Świat walczy ze zbliżającą się Apokalipsą, a PiS walczy ze sobą … Podwyżki dla polityków.

Błędem byłoby stwierdzenie, że PiS znowu zamieszał wodę w stawie, przyznając np. podwyżki dla polityków, bo przecież widać, że PiS miesza nieustannie myśląc, że to woda, a to tylko gówno. O płacach dla polityków i funkcjonariuszy państwowych pisałem wielokrotnie (patrz margines, kategoria „Praca i pieniądze”), więc teraz będzie tylko powtórka z rozrywki. Jeżeli chcemy aspirować do światowego poziomu „zachodnich państw”, poprzez nawracanie Europy i ponowne uczenie ją „jedzenia widelcem”, to pierw wypadałoby zrelatywizować nasze polskie płace. Nie może bowiem być tak, aby jakiś były Przewodniczący Rady Europejskiej w ciągu jednego miesiąca zarabiał tyle co nasi najwyżsi funkcjonariusze przez cały rok. No chyba, że polski prezydent, premier, ministrowie, posłowie, i cała reszta wesołej ferajny to tylko marionetki …

Spróbujmy zatem pochylić się nad problemem podwyżek w kontekście „jaka praca, taka płaca”. Zacznijmy od posłów, którzy powinni legitymować się najwyższymi kwalifikacjami społecznymi i zawodowymi. Nie wymagajmy doktoratów i profesur, wystarczy, aby każdy poseł wylegitymował się wyższym wykształceniem, kilkunastoletnim pozytywnym stażem na wysokich stanowiskach i w gospodarce i w administracji, komunikatywną znajomością min. 2 obcych języków, i zdolnością logicznego rozumowania i wnioskowania. Proste, prawda? Nie są to wygórowane wymagania, bo takie oczekiwane są już na poziomie np. od kandydatów do pracy w charakterze czyściciela klatki goryla (pisałem o tym kilka lat wcześniej) 😉

Oczywiście płace ministrów, premiera i prezydenta powinny być odpowiednio wyższe, regulowane np. dotychczasowymi zasadami. Proponuję więc, aby na starcie posłom przyznać płace nieco mniejsze od unijnych, i np. w wys. ok. 30 tys. zł/mc, ale wyłącznie tym, którzy spełniajają opisane wyżej wymagania. A co zrobić z „ojszczypłotami”, „siuśmajtkami”, „znajomymi króliczka”, kucharkami, i towarzyskimi odkryciami prezesa, nie spełniającymi odnośnych wymagań? No cóż, to kiedyś i tak by musiało nastąpić, tu należy zastosować procedurę wyniesienia nie na ołtarze, ale na kopach, w stylu „noga, dupa, brama”.

24 uwagi do wpisu “Świat walczy ze zbliżającą się Apokalipsą, a PiS walczy ze sobą … Podwyżki dla polityków.

    1. Myślę, że posunięcie PiS nie jest ani idiotyczne, ani mądre. W ogóle nie zwalcza się nepotyzmu w ten sposób. PiS może przetasować „nepotów” i zatrudnić ich ponownie na zasadzie barteru (ja zatrudnię twojego, a ty mojego) 😉😁🤣

      Polubienie

  1. Dał Kaczyński podwyżki, gdyż boi się, że mu uciekną tam, gdzie płacą lepiej! To taki cwany zabieg, ale mnie oczu nie zamydli.
    I tak ich utrzymujemy z podatków naszych i niech nie płaczą, że tak mało mają z tej polityki!

    Polubienie

        1. A kto będzie zwiewał do innej roboty, jak tu mają „R-kę”, immunitet, fundusze na zagospodarowanie i reprezentację, limuzynę z kierowcą, ochronę, darmowe leczenie na najwyższym poziomie, i mogą jeszcze bezkarnie nakraść ile wlezie?

          Polubienie

          1. W rozporządzeniach do Kodeksu pracy uchylono art. o odpowiedzialności służbowej. W najbliższym czasie, „ciemną nocą, gdy koty się kocą” zostanie uchwalona ustawa o bezkarności urzędników:
            https://www.rp.pl/Prawo-karne/200929309-To-pewne-projekt-ustawy-o-bezkarnosci-urzednikow-wroci-do-Sejmu.html
            To oznacza, że tylko w trybunałach lub w UE można będzie rozliczać takich jak Ziobro. Ale zanim odzyskamy trybunały, to sprawy się przedawnią.

            Polubienie

  2. Ktoś przytomnie zauważył, że mierzenie skalą europejską zarobków polityków jest niestosowne gdy takiej samej skali nie stosuje się w sprawie zarobków wielu, wielu innych grup zawodowych. Tym bardziej, że w tych innych grupach zawodowych wymagane są kwalifikacje, o których tak słusznie wspominasz.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Faktycznie porównywanie polskich płac z europejskimi jest niemożliwe z wielu powodów, gdy jednak odniesiemy się do do t.zw. „ogólnych dochodów” (gdzie od prezydenta, aż do sołtysa „każdy orze jak może”, a jak nie może to też orze 😉 😁🤣 ), to regulacja płac, kwalifikacji i odpowiedzialności wydaje się niezbędna.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Do naszej dyskusji w Facebooka:

