II Wojna Światowa według Normana Daviesa

Przyczepiło się gówno do okrętu i krzyczy: Płyniemy! Kontrowersyjne wypowiedzi Normana Davies’a z okazji rocznicy II Wojny Światowej pozwoliły mu wrócić na chwilę na jakieś tam strony publikatorów mendialnych. I tak została wyjawiona kolejna prawda! Owa prawda Davies’a brzmi: „II Wojny Światowej bez Rosji Sowieckiej by się nie wygrało”. Prawda, i to szczera, a nawet „Tischnerowska gówno prawda”. Bo, aby młode pokolenie pojęło właściwe proporcje II Wojny Światowej, warto przytoczyć skutki tej straszliwej tragedii:
https://epodreczniki.pl/a/skutki-ii-wojny-swiatowej/DPCeLBajr
Oczywiście grubo ponad 20 milionów Rosjan, którzy ponieśli śmierć w starciu z hitlerowcami nie da się porównywać z kilkoma milionami koalicjantów, bo zaraz pojawia się argument ceny życia ludzkiego. Ceny, która dla Stalina nie miała większej wartości. Ale fakt jest faktem.

Podobnie wygląda sprawa z wątpliwościami typu: Kto nas Polaków właściwie wyzwolił? Jeżeli w 1945 r. zniewolili nas Rosjanie – jak twierdzi np. Sz. Antek – to być może wyzwolicielami byli koalicjanci, albo Powstańcy Warszawscy? Nie da się więc ukryć tego, że kiedy na wschodzie Polski witano Rosjan „chlebem i solą” oraz rzucano im kwiaty podczas przemarszu, to nieco poźniej na zachodzie Polski, wyzwolicieli witał Werwolf:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Werwolf
a miejscowi autochtoni zamiast kwiatami obrzucali Rosjan granatami. A więc panie Normanie Davies, może zamiast tego co Pan powiedział wypadałoby powiedzieć, że: „Bez pomocy koalicjantów Rosja by nie wygrała wojny z hitlerowcami”. Niby nic, ale nie sprawia to wrażenia płynącego okrętu i gówna do niego przyczepionego, o czym piszę na wstępie.

26 uwag do wpisu “II Wojna Światowa według Normana Daviesa

  1. Davies słynie z kontrowersyjnego pisania i wypowiedzi.
    Najlepiej byłoby, gdyby zarówno Rosja jak i koalicjanci nie dopuścili w ogóle do wojny, ale co tam mała Polska, interesy mocarstw zawsze ważniejsze.
    Paradoks taki – wychwalamy pod niebiosa bohaterów wojennych, a oni stanowili mięso armatnie i pokaz siły jednostek o wybujałych ambicjach politycznych.
    I te ordery dla matek, które straciły synów na wojnie- okropne!

    Polubienie

  2. stwierdzenie „II Wojny Światowej bez Rosji Sowieckiej by się nie wygrało” zawiera pewien błąd logiczny, nie uwzględnia związków przyczynowo skutkowych, gdyż to nie Rosja się prosiła o udział w tej wojnie, tylko Hitler sam ją „zaczepił” i do tej wojny wciągnął…
    można jednak to rozumieć tak, że Stalin teoretycznie po zwycięskiej kontrofensywie mógł w pewnym momencie odpuścić, zająć na przykład jakieś tereny na zachodzie, może nawet z Polską włącznie i na tym koniec… tak na zasadzie „napastnik dostał po mordzie, pogoniliśmy go kamieniami, więc nie powinien wrócić”… tylko że taka filozofia wojny jest na poziomie harców plemienia Koko z plemieniem Kuku lub wojen gangów ulicznych małolatów /dorośli już inaczej je toczą/… Stalin jaki był, taki był, ale nie był małolatem i wiedział, że nie wystarczy wyrwać perz, tylko trzeba przekopać teren i pojechać jakimś szuwaksem do korzeni…
    reasumując wypowiedź Daviesa nawet nie jest spekulacją, gdybaniem historycznym, bo opiera się na fikcji niemożliwej do zaistnienia… czyli szkoda na to czasu…

