Fundusz Odbudowy, czyli „kup pan cegłę”, albo ślepego kota w zawiązanym worku

Jak pamięć długa i szeroka, to nie przypominam sobie, abym na tym blogu żądał od posłów opozycji zagłosowania przeciw jakiejkolwiek ustawie sejmowej. Tym razem jednak – jak mawiał Pawlak – „nadejszła taka wiekłopomna chwila”, aby każdy uczciwy poseł opozycji, bez względu na orientację polityczną zagłosował przeciw ustawie PiS w sprawie Funduszu Odbudowy, zwanej też dla zmylenia, Krajowym Planem Odbudowy. Śledzącym około ustawowe poczynania Zjednoczonej Prawicy nie trzeba chyba przypominać, że otoczka towarzysząca temu co PiS wysłał do UE jako program już zatwierdzony w sejmie jest wyjątkowo ohydna, odrażająca i niezgodna z obowiązującą pragmatyką sejmową. Już za parę godzin sejm, a raczej jego karykatura, będzie głosować nad tym co dopiero jutro ma być konsultowane z zainteresowanymi instytucjami i samorządami. A więc, pośle, wybrańco narodu, zastanów się nad tym jak zagłosujesz, bo – może poza wyborem kota prezesa na senatora – większej okazji na ośmieszenie demokracji polskiej może już nie być.


Dodatek z godz. 09:45 2021-05-04

Wyjątkowy to dzień dla Polski, więc i ja wyjątkowo dopiszę kilka bieżących uwag. Śledząc poranne doniesienia nt. dzisiejszego głosowania w sejmie nad Funduszem Odbudowy z zaskoczeniem odbieram to, że właściwie wszystkie mendia, i te zależne, i te niezależne, poddając się PiSowskiej narracji, dyskutują o rzekomym braku większości sejmowej umożliwiającej PiS-owi przegłosowanie swojej ustawy. Otóż nie jest to prawda! PiS nadal ma większość sejmową. Ta większość bezwzględna może osiągnąć nawet wartość większości względnej umożliwiającej zmianę konstytucji. W poczekalni do koryta przytupują bowiem praktycznie wszystkie partie „opozycyjne”.

Pewniakiem są zarówno partie satelickie takie jak: „Porozumienie Gowina” i „Solidarni” Ziobry. Z niecierpliwością przytupują w kolejce do PiS-owskiego koryta PSL z Kukizem, oraz „Polska 2050”, bo są to albo byli, albo przyszli koalicjanci PiS. W twardym odwodzie jest „Konferderacja” (zwana V kolumną 😉 ), oraz pełowata konserwa (gł. Schetynowcy) i rozbitki SLD. Dlaczego więc PiS nie buduje większości konstytucyjnej? Odpowiedź jest prosta – brakuje synekur, którymi PiS mógłby kusić, Banasie, Obajtki i Glapińskie nie chcą odejść, a ich „znajomi króliczka” nie dadzą się łatwo oderżnąć od koryta. Jak widać problemem PiS nie jest brak większości sejmowej, ale umożliwienie swoim koalicjantom propagowanie ich nowych idei.

Jeżeli więc SLD zdecyduje się poprzeć Fundusz Odbudowy to Gowin nadal będzie nawijał o praworządności i „nie będzie się cieszył”, a Ziobro nadal będzie poniewierał projekt Funduszu Odbudowy twierdząc, że w ten sposób Polska staje się wasalem Unii. Zobaczmy teraz co by się mogło stać, gdyby opozycja zagłosowała przeciw. To już przerabialiśmy. PiS oczywiście zarządza reasumpcję głosowania i wtedy przystawki PiS z podkulonym ogonem muszą zagłosować „za”. Pozornie to niczego nie zmienia, ale dla wyborców Zjednoczonej Prawicy byłby to sygnał bardzo jednoznaczny i wymierny w nadchodzących wyborach. Oczywiście cena dla opozycji, konkretnie SLD, byłaby zbyt wysoka, gdyby nie dotrzymał umowy z PiS, ale znacznie wyższą cenę by poniosło PiS, bo albo by się okazało, że prezes i jego przystawki już nic nie mogą i trzeba zmienić rząd, albo trzeba radykalnie zmienić linię programową. Tak, czy owak, wolny Nowak. 😉

15 uwag do wpisu “Fundusz Odbudowy, czyli „kup pan cegłę”, albo ślepego kota w zawiązanym worku

  1. Klik dobry:)
    A ja myślę, że niektórzy głosujący nie „kupują kota w worku”. Czyż rodziny i znajomi posłów nie mają hoteli, restauracji i innych dóbr, którym przyda się odbudowa?
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  2. Jak można się zgodzić na głosowanie skoro konsultacje wyznaczono na jutro. To jest lampa alarmowa dla opozycji, która nie tylko świeci jaskrawym światłem ale głośno wyje!

    Polubienie

  3. Nie życzę nikomu źle, ale życzę Lewicy, by przejechała się na tym poparciu dla PiSu. Pewnych rzeczy się nie robi po prostu.

    Polubienie

  4. Mogą głosach za, przeciw, wstrzymać się, domagać lepszego podziału funduszy i co im tam jeszcze wpadnie do łba. Osobiście nie mam wątpliwości, że jeśli PiS będzie nadzorował odbudowę to Polska wyjdzie na tym tak samo jak konie z Janowa na dobrej zmianie.

    Polubienie

    1. Myślę, że nie kasa była tu najważniejsza. Była okazja, aby rozpieprzyć nie tyle ten rząd, co „ciemną ludę” na niego głosującą. Okazja była i się zmyła, dzięki zdegenerowanej do cna PO.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.