„To jest moja osobista decyzja”

Jego Naczelnikowska Wysokość nieudolnie sprawująca władzę „od morza do morza”, właściciel wszystkich członków PiS, oraz swojego, prezes wszystkich prezesów, a zarazem szeregowy poseł, raczył „w trybie żadnym” wypowiedzieć m. in. tytułowe słowa, które spróbuję przytoczyć i rozwinąć. A więc:


Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi komunistycznej, z domu niewoli Wielkiego Czerwonego Brata. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!


Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy (mniej ważne zgłaszaj Morawieckiemu i Przyłębskiej), gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia.

Pamiętaj o ważnych rocznicach, takich jak np.: 10.04 2010, aby je odpowiednio święcić.

Sześć dni będziesz pracować za miskę ryżu.

Siódmego dnia wszystkie swoje zarobki złożysz w ofierze „na tacę”.

Pamiętaj, że w sześciu dniach Pan twój zniszczył praworządność kraju w którym mieszkasz, więc może zniszczyć i ciebie.

Czcij Pana twojego, jego urzędników, oraz bydło jemu i im podlegające, ze szczególnym uwzględniem kota.

Nie będziesz: zabijał, cudzołożył, kradł, i kłamał chyba, że tak ci nakaże twój Pan.

Nie będziesz pożądał domów, nieruchomości, żon urzędników twojego Pana, ani dzieci jego … no chyba, że pobrałeś odpowiednie święcenia naczelnikowskie i jesteś pedofilem.

Wtedy coś jebnęło w niebie i sen mój się skończył.

17 uwag do wpisu “„To jest moja osobista decyzja”

  1. mrfoobaar

    Pytanie jak zdefiniujesz czym jest na przykład kradzież. W realiach jakie powstały po roku 2o15 pomiędzy Odrą a Bugiem obowiązuje definicja jaką posiali wyznawcy czerwonej gwiazdy. Brzmi ona następująco: „Co Twoje to i Moje, ale co Moje to nie ruszaj”.

    Wyznawcy czerwonej gwiazdy mają jeszcze swój dekalog. Pierwsze przykazanie brzmi „Obywatel przed urzędnikiem musi mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem nie peszył majestatu urzędniczego”.

    Polubienie

  2. „Towarzysze i obywatele! Rodacy narodowi!
    Państwo to partia, partia to ja, a jam jest, którym jest po to, aby ujebać wam życie, rozpierdolić to wszystko i żeby nic nie było.”
    po tym szczerym i pełnym pochylenia z troską przemówieniu bez żadnego trybu neokomuna wygrywa kolejne wybory, a epidiaskop koronuje małego na GRULA /nie na króla, bo król już jest, do tego Żyd, żeby było śmieszniej/…
    i to wcale nie jest żart, tylko pełna powagi futurologia…
    p.jzns 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Wbiło mi się w pamięć takie słuszne hasło rzucane w tamtej epoce: „Towarzysze po dysze, towarzyszki po dwie dyszki”, po którym – jako najmłodszy – wybiegałem z firmy do najbliższego sklepu monopolowego. Dopiero po takim „drinku” przystępowaliśmy do pracy, czyli do ponownego zbierania „dyszek”.

      Polubienie

  3. Jeszcze trochę, a będzie Korea Północna, ale w tej Korei Polacy się urządzili i mają w dupie wszystko, by tylko 500 wpływało na konto!

    Polubienie

  4. Czytałam tę wypowiedź wodza na wodze, toż on prawo i życie w tym kraju, tak rzekł i tak ma być!
    Po co nam sądy i przepisy?
    Wystarczy opinia prezesa!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.