Demokratyczna wolnoamerykanka

USA, Kongres, Senat, Trump, Biden to wyrazy, których będę starał się unikać w tym poście, znużyła mnie bowiem obserwacja demokratycznego świata, który nie rozumie i nie szanuje demokracji. Wczorajszy amerykański spektakl obserwowałem z ogromnym obrzydzeniem i „otwartą koparą”, gdyż rozbiegał się mocno z wzorcami wypracowanymi przez założycieli Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nie chodzi zresztą tylko o pierwsze demokratyczne państwo na świecie, podobne zdarzenia odbywały się także w Polsce (np. pisowcy po przegranych wyborach opanowali siedzibę Państwowej Komisji Wyborczej, a Wałęsa zawył do swoich popleczników po przegranej z Kwaśniewskim), na Węgrzech, w Irlandii, Hiszpanii, Austrii, Grecji, we Włoszech i wszędzie tam, gdzie tani populizm zagościł w czerepach „ciemnego luda”.

Trudno jednak merytorycznie odnieść się do w.wym. zdarzeń, bo ich ocena jest złożona i uzależniona od ogólnego przesłania ideowego, które może także nieść pozytywne i uzasadnione protesty. Bywało przecież i tak, że gniew ludu obalał „demokratycznie” wybranych prezydentów (np. Kuźmiuk na Ukrainie), albo stawał się bezradny, np. wobec również demokratycznie wybranego Hitlera. Czy jednak zawsze musi być tak, że do demokratycznych wyborów stają nie najlepsi, a nieraz nawet i najgorsi z rywalizujących opcji politycznych, co w późniejszej perspektywie rodzi silne napięcia społeczne? Oczywiście olbrzymią rolę odgrywa tutaj pijar skrywając wady i promując zalety, których kandydat może nie posiadać. Obecnemu prezydentowi, zwanemu Pierwszym Obywatelem Świata od kilkudziesięciu lat zarzucano m.in. … niepoczytalność, co jednak nie przeszkodziło mu w objęciu i trwaniu na najważniejszym urzędzie.

Kadencja Pierwszego Obywatela Świata to, od pierwszych chwil urzędowania, czysty „sen wariata”, którego nie potrafiono przywołać do porządku, czyli t.zw. niechętnie odbieranej „poprawności politycznej”. Także teraz, gdy najważniejsza osoba w państwie stała się nieobecna zaszywając się w wirtualnym świecie, brakuje odwagi tym, którzy są odpowiedzialni za podjęcie zaradczych środków. Nie łudźmy się więc, że my jesteśmy czyści jak łza, a tylko ten jeden wariat jest najgorszy. Ten wariat to przecież nasze dziecko, wyhodowane w naszych spaczonych umysłach. My także wybraliśmy (i to nawet ponownie!) prezydenta, który nie był, nie jest, i nie będzie prezydentem naszych marzeń. I my także nie potrafiliśmy znieść go z urzędu już w 2015 r., gdy złamał obowiązujące prawo i konstytucję. Podobny problem mają Amerykanie, którym pozostały jeszcze dwa tygodnie czasu wyczekiwania na zakończenie tej dramatycznej kadencji. Dwa tygodnie to dużo, to bardzo dużo … dla wariata.

Przypomnijmy więc. Do zajęcia Gruzji, czy Krymu przez Rosję wystarczyło kilkadziesiąt godzin. Nieco ponad 100 godzin czasu zabrało Izraelowi pokonanie wielokrotnie większego Egiptu. A tymczasem sen wariata trwa. Sen w którym wariat zrywa stosunki z ONZ i UE, osłabia pakt NATO, sympatyzuje z Rosją i militarnie grozi m.in. Chinom i Iranowi. Kilkanaście godzin bombardowania Libii z polecenia Sarkozy’ego, który miał brać pieniądze od Kadafiego:
https://www.dw.com/pl/francja-by%C5%82y-prezydent-przed-s%C4%85dem/a-55703803
wywołało nieustającą wojnę nie wiadomo kogo, z nie wiadomo kim. O innych wojnach wariatów nie ma co wspominać. Widać już, że świat drży w posadach, a wariaci się śmieją i liczą na zyski. A więc śmiejmy się i my, bo nie wiadomo ile jeszcze potrwa ten świat.

29 uwag do wpisu “Demokratyczna wolnoamerykanka

    1. Mam podobne odczucia, chociaż wydaje się, że jakby skala nie ta. Jak pamiętasz nasze uliczne demonstracje w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości wymusiły nawet pewne ustępstwa czasowe, ale potem nic się nie działo. Podobnie może być ze strajkiem kobiet. Natomiast te zamieszki potencjalnie mogły zmienić losy świata, a nawet jego mapę polityczną i gospodarczą.

      Polubienie

  1. Trochę pojechałeś z tą wolnoamerykanką w tytule. Ani ona demokratyczna, a każda demokracja z przymiotnikiem demokracją nie jest. Exemplum: demokracja socjalistyczna. Obserwuj okres po
    Trumpowej żałoby w Polsce. Kaczyński i Duda nie będą mieli takiego wsparcia swoich antydemokratycznych zmian w Polsce jak werbalnie dawał im Trump i pani Mosbacher. Wreszcie ich zabranie.

