Wersal to, czy burdel? Kto kogo uczy jeść widelcem i „czyje na wierzchu”.

W obliczu wielkiej tragedii narodowej w Polsce spowodowanej Covidem do szalup ratunkowych, czyli do szczepienia, w pierwszej kolejności dorwali się cwaniacy, pesudo politycy, hochsztaplerzy, najbogatsi, i najwyżej notowani „znajomi króliczków”. Jak widać więc Polski rząd ma w doopie życie swoich obywateli, bo ważniejsze jest, aby zdrowi byli prokuratorzy, policjanci, urzędnicy, „znajomi króliczka”, no i może lekarze. Reszta ma trenować surviwal, który może się przydać w niedalekiej przyszłości. Na razie trwa więc wyścig kto ważniejszy do szczeopienia. Europa podeszła do tego problemu inaczej wydając ogólne zalecenia co do kolejności szczepienia. Wygląda to tak:
https://ec.europa.eu/info/live-work-travel-eu/coronavirus-response/public-health/coronavirus-vaccines-strategy_pl#moliwe-grupy-priorytetowe

Dla nielubiących linków, do których ja też się zaliczam, skrótowa recenzja. „… Eksperci rekomendują, aby pierwszeństwo miały osoby w wieku powyżej 80 lat, opiekunowie osób starszych i chorych, a także pracownicy szpitalnych oddziałów ratunkowych i oddziałów covidowych. Jak tłumaczy komisja, osoby te są najbardziej narażone na ciężki przebieg Covidu, a nawet zgon, czy też z powodu wykonywanej pracy są najbardziej narażeni na zakażenie albo mają stały kontakt z osobami z grup ryzyka. Konkretnie wymienia się mieszkańców domów spokojnej starości i domów opieki czy też personel medyczny na oddziałach transplantologii czy onkologii …” A jak wygląda to w rzeczywistości można zorientować się w kolejnym linku, którego nie polecam, bo przecież te dane zmieniają się z godziny na godzinę.
https://www.medonet.pl/porozmawiajmyoszczepionce/szczepionka-na-covid-19,szczepienia-na-covid-19-w-polsce–jak-wypadamy-na-tle-krajow-ue-,artykul,43969104.html

Na uwagę zasługuje jednak relacja państwa do swoich obywateli. I tak: Na pierwszym miejscu – wg mnie – plasuje się Francja, która w pierwszej kolejności szczepi najstarszych obywateli przebywających w domach opieki, oraz obywateli z t.zw. chorobami współistniejącymi. To normalne, ponieważ zakażenie w tych grupach najczęściej oznacza zejście z tego świata. W drugiej kolejności znaleźli się obywatele 60+, oraz służba medyczna pozostająca w bezpośrednim kontakcie z chorymi na Covid. O służbach paramilitarnych, i nawet o policji, nie wspomina się w zaleceniach walki z pandemią.

Włochy to kraj w pierwszej fazie najostrzej zaatakowany Covidem i podejrzewany o źródło pierwszego zakażenia. Z tego powodu tutaj szczepi się przede wszystkim personel medyczny, a następnie 80 +. Niemcy stają się wiodącym państwem w walce z Covidem. Tu zostały wypracowane podstawowe zasady polityki antywirusowej, czyli pierwszeństwo mają osoby w wieku powyżej 80 lat, opiekunowie osób starszych i chorych, a także pracownicy szpitalnych oddziałów ratunkowych i oddziałów covidowych. Hiszpania – także ciężko doświadczona Covidem – nie odbiegając od reguł opisanych wyżej dodatkowo wprowadziła przepisy umożliwiające przymusowe szczepienia.

Myślę, że po tej lekturze znajdziemy odpowiedź na pytanie „kto kogo uczył widelcem” i co z tego wyszło. Francja bowiem (a także i Europa) na pierwszym miejscu postawiła osoby najstarsze słusznie uznając, że są najbardziej narażeni na zakażenie śmiertelną dla nich chorobą. A więc nie prokuratorzy, nie policja, nie urzędnicy, i nawet nie służba zdrowia, tak jak w naszym polskim PiS-owatym wydaniu. Widać więc, że ewolucja kulturalna od chwili, gdy Polska nauczyła Francję jeść widelcem, poczyniła znaczne kroki do przodu, no może tylko u nas poszła do tyłu powodując, że nasz aktualnie panujący folwark zwierzęcy żre z państwowego koryta zamieniając widelec na klasyczną koparę aparatu gębowego. A więc smacznego udławienia się.

27 uwag do wpisu “Wersal to, czy burdel? Kto kogo uczy jeść widelcem i „czyje na wierzchu”.

  1. Najlepsze są najprostsze rozwiązania. W tym przypadku kryterium wieku wydaje się uniwersalne, jasne i czytelne oraz zgodne z nauką medyczną. Pozwala też uniknąć wszelkich spekulacji, kombinacji bo wiek posiada każdy i nikt ani nic nie ma na to wpływu.

