Za mundurem … sądy sznurem

Mówi się jakoś tak, że jak „coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka, to to na pewno jest kaczka”. Nieprzekonani, tacy jak np., ja, dodają jeszcze, że z takim czymś, to nie wiadomo, „czy w d…, czy w oko”. I tak mi się ten element popkultury skojarzył z ostatnimi występami naszych służb mundurowych, że zamiast mundurów widzę więzienne pasiaki przełożonych tych służb. Kilka dni temu, z dwuletnim opóźnieniem, w sądzie znalazła się sprawa jednego z przełożonych wojskowych, który prowadząc szkolenie wojskowe dla studentów doprowadził w trakcie „zajęć” do śmierci jednego ze studentów ćwiczących na poligonie.

Emocje komentatorów, polityków i dziennikarzy sięgnęły zenitu skupiając się w zasadzie na dwóch przeciwstawnych opiniach (wiadomo Polak przed szkodą bazuje tylko na dwóch opiniach – jest „za, a nawet przeciw” 😉 ) Jedni, głównie generałowie, twierdzili, że wojsko nie jest dla niedołężnych nieudaczników. Inni przeciwnie uważali, że na nowoczesnym polu walki od żołnierza z wyższym wykształceniem nie powinno się wymagać umiejętności czołgania się w piachu i błocie z pełnym obciążeniem, przy ponad 30 stopniowym upale. I jakoś nikomu nie wpadło do łbów zakutych w hełmy, że wojsko powinno także umieć prowadzić na polu walki podstawową reanimację żołnierzy. Potwierdza się zatem stara prawda, że generałowie są zawsze bardzo dobrze przygotowani do wojny … która już się odbyła.

Podobnie, mniej więcej, można ocenić reakcję mendiów na niedawny atak pałkarza policjanta na bezbronną dziewczynę. Tutaj podobnie „publisia” podzieliła się wg znanej reguły na tych co „za, a nawet przeciw”. Ministranty i gwiazdory policji tłumaczyły więc, że akcja pałkarza była uzasadniona, a opozycyjni dziennikarze i komentatorzy zgodnie wyli, że pałkarz przekroczył uprawnienia. Korzystając z tego, że nagrano nie tylko akcję pałkarza, ale i wcześniejsze zachowanie jeszcze nie pobitej dziewczyny, można pokusić się o w miarę obiektywną, chociaż wyjątkowo niepopularną, ocenę zdarzenia. Na wcześniejszym nagraniu chyba policyjnym widać i słychać jak policjant zwracający uwagę przyszłej ofierze zostaje opluty i obrzucony wulgarnymi słowami. Niestety nie ma reakcji ze strony policji, bo siły są nierówne i korzystne dla protestujących.

Gdyby jednak w tej sytuacji policjanci użyli siły, i zrobili to co w kilkanaście minut później, to reakcja opinii nie byłaby tak negatywna. Mało tego, policja by mogła użyć siły współmiernej do sytuacji, a więc np. także broni ostrej (!). Jak widać jednak na kolejnym nagraniu, mściwi policjanci postanowili przegrupować siły i w zupełnie innej sytuacji (a więc bezprawnie) otoczyć bezbronną już dziewczynę i bezkarnie spałować ją. Nie jest to więc problem nieuzasadnionego użycia siły, tylko użycia tej siły w nieuzasadnionych okolicznościach. I chyba nie trzeba w tym momencie przypominać, że podczas zamieszek ulicznych kara/reakcja tylko wtedy jest skuteczna, gdy następuje bezpośrednio po wykroczeniu. Pominięcie tych relacji zawsze skutkuje obniżeniem zaufania do policji.