    Polubienie

    1. Myślę, że poniekąd sam sobie odpowiedziałeś. Od czasów kiedy demokracja pojawiła się (czyli od kilku tysięcy lat) systemy polityczno gospodarcze zmieniły się wielokrotnie. Nawet w kapitalizmie zagościł socjalizm. Ale masz rację, że demokracja obecnie staje się zwykłym eufemizmem.

      Polubienie

  2. Klik dobry:)
    Zastanawiam się, w imię czego zginęły cztery osoby? Skoro walka odbywa się na śmierć i życie, to niech prowodyr klatę nadstawia, a nie innych ludzi wysyła. Toż mógł wtargnąć do Kapitolu sam i grożąc pistolecikiem tam pokrzyczeć.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  3. Patrzę na to z innej perspektywy, która sprowadza się do końcowych słów Twojego wpisu. Demokracja w wydaniu jaki znaliśmy i jaki do nas przemawiał dobiła końca, tak jak monarchia czy inne systemy. Idzie nowe ale najpierw jak mówił bodaj Kociołek z serialu „Dom” koniec świata. Nie wiem czy patrzyć na to z nadzieją czy raczej ze wstrętem.

    Polubienie

      1. Mam wrażenie, że idzie ten lepszy sposób zarządzania, tylko wciąż tylnymi drzwiami…jego nazwa to globalizacja. Nie chce zabrzmieć jak zwolennik teorii spiskowych ale ponoć bliżej do niej Bidenowi niż Trumpowi. Może uda nam się to zobaczyć

        Polubienie

        1. Z tego co pamiętam to pierwsze marzenia o globalizacji pojawiły się w latach 70′ ub.w. podczas olimpiad. To wtedy w wioskach olimpijskich przełamano wszelkie akty wrogości i zaczęto myśleć o Ziemi jako globalnej wiosce. Niestety do zarządzania globalnego nie tylko jeszcze nie dorośliśmy, ale można zaobserwować procesy odwrotne …

          Polubione przez 1 osoba

  4. tonette

    A ja bym dodał do tego szczyptę cynizmu.Przez okrągły rok psy wieszała omc,nasza’ propaganda
    na wyborach w kraju ościennym czyli Białorusi.Biorąc pod uwagę skalę kantów jakie towarzyszyły
    wyborom amerykańskim jak i przyszłym konsekwencjom jakie z tego wynikają,należałoby raczej
    przeprosić Łukaszenkę.Tylko kto to ma zrobić? Dlatego może lepiej zostawić ,chwilowo’ temat w zawieszeniu,dopóki nie przyjdą pilne zalecenia z Waszyngtonu co może potrwać.I tak na uczciwe i wyważone stanowisko nie ma co liczyć,zwłaszcza,że cała Jewropa osłupiała musząc nagle mieć
    ,własne’ zdanie.Rozkazy dopiero przyjdą z Waszyngtonu i ,mogą’ być różne od oczekiwanych.W każdym razie spodziewana jest dalsza czołobitność jako podstawa negocjacyjna.Gorzej z drugą stroną oceanu gdzie należy się spodziewać wybitnego spolaryzowania poglądów.Kto wie czy za kilka lat nie dojdzie tam to czegoś co dzisiaj obserwujemy w RPA,a o czym nie wolno pisać.W każdym razie pole dla tfurcuf legend pozostaje ogromne,zwłaszcza iż na polu bitwy pozostali bajkopisarze CNN.Już za kilka miesięcy możemy spodziewać się istnego wysypu męczenników.Czy jednak nie należałoby obawiać się raczej ,cichych’ beneficjentów rewolucji kulturalnej jakimi będą ,wielcy’ importerzy narkotyków?Przecież pierwszymi chłopcami do bicia w niektórych ostojach demokratów mają być policjanci,zaś politycy ,już’ chcą likwidować
    prohibicję narkotykową.Więc pamiętajmy o tym iż w każdej rewolucji istnieje takie coś jak nadgorliwość rewolucyjna.U nas trwała 20 lat i wcale nie przeszła jeszcze do lamusa.

    Polubienie

    1. To nie jest cynizm co piszesz, to „prawda, świnto prawda i gówno prawda”, jak mawiał ksiądz Tischner. Inaczej demokrację widzi Zachód, inaczej Wschód. Pewno masz też rację, że Ameryka może pójść drogą RPA, ale poza narkotykami jest też wiele innych zmiennych (m. in. Covid-19), które mogą radykalnie zmienić obraz świata.