    Leszek Szymowski – dziennikarz śledczy
    4gtSsp ognurhlmosoreddza.a ·
    Sensacyjne kwity Banasia na Ziobrę
    Za to, co Marian Banaś znalazł w Funduszu Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro może trafić na wiele lat do kryminału.
    Paręnaście miesięcy temu siedzieliśmy z Marianem Banasiem przy herbacie i ciastkach w mieszkaniu wspólnego znajomego i rozmawialiśmy o naszym krajanie – Zbigniewie Ziobrze. Ziobro bardzo gniewał szefa NIK, bo intrygował przeciwko niemu, próbował go w coś wrobić, rozpętywał przeciwko niemu histerie medialne, szukał kwitów itp. Marianowi (mówię tak, bo jesteśmy na „ty”) bardzo przypadła do gustu moja książka „Uwikłany. Nieautoryzowana biografia Zbigniewa Ziobry” zwłaszcza ten jej rozdział, w którym opisałem finansowanie fundacji Lex Nostra, kierowanej przez recydywistę Macieja Lisowskiego (13 wyroków skazujących za oszustwa i wyłudzenia pieniędzy) przez Ministerstwo Sprawiedliwości a konkretnie przez Fundusz Sprawiedliwości. Banaś był mocno zaskoczony, bo jednak otwarte finansowanie z pieniędzy publicznych bandyty i kryminalisty to gruba przesada.
    – Wiesz – powiedział w pewnym momencie. – A może by zacząć kontrolę całego Funduszu Sprawiedliwości?
    – Świetny pomysł – odpowiedziałem, widząc jak milczący dotąd gospodarz kiwa głową z aprobatą. – Tylko daj kogoś odważnego do tej kontroli, żeby nie mogli go przekupić ani zastraszyć.
    Kilka tygodni później, w Funduszu Sprawiedliwości rozpoczęła się kontrola NIK, która trwała dłużej niż na początku planowano. Wszystko dlatego, że rozmiar bałaganu przekroczył najśmielsze oczekiwania kontrolerów NIK i szefa Izby czyli Mariana Banasia. Ale nie tylko dlatego. Okazało się bowiem, że wydatki na Fundację Lex Nostra to tylko kropla w morzu. Raport w ostatecznym kształcie (leżą przede mną fragmenty) wydaje się być kapitalnym załącznikiem do przyszłego aktu oskarżenia przeciwko Ziobrze. Najważniejsze wyniki ustaleń są następujące:
    – Po czwarte: w FŚ panował bałagan, brak było procedur dotyczących wydatkowania pieniędzy, stąd część pieniędzy trafiła na cele niezgodne z przeznaczeniem Funduszu.
    – Po trzecie: 32 miliony złotych wydano od 2017 roku na wsparcie Fundacji Mediacji i Edukacji Prawnej Lex Nostra kierowanej przez recydywistę Macieja Lisowskiego (13 wyroków) ale nie do końca wiadomo na co konkretnie, bowiem fundacja nie przedstawiała resortowi wiarygodnych dokumentów z wykorzystania tych pieniędzy.
    – Po drugie: o jednym i drugim Zbigniew Ziobro wiedział ale nic z tym nie zrobił, choć miał taki obowiązek.
    – I wreszcie po pierwsze – najważniejsze i najciekawsze – pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości trafiły do rozmaitych instytucji niezwiązanych z jego celem (Fundusz ten ma wspierać ofiary przestępstw) ale takich, które przekazywały pieniądze dla Solidarnej Polski i finansowały akcje polityczne promujące Zbigniewa Ziobrę.
    Inaczej mówiąc: pan Ziobro kradł publiczne pieniądze, aby poprzez rozmaite instytucje wykorzystywać je do promocji siebie i swojej partii w taki sposób, aby zacierać ślady prowadzące do jego osoby.
    Jest to więc przestępstwo, za które Ziobro musi trafić do kryminału.
    Prywatnie cieszy mnie, że miałem swój drobny udział w ujawnieniu tego procederu. Czyż jednak Ziobrze, który w 2019 roku próbował mnie zamknąć pod sfingowanymi zarzutami, mogłem odmówić?
    Czytajcie, lajkujcie i udostępniajcie.
    Podoba Ci się to, co robię? Wesprzyj mnie dowolnym datkiem:
    15 1140 2004 0000 3502 7636 7495
    A książkę o Ziobrze, z rozdziałem, który tak się spodobał Marianowi Banasiowi, możecie zamówić tutaj:
    https://capitalbook.com.pl/…/Uwiklany…/4495…

    Polubione przez 1 osoba

  4. Pomijając wszystko inne, takich rzeczy w trudnej sytuacji choćby służby zdrowia, nie mówiąc o emerytach się nie robi…któraś z rozmówczyń Szkła Kontaktowego stwierdziła, ze lepiej byłoby z tych pieniędzy ulżyć doli powstańców, póki jeszcze żyją!

    Polubienie

    1. Polityka płacowa jest chyba najbardziej zdemolowanym działem nie tylko w służbie zdrowia, i w zasadzie nie wiadomo z której strony naprawiać, bo wszędzie gnój. Powstańcom należy się o wiele więcej niż mogą sobie wyobrazić rządzący.

      Polubienie

  5. Klik dobry:)
    Bez względu na kwalifikacje „im się wszystko po postu należy”. Przyjąć do wiadomości i nie dyskutować! A ci co zaczęli walkę ze sobą, przestać wierzgać, kochać prezesa i przytakiwać mu! Zapanuje wtedy spokój i miłość, o!
    😉 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.