Jest taki wierszowany dowcip, pasujący „jak w mordę strzelił” do opisywanej wyżej sytuacji:
„Za młodu nasz dziadunio, był bardzo bardzo hardy
Miał wszystkie członki miękkie, a jeden członek twardy
A teraz nasz dziadunio przeżywa wielkie męki
Ma wszystkie członki twarde, a jeden bardzo miękki”

No cóż, panom policjantom warto życzyć, aby zawsze mieli wszystkie członki miękkie, a jeden zawsze twardy. Aby nie pomijać przełożonych policjantów im też warto życzyć, aby znany skrót „CHWDP” nie odnosił się do policji, ale do tych, którzy są odpowiedzialni za kształcenie, szkolenie i prawidłową ocenę trudnej i odpowiedzialnej pracy policjantów.

24 uwagi do wpisu “Za mundurem … sądy sznurem

  1. jotka

    Prawda jest taka, ze zwykłego obywatela na cito spałują i osadzą, a niezwykli mogą liczyć na specjalne traktowanie tak, aby za bardzo im nie zaszkodzić…

    Polubienie

  2. tonette

    Prawdopodobnie żyje niewielu ludzi którzy coś pamiętają z czasów II RP,no może tylko etosowi histerycy,tfurcy legend.Otóż były to czasy w których policjant to był naprawdę PAN i uderzenie go
    kończyło się zwykle b,źle.Po za tym miał coś co dzisiaj jest nie do pomyślenia,a mianowicie autorytet.Jeszcze większy był tylko za czasów CK Austrii,gdzie było ich naprawdę mało chociaż wystarczało.Wygląda na to,że na etosie mści się wieczne darcie mordy na MO.Nie ma państwa
    w którym nie istniała by policja.Jednak omc ,nasze’ legendy ustawicznie podcinają gałąź na której siedzą,chyba,że chcą powrotu do lat 90tych.Na razie tylko totalsi marzą o latach 78-81 stale
    poszukując męczenników wg starych,sprawdzonych metod.Adwersarze zaś boją sie powiedzieć
    prawdę opowiadając banialuki o Putinie,Smoleńsku,komunistach,zapominając,że ludzie (nie płatni hejterzy) dawno się z tego śmieją.A na końcu tego łańcucha głupoty stoją policjanci którzy
    (przynajmniej część) zdaje sobie sprawę z tego iż etos ZAWSZE się wypnie na nich w razie draki.
    Lojalność w etosie po prostu nie istnieje.CBDO zarówno w policji czy wojsku.

    Polubienie

    1. Ja bardzo chętnie bym podyskutował o czasach w CK, bo zawsze jest bezpieczniej podeprzeć się historią niż konkretnie odnieść się do jakiejś sytuacji. Ale w danym przypadku historia to zdarzenie sprzed kilku dni. Jakie więc – Twoim zdaniem – należy wyciągnąć wnioski, i kogo ewentualnie ukarać???
      Odpowiedzieć trzeba, bo jak Cię ktoś na ulicy kopnie w dupę to powinieneś wiedzieć co możesz robić dalej, i czego oczekiwać, a nie opowiadać, że np. za Mieszka I wszyscy kopali w dupę podwładnych.

      Polubienie

  3. Klik dobry:)
    Żaden przełożony z nadania politycznego nie oceni prawidłowo trudnej i odpowiedzialnej pracy policjantów. Nic też nie pomoże ten jeden twardy członek. Musi być jeszcze prosty i sztywny kręgosłup.
    Czasem też praca policjantów nie wygląda na trudną, jeśli widzi się ciągnięcie po bruku babci przez kilku rosłych policjantów, albo pastwienie się nad bezbronnym chłopcem w policyjnej łazience. Cóż to za trud? Ktoś sobie pomyśli…
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Ano takie czasy. Kiedyś, aby dostać belkę na pagonach trzeba było się dobrze zasłużyć. Dzisiaj wystarczy belką, albo pałką przy…..lić bezbronnej dziewczynie. Gwiazdki na pagonach to już wyższa szkoła jazdy, bo z wyższym wykształceniem. A generałem (albo ministrem wojny w czasie pokoju 😉 ) zostać w PRL to było ukoronowanie osiągnięć społecznych, politycznych i zawodowych. Teraz wystarczy „znajomemu króliczka zrobić „łaskę”.

