poza zwrotami typu: zdradzieckie mordy), nie wyjeżdża za granicę, nie potrafił założyć rodziny ani nawet konta bankowego, nie ma prawa jazdy i nie ma prawa zarządzać Polską, a jednak robi ze świadomością narodu co chce i na co pozwolą mu biskupi. No i właśnie ta „olbrzymia część narodu” w komentarzach internetowych, oraz głosami swoich reprezentantów parlamentarnych, zgodnym chórem potępiła w czambuł wystąpienie posła lubującego się w wypowiadaniu obskurnych treści. Jeszcze bardziej zadziwia mnie to, że do chóru pożytecznych idiotów przyłącza się opozycja. Nie to jest bowiem najważniejszym problemem upadku demokracji.

Pasjonujemy się tym, że ktoś powiedział „będziesz wisiał”, a nie widzimy tego, że stale i systematycznie najważniejsi funkcjonariusze państwowi – w stylu: „modli się pod figurą, a diabła ma za skórą” – kłamią i oszukują naród. I teraz zagadka dla płaskoziemców: Złapanie kogoś na t.zw. „czynie na gorąco”, upoważnia do obywatelskiego zaaresztowania. Czy w takim razie w odniesieniu do posłów posługujących się kłamstwem i fałszem, powinny być zastosowane podobne środki? Fałszowanie informacji o najważniejszych faktach i wydarzeniach jest czymś znacznie gorszym niż fałszowanie dokumentów, a więc i reakcja stróżów prawa powinna być proporcjonalna. Nie żądam, aby premierowi – któremu dwukrotnie sąd udowodnił kłamstwo – założyć kajdanki i na kopach wynieść ze sceny parlamentarnej i politycznej, ale jakieś postępowanie wyjaśniające powinno się rozpocząć.

Nie może przecież być tak, aby złodzieje i oszuści (maseczki, respiratory, wybory, łamiący prawo i konstytucję, ułaskawieńcy, itd., itp., …) składali rączki jak do Bozi i nadal oszukiwali naród. A czy może być inaczej? Niestety nie! Opozycja to przecież ten sam korzeń sięgający dna moralnego. Pamiętamy jak w 2007 r. Tusk dochodząc do władzy obiecywał duetowi „Kaczyński / Ziobro” trybunał stanu. I pamiętamy, że skończyło się to na obietnicy, bo przecież ku*wa ku*wie łba nie urwie”. A jeżeli nie na koalicję i nie na opozycję, to na kogo ma się spuścić niezależny elektorat? Czy stać nas nadal na nieudaczników, którzy latami uczą się jak wsiadać do rządowych limuzyn i jak udawać, że się rządzi? Wypadałoby zaufać jeszcze raz wykwalifikowanym dziadersom z b. PRL, ale kto na nich postawi? Może więc prawica optująca za Braunem? Nie, bo konfederacja odbiera elektorat obu popisdowatym partiom. Może więc młodzi, niezależni? Pytań jest sporo. Na razie jednak patrzmy na świat swoimi oczami, Braun powiedział prawdę, więc po co bić pianę z tego powodu?

40 uwag do wpisu “„Będziesz wisiał!” – to groźba, czy wróżba?

  1. Ja pamiętam opozycję pod koniec rządzenia. Nie przewidzieli, że Narodowi się odmieni! Byli leniwi, bo nawet nie chciało im się Ziobro postawić przed trybunałem stanu. Byli zbyt pewni siebie i dlatego wszyscy przegraliśmy.

    Polubienie

    1. Dzisiejsza opozycja, czyli dawniejsza koalicja PO i PSL, przegrała bo załatwiły ich podsłuchy z knajpy „U Sowy”. Zastanów się jak byś odebrała symetryczne informacje, że np.: a/ Glapiński da PiS nieograniczoną kasę na wybory, b/ Suski załatwia dla siebie i żony przychylność Urzędu Skarbowego (za łapówkarski zegarek), c/ Kamiński organizuje prowokacje, d/ reszta bandy spod znaku Rady Ministrów kradnie co się da, e/ minister sprawiedliwości oraz sądownictwo obiecuje bezkarność dla złodziei, f/ ministrowie finansów i spraw zagranicznych wyśmiewają się z USA i UE, itd., itp., …

      Polubione przez 1 osoba

        1. @sagula
          „Polaków nie uderzyły rozmowy u Sowy i zegarek” tylko to w jaki sposób Tusk skomentował całe zdarzenie. Nie chodziło przecież o niegrzeczne wyrażanie się podczas przeżuwania ośmiorniczek i popijania ich winkiem, tylko o rozmowy graniczące z planowanym zamachem stanu.