    Polubienie

    1. To dobre rozwiązanie, ale co robić, gdy w kolejce stoi 70-letni przystojny, dziarski i zdrowy staruszek (np. ja 😉 😀 ), a obok 30 latek ze wszystkimi współistniejącymi chorobami i wyrokiem na 2-3 lata życia? Francja to właśnie rozwiązała …

      Polubione przez 1 osoba

    1. Jeden z naszych b. polityków zanim zaczął produkować wódkę to ujawnił PRL-owski proces technologiczny. Otóż wtedy gorzelnie i rozlewnie dysponując standardowym (tańszym) produktem na końcowym etapie segregowały ten sam produkt naklejając tylko inne metki. Ale były też alkohole oczyszczane i „dosmaczane” jeszcze przed metkowaniem, i te były droższe. Rasowy Polak pił jednak klasycznego „mózgojeba”, który procentami o różnym stężeniu (piwo, wino, wódka)zaorywał mu zbędne zwoje.

      Polubienie

      1. obecnie sprawa wygląda nieco na odwrót… w różnych sieciach można nabyć niby tą samą gorzałę pod tą samą etykietką, ale zawartości są różne… ja tam nie wiem, bo jeśli już, to raczej „piwny” jestem, tak skromnie, weekendowo zresztą jedynie, ale mam kolegę „wódczanego”, nie ćpun bynajmniej, aż tak źle nie jest, ale zna się na temacie…
        p.jzns 🙂

        Polubienie

  2. Bartosz Stefański

    Witaj Andrzeju,
    chwila szczepienia należy zacząć od głowy! Nie, nie to nie Wersal. Tu luda chce mieć coś wstrzykniętego i będzie się o to biła:) To coś jest tak pewne, że aż producent wolał na czas pierwszych efektów użycia ograniczyć produkcję. Jak nie będzie masowych śmierci to wróci do produkcji, jak będą no to oni przecież nie dostarczali, bo trwał remont…Została ludzie firma, której nasz rząd odesłał szczepionki na Haine-medina w 2016 roku, bo były tak dobrej jakości, że wywoływały chorobę u każdego szczepionego 🙂 w takiej sytuacji próba szczepienia służb mundurowych ma nazwę zdrady stanu!
    Ale w kraju, gdzie naród ma zwyczaj być za i przeciw w jednym miejscu się oburzy, że np. Miller się zaszczepił, w drugim szczepiłby go jako jednego z pierwszych:)))

    W zaistniałej sytuacji na miejscu Jarosława i reszty miałbym kryterium polityczne. Głosowałeś na PiS? nie to marsz na szczepienie!

    Polubienie

    1. „Luda” – zgodnie z oczekiwaniami – nie powinna wiedzieć czego chce, bo wtedy rządowi łatwiej udawać, że rządzi. Jeszcze do niedawna miałem nadzieję, że szczepionki na Covid to w najgorszym razie tylko placebo. Teraz mam jednak większe wątpliwości. I nie chodzi tu o jakieś celowe i wyspecjalizowane (np. za pomocą chipów, czy nanobotów 😉 ) formy oddziaływania na „ludę”, ale o zwykłą pazerność rządów i producentów szczepionek.
      A „Jarosław i reszta” mają za krótkie nóżki (jak to u kaczuszki), aby korzystać z obecnej sytuacji.

      Polubienie

  3. Ja z tych podejrzliwych. Ni cholery nie wierze w dobroć polityków i troskę o seniorów. Dla mnie wirus to wojna czyli poborowych skoszarować i zaszczepić w tym również rząd, bo wyobraź sobie, że starzy przeżyją dla młodych zabraknie szczepionki i przeniosą się do krainy wiecznych łowów…kto wtedy będzie pracował na te nasze emerytury. No i kraj bez rządu, gdyby tak ta plaga go zdewastowała jak lot do Smoleńska. Ot mój personalny punkt widzenia, który i tak nie zmienia faktu, że kaczysci naprawdę nie wiedzą co robią.

    Polubienie

    1. Ja też, w zasadzie od „nocy teczek w sejmie”, straciłem zaufanie do jakiegokolwiek rządu preparowanego na obecnych zasadach, i wiem, że rząd nie najszczał by na mnie emeryta, nawet wtedy gdybym się palił. To dlatego moje uczucia odwzajemniam. 😉
      Nie wiem, czy szczepionka ma jakieś realne moce w obronie przed wirusem. Wystarczy zauważyć, że okresy: a/ przydatności szczepionki, jak i b/ mutacji wirusa nie przekraczające ok. 6-8 m-cy są znacznie krótsze od czasu zaszczepiania całej populacji wynoszącego ok. 1-2 lat. Wydaje się więc, że zanim skończymy cykl zaszczepiania na jedną odmianę wirusa, to trzeba by się szczepić ponownie, a i ten skurczybyk wirus co najmniej trzykrotnie się zmutuje. Nie tędy więc droga. Pozostaje Oświęcim, czyli selekcja na tych co przeżyją i tych co umrą.

