Niech ostatni zgasi światło! Procedury, procedury …

Kiedyś, czyli w zamierzchłych czasach PRL mówiono, że: „prawo i przepisy są po to, aby je łamać”. Z ust aktualnie rządzących, nb. byłego ministra sprawiedliwości, a obecnie ministra „od mądrości” i jednocześnie wicepremiera od niczego co to głosuje, ale się nie cieszy, także publicznie wymknęła się kilka miesięcy temu zdrowo rozsądkowa myśl, że: „można mieć gdzieś literę prawa, bo ważniejszy jest duch prawa”. No i fajnie, żyjemy przecież w państwie o nadmiernej łaskawości i tolerancji dla jednego wyznania, więc i kwestie duchowe są najważniejsze, a więc jak w znanej wierszowance: „Przyszedł duch, babę buch, baba fik, a duch znikł„.

Wydaje się, że ta uduchowiona myśl zaczyna dominować w obecnych wypowiedziach najwyższych funkcjonariuszy państwa. Oto bowiem przed kamerami staje prezydent (albo alternatywnie premier, lub jakiś minister) i np. mówi coś w rodzaju , że: „… pozostający w domowej kwarantannie zachowają prawo do wynagrodzenia …”. Dalej jest już jak zawsze – gdy rządzi POPISdowata, albo PSL-owska, czy SLD-owska opcja polityczna – czyli „Pop swoje i dziod swoje”. W naszym polskim wydaniu temu co zarządził prezydent lub premier, albo ktoś na niższych szczeblach zarządzania urzędnicy pokazują „środkowy palec Lichockiej”, a suweren zaczyna toczyć pianę z pyska. Nie jest bowiem możliwe, aby decydować o tym, że np. woda idzie pod górę.

Czy jest możliwe urealnienie tych procesów kontaktowania się władzy ze społeczeństwem? Wydaje się, że tak, bo przecież lepiej by było, aby np. : 1/O Służbie Zdrowia wypowiadał się Naczelny Lekarz, 2/ Decyzje w zakresie komunikacji na lądzie, morzu i w powietrzu podejmował jakiś dyrektor departamentu, 3/ Zasady świadczeń socjalnych objaśniał ktoś z ZUS-u, albo NFZ-tu, 4/ Kwestie z zakresu prawa pracy rozwiązywał jakiś resortowy prawnik, 5/ Przepisy porządkowe wprowadzał jakiś generał z MSW, itd., itp., … Jest jednak oczywista przeszkoda. Wiadomo, że z reguły ktoś dopuszczony przed kamery i mikrofony od razu staje się bardzo ważnym „cielebrytą”. A więc niech ostatni zgasi światło a potem „… studenci do nauki, pisarze do piór, a syjoniści do Syjamu …” i może wtedy stanie się światłość, może nawet wiekuista …

30 uwag do wpisu “Niech ostatni zgasi światło! Procedury, procedury …

  1. Takie wystąpienia robią przecież wrażenie, mamy wszak do czynienia z politykami…
    Jak jest czy będzie faktycznie, wystarczy posłuchać fachowców, którzy nie są już tacy optymistyczni. O braku wytycznych słyszę lub czytam codziennie, wchodząc na służbową pocztę…

    Polubienie

    1. Niestety, takie wystąpienia prezydenta i premiera będą chyba stałym punktem programu. Ale może i dobrze, ktoś przecież powinien podziękować innemu ktosiowi. No i wreszcie można się z czegoś pośmiać.

      Polubienie

  2. Jerzy Kowalewicz

    Sądzę, że gdyby występował i prezentował wieści dobre i złe, ktoś wiedzący co mówi i o czym, naraziłby się na odpowiedzialność za to co rzekł – jak chociażby nielubiana ogólnie ex posłanka Krynicka za tragiczny obraz szpitala pozbawionego możliwości działania contra wirusowemu. A tak bełkocą ci których odpowiedzialność jest lichutka lub żadna, co najwyżej „dywanik” u prezesa.

    Polubienie

    1. To prawda z tym „dywanikiem”, można tylko marzyć, aby ten przyjmujący/zapraszający na dywanik miał świadomość chociaż odpowiedzialności przed Bogiem … a tu widać tylko starego, zramolałego, i trzęsącego się staruszka ze świadomością swoich strasznych czynów i szkód jakie wyrządził.

      Polubienie

  3. Na niższych szczeblach procedury w praktyce wyglądają tak na przykład. Zakażony ksiądz był leczony na oddziale pulmunologicznym w moim mieście. Decyzja o przewiezieniu do szpitala koronawirusowego w Puławach zapadła dopiero po kilku dniach. Teraz oddział szpitalny i cała gmina oraz parafia tego księdza są odkażane i na kwarantannie.
    Dyrektor do spraw medycznych naszego szpitala raportował, że mamy do dyspozycji oddział zakaźny i w razie potrzeby łóżka na dermatologii, i że to 50 łóżek. W odwodzie jeszcze 25 miejsc na oddziale odwykowym, który jest w tym samym budynku. Tymczasem jedynego chorego w powiecie kładą na pulmunologii, a nie na tych 75 łóżkach. Czy ktoś jest w stanie zrozumieć takie procedury? A może one dzielą się na papierowe i praktyczne?