          Polubienie

          1. Ja nie słyszałam nic o zamachu stanu. Teraz słyszę raczej, że odebrano nam już wszystko i dążą do alienacji nas na arenie międzynarodowej i to jest zamach stanu na Naród!

            Polubienie

  2. Z każdym rokiem wydaje mi się, że rząd jest coraz bardziej bezczelny w swoich poczynaniach. Robią co chcą, wiedzą, że im to ujdzie płazem, ba, ludzie nawet przyzwyczaili się do tego cyrku i teraz nawet ,,oczekują”, że któryś poseł znowu odwali jakieś głupoty, ukradnie, oszuka itd. Patrzymy na to jak na jakąś telenowelę, a poczynania rządu nam spowszedniały…Czy nigdy nie było możliwości coś z tym zrobić, czy to nowe zjawisko, że teraz kto się dochapie ten już jest nietykalny?
    Karanie posłów za kłamstwa czy złe zarządanie pieniędzmi to jedna sprawa, ale ja bym zaczęła od podstaw takich jak np normalne wysławianie się w parlamencie czy na obradach, bo nie wyobrażam sobie, żeby w normalnym zakładzie pracy ludzie mówili do siebie tak jak drą się na siebie posłowie. Już po tym widać, że nie ma tam żadnego profesjonalizmu, etyki pracy itd. Jak mówiła nasza pani od historii w liceum ,,król był zawsze odpowiedzialny przed bogiem i historią, czyli w praktyce przed nikim”- nasz rząd właśnie ewoluował do tego poziomu.

    Polubienie

    1. To co opisujesz zaczęło się znacznie wcześniej, wg mnie po rezygnacji T. Mazowieckiego. To wtedy „AWS Solidarność”, z której wywiodły się późniejsze partie PO i PiS, poczuła bezkarność. Naprawę trzeba by było zacząć od początku, bo poziom zepsucia i degeneracji społeczeństwa jest olbrzymi. To co się dzieje w sejmie jest mi zupełnie obojętne na zasadzie „widziały gały (gały to wyborcy) co wybierały …”. A więc nie walczmy o odebranie władzy PiS, tylko o przywrócenie praworządności, czyli usunięcie na stałe z polityki takich „łamaczy prawa i konstytucji” jak Duda, Tusk, Kopacz, Komorowski, Szydło, Miller, Czarzasty, Morawiecki oraz ich zastępców.

      Polubienie

        1. W normalnym kraju (no, może z domieszką autorytaryzmu) za kluczowe błędy w zarządzaniu i degeneracji struktur państwa najwyższą karę ponosi najwyższy funkcjonariusz, czyli im niżej tym łagodniej. W zdemoralizowanych strukturach jest dokładnie odwrotnie, to dlatego u nas lustrację rozpoczęto od nic nie znaczących prawników i adwokatów ćwiczących mięśnie na kopiowaniu, przenoszeniu i niszczeniu dokumentów. I dlatego nadal zarządzają nami jakieś kreatury o pseudonimach „Balbina, rycerz, konsul, kapeć”, itp. hołota.

          Polubione przez 1 osoba

  3. To jest najbardziej wkurzające, że nikt nie ma sposobu na to, aby łamanie prawa i konstytucji a nawet polityczne chamstwo zlikwidować, ukarać… Panuje zasada: „Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie”. Pamiętamy wołanie o mordach zdradzieckich połączone z bezpodstawnym oskarżeniem o morderstwo, kombinacje z reasumpcjami i wrzutkami do ustaw, wieszanie portretów polityków, demonstracyjne wychodzenie z sali podczas ważnych sprawozdań itp… Opozycja się oburza, pisze pisma i wnioski ale tak naprawdę nic z tego nie wynika.
    Jesteśmy bezradni jak dzieci.