      Polubienie

      1. tonette

        Tylko,że obecny tryumfalizm wraz brakiem opozycji może zaowocować ,demokratycznym’
        uchwaleniem poprawki do konstytucji dopuszczającym legalność handlu miękkimi narkotykami.
        A już w następnej kadencji będzie z górki.Na razie,tylko Trump stał się wyjątkiem zakłócającym
        przepowiednie co do kolejności prezydentów.Opalony już był,kobieta będzie lada dzień,na swoją kolejkę czeka handlarz dragami,a dopiero za 12 lat będzie ,rasowy’ koszerny.Wystarczy tylko
        trochę cierpliwości,a mit o Ziemi Obiecanej się wypełni.I to wszystko cudzymi rencamy.
        Na marginesie,zastanawiam się ile prawdy jest w diagnozie sprzed roku,która przepowiadała
        klęskę Trumpa z powodu niezaatakowania Iranu?

        Polubienie

        1. Myślę, że nie trzeba będzie czekać na koszernego, bo przecież oni już od kilkudziesięciu lat rządzą nie tylko w USA. A Trump nie był jedynym, który zaprzepaścił szansę poprawienia rankingu jakąś mini wojenką (próbował z Chinami, potem z Kimem z Korei, i jeszcze ma szansę z Iranem). Obama też odpuścił Syrii, o innych prezydentach nie ma co wspominać.

          Polubienie

        2. legalizacja, czy też jakaś inna forma liberalizacji tzw.”miękkich narkotyków” /dokładnie chodzi o MJ/ jest rzeczą chwalebną i nader pożądaną, gdyż efektem jest redukcja szkód wynikłych z nadużywania narkotyków /jakichkolwiek, zwłaszcza „twardych” (wliczając w to też alkohol)/…
          ale to jest nie na temat, za to na temat jest to, że coraz więcej stanów legalizuje /liberalizuje/ prawo dotyczące MJ i dzieje się to właśnie (paradoksalnie) za kadencji konserwatywnego Trumpa…
          jak widać, nie trzeba do tego zmian Konstytucji USA, a temat jest wyjaśniony tu:
          https://www.littletownshoes.com/2020/05/07/prawo-stanowe-a-prawo-federalne/
          niemniej jednak jeśli sprawy pójdą w dobrą stronę, to doczekamy się też i zmian w prawie federalnym, ergo w Konstytucji…

          Polubienie

          1. Dzięki za interesującego linka … dużo wyjaśnia. Wprawdzie wiedziałem, że w jednym stanie USA np. gwałty są bezkarne, a w innym można dostać mandat za publiczne pocałowanie swojej dziewczyny na ulicy, ale link wyjaśnia to definitywnie.
            Co do narkotyków to – pomijając ulgę jaką dają w niektórych schorzeniach – nie zmienia to moich poglądów, że w pewnym wieku powinny być zakazane, a ich używanie w obecności nieletnich karane. Przecież nawet spożywanie słodyczy uzależnia i wywołuje zmiany psychofizyczne. Ale to faktycznie odrębny temat.
            A prawo w tym zakresie faktycznie wymaga głębszych konsultacji.

            Polubienie

  5. A nasi już dawno przewidzieli takie niebezpieczeństwo i ogrodzili Sejm barierkami, na razie tylko metalowymi,a wiadomą ulicę kordonem radiowozów w liczbie 80.

    Polubienie

    1. Nie nazwał bym tego idealizmem, ale masz rację – ludzi trzeba edukować. Tylko czy „tym” ludziom to wystarczy jak cała ich edukacja to to co mówi: a/ „ksiundz” z ambony, b/ kumpel przy piwie, c/ „sumsiadka” przez płot, czy wbijają im do łbów spolitycyzowane mendia.

      Polubienie

  6. „bendonc zajentym wielce na rubieży” sporo przegapiłem, ale z tego, co nie przegapiłem chyba najbardziej bawi mnie polityka historyczna, w ramach której polski reżim używa omawianego wydarzenia do odgrzewania klusek polegających na wykręcaniu do góry kołami wydarzeń w polskim Sejmie 2116/17…
    skojarzyła mi się taka anegdota: była imprezka, na której gwoździem programu był seans video koncertu Alen Sex Fiend i jeden z kumpli przyholował swoją panienkę, dziewczę hoże, tudzież dość proste mentalnie… jak pamiętasz, ówczesne kasety VHS miały 3h długości i gdy koncert się skończył okazało się, że dalej jest nagrany pornol, taki przaśny, niemiecki… wspomniana panienka zapragnęła to obejrzeć, bo „jeszcze nigdy nie widziała”… okay, imprezka się toczy dalej, panienka sobie spokojnie ogląda, w pewnym momencie głośno krzyczy: „to wcale tak nie jest!” 😆
    więc ja mam podobnie, jak ta panienka, gdy przypadkiem trafię na jakąś relację, czy filmik pisowskiej propagandy, aż chce mi się wtedy zakrzyknąć: „to wcale tak nie było!”…
    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. Anegdota niezła. Myślę, że większość trzeźwo konsumujących to co produkuje I sort polityków ma podobne skojarzenia i wewnątrz siebie krzyczy: „to wcale tak nie było!” Ale co z tego, każdy ma swoją prawdę, jedni mają ją dla siebie, a inni bezczelnie serwują „ciemnej ludzie”.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.