      Polubienie

  4. Wstrzymuję się od oceny pracy Żołnierzy i Policjantów. Rozumiem, że niekiedy „trudno zachować kulturę gdy się ma przed sobą taką sztukę”? Może jednak trzeba trenować zachowanie umiaru?
    Przy okazji pozwolę sobie wyrazić uwielbienie dla mundurowych Strażaków. Za nimi szłabym sznurem, oj szła :))

    Polubione przez 1 osoba

  5. Policja to jest teraz bandycka i zachowanie było brutalnie i nie adekwatne do wykroczenia. Oni mają kajdanki i ich powinni używać, a nie pałować! Moje takie jest zdanie!
    Nowackiej psiknęli gazem w twarz i sprawę umorzono!

    Polubienie

    1. Jak historia dowodzi bywa tak, że w tych samych przypadkach raz ocenia się, że policja jest bandycka, a innym razem, że bandytami są przełożeni policji. Ot, czysta polityka. A wystarczyłoby „więcej światła” dla policjantów, niestety przy zatrudnianiu decydują odwrotne kwalifikacje.

      Polubienie

  6. Niestety w aktualnej sytuacji jesteśmy niemal zmuszeni stanąć po jednej lub po drugiej stronie barykady nawet jeśli obie strony kwaczą jak kaczki broniąc swoich racji. Policja kompromituje się pilnowaniem małej gnidy z Żoliborza a potem to już wszystko idzie z górki i zawsze winna będzie policja.

    Polubienie

  7. Fakt, policja w pewnych sytuacjach przekracza swoje uprawnienia i nadużywa „władzy”, którą posiada, niepotrzebnie włączając do swoich obowiązków przemoc, której przecież powinna zapobiegać (choć w niektórych, skrajnych przypadkach jest ona oczywiście uzasadniona).

    Polubienie

    1. No właśnie! Dlatego uważam, że policjantów trzeba wspomóc w ocenie tych „niektórych, skrajnych przypadkach”. Nie wiem np. dlaczego cały gniew „ciemnego luda” i tego nieco bardziej oświeconego (pewno ciągłym „braniem” po pysku” 😉 ) kumuluje się na policjancie pałującym dziewczynę, a nie na jego bezpośrednim przełożonym?

      Polubione przez 1 osoba

      1. Właśnie, dlatego ja w takich przypadkach staram się powstrzymywać od oceny, bo – tak jak w tym przypadku – wiele czynników, których nie znamy, mogły (ale nie musiały) przyczynić się do takiej, a nie innej reakcji. Niepotrzebnie wielu ludzi wrzuca wszystkich policjantów do jednego wora, dając się omamiać informacjom przekazywanym przez media, które przecież szukają sensacji i dramatu.

        Polubienie

    2. tonette

      To może zaproponuj wzorem amerykańskim likwidację policji.Nie byłby to wniosek oryginalny,gdyż takie (gromkie) głosy były w 89r,lecz ograniczono się do likwidacji ustawy o PG choć razem w pakiecie z psychiatryczną.Czym się to skończyło to pamiętają co bardziej dorośli.Naiwni,którzy pozostali w tej formacji ( w tych czasach) są do dziś sekowani przez ,potomkuf bochateruf ófczesnyh’.

      Polubienie

      1. Nie widzę takiej potrzeby. Policja jest nam potrzebna, jednak używanie przemocy w przypadkach, w których wcale nie było to konieczne, jest niewłaściwe. Niemniej jednak cierpią na takich wiadomościach policjanci, którzy zostali wrzuceni do jednego wora wraz z tymi, którzy są odpowiedzialni za podobne, niestosowane zachowania.

        Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.