    Polubienie

    1. Sposoby są, to: przywrócenie praworządności, decentralizacja władzy i przywrócenie Służby Cywilnej. Ale na takie odebranie zabawek władzy nikt się nie zdecyduje. Czy cechuje nas bezradność? Ja bym raczej podejrzewał, że jest to brak wyobraźni, a przecież już w 2015 r. po aferze z zablokowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego widać było, że PiS idzie na „rympał”.

      Polubienie

    2. Bet, a za co karać? Przecież to wszystko, co wymieniłaś jest dobre, bo czynione dla dobra umiłowanej Ojczyzny, Narodu i ku chwale Pana. To chrześcijańskie i patriotyczne, o! 😉

      Polubienie

  4. PKanalia

    żeby doszlusować do wszystkich zapytałem Wujka Gugla o wspomnianą frazę i z grubsza już wiem, o co chodzi, a detale już mnie nie interesowały…
    przypomnę genialną książkę Mistrza Edmunda (Niziurskiego) „Siódme Wtajemniczenie”, tam w końcówce niejaki Lolo objaśnia świat wiecznemu fuksowi Gustkowi, który kompletnie nie pojmował sytuacji, gdy dwa na pozór wrogie gangi jednocześnie de facto współpracują ze sobą, to szło jakoś tak /cytuję/:
    „- Ale przecież wciąż trwa Wielka Kołomyja Elementarna?
    /wyjaśniam: chodziło o ustawiczne zbiorowe bójki uczniów w szkolnej łazience/
    – Oj tam, oj tam, odrobina ruchu na świeżym powietrzu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.”
    więc co tu się przejmować, gdy ktoś komuś przysra z trybuny sejmowej, zresztą co to za sejm, gdzie od dawna już porządnego mordobicia nie było /ja tam nie pamiętam/ 😆
    kiedyś to były czasy: „masz coś do mnie, tak na poważnie, to stawaj na poważnie, na wszystko: maczety, kałachy, topory, plucia i wrzaski” 😆
    a teraz?… jak mawiają Czesi „wysrat se na to!”… na lewaka /brunatnego, czyli naziola/ Brauna, jak i na pizduszonka Gowina… pokrzyczą, pohuczą, ktoś strzeli focha, tylko co ma z tego wynikać?…

    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. PKanalia

      */coś pomyliłem, sorry, za szybko czytałem, to nie Gowin ma wisieć, tylko jakiś tam Niedzielski, ale to jest pomyłka na marginesie błędu, bez znaczenia w stylu „wyżeł pierdzi” z „seter pierdzi” 😆

      Polubienie

      1. Pełna zgoda. Nie chodzi przecież o to, „co kto komu i za co” (ew. nawet dał po mordzie), ale o rzeczy znacznie poważniejsze. Funkcjonariusze państwowi powinni wiedzieć, że ich słowa wygłaszane z ław parlamentarnych, sądowych i sejmowych mają taką samą moc jak słowa pisane. A więc świadome propagowanie fałszywych informacji jest równoznaczne z fałszowaniem dokumentów.

        Polubienie

  5. Słuchałem kiedyś audycji w telewizji w Polsce, nie pamietam ani tytułu ani uczestników. Jedna z rozmówczyń powiedziała jednak coś co mnie zastanawiało i wydaje mi się jest całkiem dobrym odzwierciedleniem sukcesu pismaków … oni nauczyli się mówić językiem tłumu. Tłum uwierzył w ich propagandę na dodatek to właśnie z tego tłumu wyciągają kolejnych bałwanów jak choćby cukiernika na rzecznika i tłum uwierzył, że każdy z nich może zrobić karierę. Kłamstwo członków tłumu jest wybaczane nawet to najpaskudniejsze, chamstwo jest wybaczane, nieuctwo, złodziejstwo i wszystko inne.
    W sprawie Tuska czuje podobnie…. Ku…a, ku…wie łba nie urwie.

