Odebrać pijanym małpom brzytwy …

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale to mądre przysłowie nie dotyczy „Polaków po szkodzie”. My „Polcy i Polaki” uwielbiamy bowiem taplać się w ciepłym od gnoju bagienku, tym bardziej im bardziej utytłany jest przywódca bagiennego stada. Nie mieliśmy szczęścia do przywódców, bo zawsze trafiał się taki co nie chciał ale musiał, albo taki co kulał na jedną nogę, przytrafił się też taki co tylko w ramach polecenia brata podjął państwową najwyższą fuchę, i taki co chciał i musiał, bo synekura wpadła mu w ramach spadku. I chociaż wszyscy oni mieli prawie równo „za uszami”, to jednak ręce mieli – jak na polityków przystało – w miarę czyste.

Wiadomo jednak, że natura nie lubi próżni i wreszcie na szczycie stada musiał się pojawić ktoś z notorycznie brudnymi łapami. No więc mamy takiego, a nawet dziesiątki, i setki „brudnorękich” pomagierów, czyli takich co to nawet świnia nie powinna im podać ręki. Ale chociaż świnia to też człowiek, to jednak trafił się taki podgatunek ludzki, który w trosce o koryto nie brzydzi się uścisku z brudnymi łapami. Po tym przydługim wstępie warto przejść do meritum. Odbywają się ważne rozmowy, rozmowy o nowym podziale koryta. Czy jest to jednak jakiś przełom? Baczny obserwator folwarcznego życia przecież wie, że po dopadnięciu do koryta i tak rządzi bezwzględna siła. Największy knur potrafi nawet wejść do koryta i tam wypróżnić się.

Być może nie uwierzymy, ale w świecie zwierząt – w przeciwieństwie do świata homo sapiens – nadal panuje demokracja. Walka o miejsce na drabinie społecznej jest czysta i otwarta, zwycięzca wygrywa i zajmuje należne mu miejsce. Co jakiś czas pojawia się nowy kandydat do władzy i wtedy ponowna publiczna walka rozstrzyga o miejscu w stadzie. Im bardziej jednak rozwinięty gatunek, głównie człekokształtnych, to tym bardziej zauważalny jest proporcjonalny rozwój metod, technik i strategii walki o władzę. W świecie szympansów, tych najbardziej zbliżonych rozwojem do nas, nagich małp, walka o władzę wspomagana jest psychologicznie i sytuacyjnie.

Kandydat na przywódcę stada czeka na okazję i atakuje dopiero wtedy, gdy ma pewność poparcia swoich pobratymców, albo zauważa oznaki słabości dotychczasowego przywódcy stada. Od świata zwierzęcego, nas nagie małpy, różni już tylko jedna, jakże ważna właściwość. Otóż demokrację mamy w dupie. Po dorwaniu się do władzy otaczamy się zausznikami, osobistymi ochroniarzami, i tp. popaprańcami. I, o ile nie pojawi się jakiś odważny Brutus, to taki władca może egzystować aż do naturalnego uwiądu. To już historia przerabiała wiele razy, my nagie małpy też, dyktatorzy mają piękne, nieraz nawet długie życie, ale końcówka bywa straszna. Może więc czas spuścić nie zasłonę milczenia, ale kotarę po zakończeniu spektaklu?

PS. Z ostatniej chwili. Jak donosi znana nam agencja, „rozmowy odbyły się w przyjaznej atmosferze”. Nikt nikogo nie zagryzł, nikt nie narżnął do koryta i nawet stolika nie wykopano … chociaż kto tam wie. Wszyscy są obżarci, ale i głodni władzy … czekają więc na okazję.

30 uwag do wpisu “Odebrać pijanym małpom brzytwy …

  1. Klik dobry:)
    Czyści i szlachetni brzytew małpom nie odbiorą, bo nie mają predyspozycji i narzędzi oraz nie znają brudnych i podstępnych metod. Mogą to zrobić tylko zaprawieni w bagiennych bojach i tak samo utytłani w brudnych korytach, ale co po tym? W miejsce jednej małpy czy świni taka sama małpa i świnia?
    Z nadzieją jednak zakrzyknę: „szlachetny powstań ludu ziemi!” 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. No to po co były te podskoki skoro wiadomo było od początku kto tu rządzi?
    A już miałam nadzieję, że coś trzaśnie. Przyjdzie nam jęczeć pod tym butem jeszcze wiele lat.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Trzaśnie, trzaśnie. 😉 😀 Wśród małp rządzi takie bezwzględne prawo „Mieć najwięcej i pracować najmniej”. Przetasowania są więc nieuchronne. To tak jak w tym dowcipie z małpą i lwem … trzeba poczekać, sama odpadnie. I mieć nadzieję, że wcześniej lew nie padnie.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Tak knuć i dołki kopać pod innymi tylko polityk potrafi. Z Gowina już się śmieją, że syn mądrzejszy…
    Nie sposób brzytwę odebrać, by się nie skaleczyć. ktoś odważny?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mówi się, że każdy Polak jest lekarzem i politykiem …
      Może więc na początek nie trzeba być odważnym? Wystarczy przecież iść na wybory i zagłosować na tych, którzy jeszcze nie byli przy korycie i w sejmie. To też jest głupi wybór, ale odetnie stare świnie od koryta i daje szansę na to, że nowe świnie szybko nie znajdą konfitur, i szkód nie narobią dużo.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Trudno mieć pretensje do kogoś, kto się urządza nie tak jak byśmy tego oczekiwali, bo to m.in. rzecz gustu. Ostatecznie poprzednia ekipa PO w dupie miała pogłębiające się rozwarstwienie społeczne, więc nie ma się co dziwić, że 500+ na dziecko i 100 zł na krowę, albo świnię jest tak atrakcyjne. Żyjemy przecież w folwarku zwierzęcym.

      Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.