      Polubienie

  4. tak w ogóle, to przeczytałem jeszcze raz sam tytuł Twojego posta i skojarzyło mi się nie na temat, wydarzenie ostatnich dni:
    chodzi o kolejną deformę, tym razem w temacie dyplomacji… z projektu ustawy wynika, że ambasadorem będzie mógł zostać każdy, pierwszy lepszy chłopek z ulicy, który nawet nie musi wiedzieć, do czego służy wspomniany w tytule widelec…
    https://oko.press/pis-przepycha-nowa-ustawe-o-sluzbie-zagranicznej-ktora-dopelni-dziela-zniszczenia-msz/
    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. Skojarzenie jak najbardziej trafne. Wprawdzie mi chodziło o rywalizację w ustalaniu kolejności do szczepienia, ale przecież wiadomo, że podobne reguły obowiązują przy naborze nie tylko do służby dyplomatycznej, ale i na pozostałe synekury.
      Nie będzie jednak PiS-owi lekko, bo nie „każdy, pierwszy lepszy chłopek z ulicy” zostanie przyjęty do bandy. Ten przywilej uzyska tylko ten, kto czek „in blanco” oraz lojalkę podpisze własną krwią. 😉 😀

      Polubienie

  5. tonette.

    Od dekad egzystuje porzekadło;jaszcze się taki nie narodził,żeby Polakowi dogodził.Robicie rejwach godny powtórki z 79r,gdy sami będąc (o nieee!) na miejscu rządzących mielibyście nie takie dylematy.Przecież uznanie pierwszeństwa do szczepionki można uznać na tak wiele sposobów (zwłaszcza tych niekonstytucyjnych),że aż się prosi dodanie wątków antysemityzmy, LGBT, rasizmu,czy nawet obowiązku posiadania świadectwa z IPNu oraz stosunku do choroby smoleńskiej.Na dodatek,zawodowi protestanci vel podjudzacze,ukryli fakt iż te same inkryminowane władze miały dość słuszne obawy,że szczepionka po prostu nie znajdzie ,chętnych’ i ze wzgl na czas użyteczności się zmarnuje.W końcu mendia ,ciężko’ pracowały,żeby do tego doszło.Na szczęście (dla kogo?)TO co tak potępiacie,stało się super reklamą,choć zadziałało zbyt mocno.I tu wróciła zasada;każdy kij ma 2 końce,czego jesteście! dowodem.Nie wiem dlaczego,ale jakoś takoś przypomina mi się akcja totalsuf w temacie; precz z reformą edukacji,tornistry są za ciężkie.Rząd nie jest w żadnym momencie mistrzem organizacji,ale permanentne stosowanie obstrukcji w postaci wpychania kija w szprychy chwały wam nie przynosi.Zaś gadanie o niezbywalnym prawie opozycji może świadczyć tylko o tym,że nie zasługujemy na własne Państwo.To nie jest krytyka,to zwykłe krytykanctwo type; a ja bym wolał,żeby mnie brzuch bolał.Na marginesie,przed wyborami egzystowała dość powszechnie opinia iż mamy dylemat: dżuma czy cholera.Zgodnie z tradycją wykrakaliśmy Covid.Modlicie się o cdn?

    Polubienie

    1. Ja bym raczej nie oczekiwał narodzenia się takiego cudoka, co by „Polakowi dogodził”, nawet ten co mi gwarantował „ciepłą wodę z kranu” okazał się cudokiem bez pokrycia. Natomiast oczekiwałbym takiego prezydenta, któremu by naród dogadzał. O mało co takim prezydentem byłby Kwaśniewski, gdyby nie prawicowi abstynenci, liberalne nygusy i lewicowi ateiści.
      Nie wiem, czy chwyciłeś moje przesłanie, że do wypowiadania się na temat polityki antycovidowej większe prawa i kompetencje ma zwykły szeregowy pracownik Sanepid-u (a także urzędasy z NFZ, ZUS, czy POZ), niż Jego Pie…lona Wysokość waaadza III RP. Na szczęście nawet „znajomi króliczków” zaczynają się buntować (o tym będzie kolejny post) i wydają swoje „rozporządzenia szczepionkowe”, które ważniejsze są niż bełkot gadających dzbanów w pisdowatej TV.

      Polubienie

    1. tonette

      Nie jesteś na bieżąco,bo już 3 tygodnie temu jakiś nawiedzony ksiądz ,posiadał’ jakieś antidotum na Covida.Miał (podobno) kilkuset wyznawców.

      Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.