    Polubienie

      1. Jak się mówi i przemawia do koła gospodyń wiejskich to się przekazuje to co ono chce usłyszeć…tak Szydło wygrała mandat do UE. To oczywiście zawsze mijało się z tym czego oczekujesz czyli z ważnymi i prawdziwymi treściami….o przepraszam były ważne i prawdziwe dla koła gospodyń.

        Polubione przez 1 osoba

  6. jotka

    Mnie dziwi ta sytuacja także dlatego, ze gdy wieszano na szubienicach w Katowicach portrtey europosłów, do dziś nie znaleziono i nie ukarano winnych, choć film nagrano.
    Co jakiś czas skrajna prawica dochodzi do głosu, oby nie doszła do władzy!

    Polubienie

    1. Między wieszaniem zdjęć na szubienicach, a przewidywaniem komuś, że będzie wisiał, w zasadzie nie ma różnicy. Problem w tym, że pomijając tę „zasadę” do głosu dochodzi „Wielki Interpretator” z PiS, który może wszcząć postępowanie karne, albo uznać, że „nic nie było”.

      Polubienie

  7. Klik dobry:)
    Nie dziwi mnie wcale, że się nawzajem „wieszają”. Takich mamy posłów, jakich sobie wybraliśmy. Dlaczego więc teraz na nich narzekamy i piętnujemy patologię w ich wydaniu. Winię – może nie w 100% i nie tylko – społeczeństwo. Człowiek, który jest chamem lub kłamcą czy złodziejem, wybiera ludzi, z którymi się utożsamia. Nieliczne – wartościowe wyjątki – nie dadzą rady zawalczyć. Tacy wartościowi siedzą cichutko w obawie, że mogą zostać utytłani. Zresztą i tak nie dojdą do stanowisk dających szansę na przeprowadzenie pozytywnych zmian, bo mają proste kręgosłupy i nie klękają przed chamami, kłamcami i złodziejami. A liczni z nich nie chodzą po prostu na wybory, bo nie mają na kogo głosować.

    Kto ogląda TVP info i chodzi na msze św. do kościoła, ten się dziwi i bulwersuje tylko tym, co telewizja i jego ksiądz. Według tej samej zasady chwali i podziwia. Skoro telewizja mówiła, a ksiądz powtórzył, to znaczy, że tak patrząc nie pójdzie się do piekła. Jedyny ratunek w okulistach. Może dlatego takie długie do nich kolejki? Jeśli tak, to mam nadzieję, że coś się zmieni. Na rozum chyba nikt nie pomoże, ale chociaż właściwe widzenie by pomogło.
    Okuliści na barykady i do roboty, o! 😉 🙂

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Jak wiesz ja nie chodzę na wybory, ale nie dlatego, że „nie mam na kogo głosować”, bo zawsze można wybrać na zasadzie negatywnej selekcji odrzucając najgorszych. Nie głosuję, bo uważam, że to jest fikcja, gdy mogę wybierać tylko z tych, których wcześniej polubił lider partyjny.
      „Okulistów” nam potrzeba, i tu masz rację. Masz też rację podejrzewając, że nawet jak przejrzymy to jeszcze nie oznacza to, że już zrozumieliśmy. A więc „szable w dłoń i hajda na koń”. 😉

      Polubienie

  8. Ech… Za czasów I Rzeczpospolitej (przed fazą rozkładu) na posła wracającego z obrad Sejmu czkało kilkuset co najmniej raptusowatych wyborców, z szablą i czekanem każdy. Moralność takiego posła była dobrze chroniona. A dzisiaj? Nawet c..j mu na drzwiach strach napisać, bo mogą złapać i wsadzić… Tfu!

    Polubienie

  9. Już dawno temu powiedziałem, że jeżeli się wybiera między dżumą a cholerą, to nigdy nie będzie dobrze. Na chwilę obecną, nie widzę wyjścia z sytuacji. Kto wie, czy spełnienie groźby posła Brauna nie zadziałało by odświeżająco?

    Polubienie

    1. Gdybyśmy jeszcze wiedzieli, czy zaraziła nas dżuma, czy cholera, czy może obie na raz …
      Braun powiedział to z pełną świadomością, i zapewne jeszcze nie raz przypomni się w takiej formie. Tu chodzi o poklask publiczny.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.