PO głupia przed i po szkodzie?

Wczoraj o północy minął 14 dniowy termin przysługujący marszałkowi sejmu na ustalenie terminu wyborów na prezydenta III RP, a moje ulubione tłuste koty z PO cieszą się na zbliżające się dożynki. Ale wybory karmy kotom nie przyniosą, no chyba, że będzie to ta karma, która wraca. 😉 No i właśnie stwarza się okazja, aby ta karma do PO wróciła. Wiemy, że PiS idzie na „rympał”, a to oznacza, że pisowcy mogą np. w nocy z 27 na 28 czerwca ponownie zamknąć się w jakiejś sali nie wpuszczając tam PO i przegłosować ustawę, że wybory zaczynają się za kilka godzin, a kandydaci zachowują dotychczasowy status prawny, czyli p. Kidawa Błońska jest kandydatem PO, a p. Trzaskowski może nim być dopiero po zgłoszeniu listy poparcia. To jest możliwe, i bardzo prawdopodobne, że nie byłoby zakwestionowane nawet przez obserwatorów zewnętrznych.

No więc tłuste koty do roboty! Należy w „trybie żadnym” zgłosić fikcyjnych kandydatów bezpartyjnych, np. kogoś w rodzaju p. Olechowskiego, czy p. Frasyniuka, kto już w przeszłości kandydował, lub kandydatów z partii, które nie startują, może to np. być Piotr Ikonowicz z PPS, czy Andrzej Celiński z Partii Demokratycznej, itd., itp., … Co to zmienia? No cóż, po ogłoszeniu wyborów prawo do startowania ma każdy obywatel spełniający wymagania PKW, tu konkretnie chodzi o zebranie 100 000 głosów poparcia obywateli. I w tym momencie pojawia się nowy stan prawny, bowiem skrócony termin na uzyskanie poparcia, jest już jawnym naruszeniem praw kandydatów. PiS powinno wtedy wydłużyć termin porównywalny do tego jaki mieli już ogłoszeni przez PKW kandydaci, no i kicha z wyborów, a wiadomo, że czas zaczyna grać dla opozycji.

28 uwag do wpisu “PO głupia przed i po szkodzie?

  1. JKK

    No ciekawy pomysł, chociaż niewykonalny. To tka jak głosowanie za odrzuceniem wniosków opozycji w Sejmie – en block. Czy będzie jedne Trzaskowski i czy kilku innych na dodatek nic to nie zmieni, każdy z nich otrzyma w darze kilka godzin na: zebranie podpisów, rejestrację, kampanię wyborczą.

    Polubienie

    1. Nowych kandydatów nie zatwierdza sejm, tylko PKW. A póki PiS nie zabezpieczył się przed takim krokiem to odrzucenie nowych kandydatów otwiera drogę odwoławczą tak w polskim wym. sprawiedliwości jak i w UE. No i argumenty nowych kandydatów byłyby nie do podważenia, a pozycja reelekcji poważnie osłabiona.

      Polubienie

  2. Klik dobry:)
    Jawnie, czy niejawnie i tak zrobią, co zechcą. Prezydent jest już wybrany, a resztę dostosuje się pod ten wybór – na „rympał”!
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

      1. Utrudniać trzeba umieć. Także dobrze znać prawo, czyli mieć dobrych doradców. Samo krzyczenie na konferencjach prasowych i machanie jakimiś kartkami papieru niczego nie utrudni. Czasem wręcz ułatwia, bo ludzie mają już dosyć narzekania na wszystko, jak leci. Tak się już do tego przyzwyczaili, że nie biorą na poważnie. Działać trzeba i to mądrze.

        Polubienie

          1. Na przełomie lat 1983/84 awaryjnie wybrano mnie na p.o. Prezydenta opiekującego się polskimi grupami turystycznymi w Bułgarii. Ale byłem zbyt pijany i dopiero następnego dnia doczytałem na drzwiach gabinetu, że jestem tylko rezydentem (taki szef przewodników i pilotów zagranicznych). Byłem nim przez kilka dni do czasu przyjazdu nowego. Ach … gdyby nie to „P” … 😉

            Polubienie

  3. Skoro termin wyznaczenia wyborów minął to może należy czekać do momentu „opróżnienia” urzędu czyli zakończenia kadencji? Ale kto by się przejmował jakimiś tam terminami czy konstytucjami. W trybie „rympał” wszystko można.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Przekonująca 😉 jest opcja, że wybory się odbyły, tylko nie było głosowania, co oznacza wybór obecnego prezydenta na II kadencję przez niegłosowalność. 🙂

        Polubienie

  4. tonette

    W katakliźmie nieszczęść jakie spotykają totalsuf,należałoby dodać pogodę,która ,uwzięła się’
    na nieszczęsnych lemingów i wytrąciła im z rąk b.poważny argument w postaci suszy o którą
    oskarżano Prezesa w mendiach.Deszcz pada już kilka dni rozpędzając jedynie słuszne demonstracje produpokratyczne i rozcieńczając hipokryzję dziennikarzy tudzież polityków.Jak zwykle podchodzę do tragifarsy made in Polin ze sporym dystansem,zwłaszcza gdy próbuję przełączać kolejne kanały w Tvi i utworzyć sobie średnią,tudzież ją spierwiastkować.Jednak
    tytuł powyższy zamknął wszelkie dywagacje,będąc pełną kwintesencją ich przyszłości.Dotąd
    miałem nieśmiałą nadzieję,że w momencie śmiertelnego zagrożenia,pełofcy zrobią rachunek sumienia,uderzą się w piersi,zrobią ściepkę i wyślą delegację do Delf, żeby wyrocznia dała im adres kogoś klasy Orbana,albo Klausa.Cóż,marzenia ściętej głowy,wszyscy byli przeciw.Niegdyś na takich mówiono: kij im w bary.Nawet ich nie stać na budę dla psa(ogrodnika) bo wolą Budkę.
    Na dodatek,zupełnie nie rozumiem ich propagandzistów którzy liczą iż Altsheimer opanował już wszystkich mieszkańców Polinu i zapomnieli o ich ,wyczynach’.Summa summarum perspektywy mamy kiepskie więc biblijne 7 lat chudych może być jeszcze chudsze,co też napawa etosofcuf
    istnym schadenfreude.

    Polubienie

  5. Bartosz Stefański

    Witaj Andrzeju,
    czy PO jest głupia? zauważmy co ta partia w tym roku odpierd….Jeśli ktoś chce odebrać stołek prezydentowi to nie strzela w plecy własnej kandydatki. Ba, koalicja obywatelska posiada w swoich szeregach, kobietę, która mogłaby śmiało walczyć o ten fotel p. Barbarę Nowacką. No, ale jeszcze by wygrała i PO miałaby problem.. gdyby chcieli obalić mieli też wyjście, łączymy siły i popieramy np. Kamysza, ot, bo ma błogosławieństwo od samego Tłuska… Luda to kupi…

    Co do Jarosława, usunęli mu z listy kandydata na którego chciał głosować. To co się dziwić, że mówi dość tym wygłupom?
    Tak szczerze od siebie, z tej listy brałem pod uwagę, tylko by oddać głos albo na Błońską, albo na Dudę. Platforma ułatwiła mi decyzję 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.