    temat „wyzwolenia” to jest osobna sprawa… tak naprawdę jest to kwestia względna i umowna… ktoś przykuty do ściany na sztywno czuje się wyzwolony, gdy uwolnią mu jedną nogę i pozwolą sikać bez pytania o pozwolenie…
    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. Wprawdzie od dawna pojawiają się informacje dowodzące, że gdyby nie agresja Niemców na ZSRR to prawdopodobnie także Stalin miał chęć uderzyć na Niemcy. Nie w tym jednak rzecz. Można się licytować tym, kto więcej „zainwestował” w II WŚ, ale nie da się porównać ponad 22 milionów ludzi, którzy ponieśli śmierć w t.zw. „obronnej wojnie ojczyźnianej”, z kilkoma milionami ofiar po stronie aliantów. No i wreszcie „Łuk Kurski”, gdzie w największej dotychczas wojnie pancernej Rosjanie, i tylko oni (!), przełamali Niemców, zmuszając ich do odwrotu. Masz rację, szkoda na to czasu, ale pan Davies widzi to inaczej.
      Fakt, że ocena „wyzwolenia” jest – tak jak piszesz – kwestią umowną, jednak to Rosjanie wyzwolili nas od Niemców, którzy rozstrzeliwali nas na ulicach, i palili w obozach koncentracyjnych. Niemcy zabijali i zabili „tak jak leci” ok. 7 mln. Żydów, i Polaków, natomiast Rosjanom udowodniono wykonanie ok. 2 tys. wyroków kary śmierci (także polowych) na osobach uznanych za wrogów ZSRR.

      Polubienie

  3. Spory na temat kto i kiedy wygrał oraz kto i kiedy i w jakim stopniu przegrał tę czy inną wojnę będą trwały do końca świata. Fakty historyczne można różnie interpretować i różnie przekazywać kolejnym pokoleniom.
    No i z Putinem zadzierać straszno…

    Polubienie

    1. Spory będą trwały, to fakt. Ale wkurza to, że Amerykanie wcinają się do naszych europejskich spraw, jakby nie pamiętali, że ich wojna z Japonią zakończyła się dopiero w 1946 r. ludobójstwem popełnionym na niewinnych mieszkańcach Hiroszimy i Nagasaki.
      Tak przy okazji, od Stalina do Putina minął prawie wiek, a wygląda tak jakby nic się nie zmieniło. 😀

      Polubienie

    1. Lubiłem oglądać te parady, szczególnie wtedy, gdy na trybunach gościły głowy państw ówczesnych koalicjantów, z prezydentem USA na czele.
      Trochę było mi żal tych stareńkich kombatantów marznących w słocie i deszczu. Ale wiem, że dla nich to honor, zaszczyt i obowiązek. Aż się prosi, aby u nas obok AL-owca, czy GL-owca zasiadał „Żołnierz wyklęty”. Ale do tego nasze władze muszą jeszcze dorosnąć.

      Polubione przez 1 osoba

  4. No toś mu odwalił. Czytałem jego książkę bodaj o Powstaniu Warszawskim…mogę się mylić. Gość uchodzi za całkiem przyzwoitego historyka…definitywnie bardziej odpowiada mi jego historia niż kaczystów. Nie twierdze, że niezły koalicjantów Rosja wygrałaby wojnę…tak czy owak potem nas oddali Stalinowi.

    Polubienie

    1. Davies’a ceniłem, i cenię nadal, za to, że pierwszy odważył się pisać na niepopularne tematy. A to, że się „zbiesił” w ostatnich latach składałem na karb hejtu jaki na niego się wylał. Tutaj jednak – chyba przypadkowo i nie zdając sobie z tego sprawy – sporo przegiął.
      Moja polemika nie dotyczy jednak jego wkładu do badania historii, tylko drobnej sprawy jaką jest „perspektywa i kąt widzenia” różnych faktów.

      Polubione przez 1 osoba

  5. Nie czuję się na siłach dyskutować na tak poważny temat.
    Ale osobisty historyk /który czytał, czyta i będzie czytał wiele książek i opracowań nt II wojny światowej/ twierdzi że Pan Norman Davis mocno przesadza…
    A parada w Moskwie zrobiła na mnie niesamowite wrażenie…. jak zawsze zresztą…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja również – mimo, że naukę pobierałem na Wydziale Filologiczno Historycznym – nie odważyłbym się dyskutować w tym temacie, gdyby nie to, że rzecz dotyczy raczej przejęzyczenia, które nie zostało sprostowane.
      A parada – jak zwykle – monumentalna i imponująca.

      Polubione przez 1 osoba

  6. Zgadzam się z Daviesem: Bez Rosji nie zniszczono by hitlerowskich Niemiec, niezależnie od jej (Rosji) nieludzkich działań przed, w czasie i po wojnie – czemu też ten historyk daje świadectwo w swoich książkach.
    Oczywiście możesz mieć inne zdanie, zwłaszcza oparte na współcześnie wytwarzanych materiałach strony www, którą przytaczasz https://epodreczniki.pl/a/skutki-ii-wojny-swiatowej/DPCeLBajr.
    Zwróć uwagę, że dla Rosji IIWŚ zaczęła się w 1941 – od napaści Niemiec , dla Zachodu od 1944 – od lądowania w Normandii, a dla Polski w 1939, od napaści Niemiec i Rosji

    Polubienie

    1. Ja też się z nim zgadzam, chociaż uważam, że bez USA Rosja by nie pokonała Niemiec. 😀
      Zwróć uwagę na faktografię:
      1/ Atak lotnictwa marynarki wojennej Japonii 7 grudnia 1941 na bazę w Pearl Harbor rozpoczyna działania wojenne USA i Japonii
      2/ Na „Łuku Kurskim” 5 lipca a 23 sierpnia 1943 roku Rosjanie przełamują ofensywę wojsk niemieckich.
      3/ Dopiero 6 czerwca 1944 r. alianci lądują w Normandii.

      Polubienie

      1. Czy może być prawdą anegdotka właściwie mówiąca o tym, że napis na sprzęcie wojennym jaki otrzymywali tytułem wsparcia rozszyfrowali następująco: USA znaczy Ubij Sukisyna Adolfa…

        Polubienie

        1. To może być więcej niż prawda. Do dzisiaj na sprzęcie wojskowym, głównie na rakietach, dużych bombach i wszystkim na czym da się coś napisać można znaleźć napisy w stylu: „Pozdrowienia dla Saddama”, „Pocztówka dla Hitlera”, ” Za Warszawę”, itd., itp., …

          Polubienie

  7. tonette

    Być może Davies ma więcej racji niż chcemy mu przyznać.Otóż gdyby Hitler,zamiast atakować ZSRR, wykończył Anglię do czego miał i sily i sposobność w 40/41 roku,obecne dywagacje made i etos nie miałyby sensu.Chociażby z prostego powodu: braku dyskutantów.Zwłaszcza rusofobów, nieszczęśliwych z powodu tego,że wstrętni Rosjanie nie pozwolili im przejść przez komin.Już ten fakt ustawił II wojnę,gdyż po nim szanse na to iż Amerykanie spróbowaliby lądować w Europie są marzeniem ściętej głowy.Bo i po co?OMF ,naszych’ histeryków też by nie było,a przynajmniej ustawa 447 byłby bezprzedmiotowa.

    Polubienie

    1. Unikam dywagacji n.t. „co by było gdyby”, ale myślę, że Hitler bardziej by zawarł przymierze z Anglią niż wszczynał z nią wojnę.
      Natomiast ocena tego co powiedział Davies nie powinna Ci sprawić trudności. A więc, czy Rosja wygrała wojnę z pomocą USA, czy może odwrotnie, USA wygrały wojnę z pomocą Rosji?

      Polubienie

  8. Klik dobry:)
    Nie podejmę się dyskusji na temat, kto jest okrętem, a kto tym, co się do okrętu przyczepiło.
    Ale… Poczytać, co inni o tym piszą i pozdrowić można, prawda?
    Pozdrawiam więc serdecznie i melduję o studiowaniu tematu. 🙂
    Posyłam także 🌹🥀🌺🌻 🌼🌷

    Polubienie

    1. Pewno, ze można poczytać i pozdrowić kogo należy i nawrzucać też komu się należy. Na szczęście u mnie tych co można im nawrzucać praktycznie już nie ma. Praktycznie, bo w nocy, gdy mózg śpi, budzą się upiory … 😀

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.