    Polubione przez 1 osoba

    1. „… Co wolno wojewodzie …” na przykładzie marszałka senatu, nb. lekarza, widzieliśmy jak można zmusić szpital do ekspresowego wykonania testu.
      A jak by tak księdza zapudłować na 8 lat do pierdla i zaserwować grzywnę 5.000 zł.?

      Polubienie

  4. tonette

    Podobno Wszyscy jesteście dorośli i chętni do dawania „dobrych”rad.Jak wiadomo dobre rady nic nie kosztują,lecz i wartość nie przekracza ceny.Zwłaszcza,że każdemu Polakowi wydaje sie iż ON zrobiłby TO lepiej.Ponieważ jednak na elementarną samokrytykę nie ma co liczyć,więc proponuję poniektórym sięgnięcie do historii,jakże niesłusznej bo exkomunistycznej.Jako,że wszystko już było,więc obecne odkrywanie Ameryki jest dość żałosne.Chodzi mi tu o epidemię
    ospy prawdziwej! we Wrocławiu rok 1963.Czy TVP nie powina obecnie wyświetlić ludziom
    filmu z tych wydarzeń?Co prawda był głęboko „niesłuszny”ideologicznie,ale jednak dałby temu
    rozpasanemu towarzystwu zawodowych krytykantów przedsmak tego co nam grozi.Jedynym optymistycznym akcentem pozostaje fakt,że jednak daliśmy sobie radę,pomimo,że to naprawdę były ciężkie czasy,chociaż ludzie byli lepsi.Na marginesie,co do metod,dziwnie one korelują z
    obecnymi metodami Chńczyków z Wuhan.I o zgrozo,potwierdzają konkluzję,że gdyby nie sterowanie centralne(i zamordystyczne) epidemia w Chinach tak prędko by się nie skończyła.
    A przynajmniej w tej skali.Zobaczymy jak to będzie u miłośników dupokracji,zwłaszcza w krajach.
    w których liczą się (obecnie) wyłacznie prawa obywatelskie.Jeśli one nie zostaną zawieszone, grozi im ostatnie prawo czyli; masz prawo umrzeć.Na razie krytyka kwitnie z tym,że inaczej widać TO w skali kraju,a inaczej grajdołka mając do dyspozycji wyłącznie wiadomości z TVNu.

    Polubienie

    1. Od ok. 11 lat zadziwiasz mnie komentarzami kierowanymi do jakichś bliżej nieokreślonych grup („Wy”), a to utrudnia komunikację. Mimo tego podejrzewam, że krytykujesz tych, którzy są za prawami obywatelskimi. Powinieneś jednak wiedzieć, że nie da się opisywać tymi samymi narzędziami systemów demokratycznych i autokratycznych, bo jedne są dobre do zwalczania np. epidemii, czy nieprzyjaciela, ale nie da się nimi wykreować autonomicznego społeczeństwa, któremu żyje się tak jak obecnie w Danii, czy Holandii. Inaczej … nie da się rozdziewiczyć przyszłej żony i mieć nadal dziewicę. 😉
      To jest wygodne z pozycji demokraty atakować autokratę, a z pozycji autokraty doje.ywać demokratom, Problem w tym, że oba systemy nigdy nie występowały w postaci 100% czystej. Jeżeli potrafisz zdefiniować i wyartykułować jakiś rzeczywisty namacalny problem to możemy podyskutować, bo jak na razie to nie jest nawet dyskusja o doopie Maryni.

      Polubienie

  5. Iwona Kmita

    No coś TY, gdyby było tak jak radzisz, to by było normalnie. A czego jak czego, ale normalności to u nas brakuje. Może nawet bardziej jak maseczek i kombinezonów 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

  6. Bartosz Stefański

    Witaj Andrzeju!
    Jako żem lewak ośmielę się mieć inne zdanie. Otóż nie przepadam jak wiadomo za Prezydentem. Jednak od głowy państwa oczekuję, działania na rzecz bezpieczeństwa. I tu muszę przyznać, że prezydent staje na wysokości zadania. Uspokaja przed paniką. To bardzo ważne dla bezpieczeństwa państwa. Na ile mówi prawdę (na ile działania rządu się sprawdzą) to już w obecnej sytuacji sprawa drugorzędna. Na chwilę obecną mamy wolny rynek, a główny gracz rynku decydujący o cenach (nabywca) wpadł w panikę. A to jak wiemy z początku lat 90 jak się kończy. Zostało więc, albo odebrać ludziom pieniądze (zgodnie z ekonomią klasyczną), albo zdecydować się na wariant negocjacje. Prezydent podjął się zadania czy mu się uda nie wiem. Jeśli nie to nie ma co się ekscytować kwotą 212 mld wszak pamiętasz czasy, gdy miałeś w kieszeni 100 tyś złotych.
    Akurat prezydent zachowuje się jak mąż stanu.kampanii nie prowadzi (w jego wypowiedziach nie słyszę tych bzdetów o kompromisie aborcyjnym itp…)

    co do brylowania w mediach to spuściłbym się na nie! co one są takie nie kumate i nie pytają specjalistów?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Witam.
      Miło Cię widzieć i czytać. Oczywiście, że masz rację co do roli prezydenta, który powinien, poza obroną konstytucji, dbać m.in. o bezpieczeństwo państwa i jego obywateli. Dlatego ja nie mam nic przeciw, aby np. prezydent wyliczał długą listę tych, którym dziękuje, albo przypominał, że trzeba myć ręce, zachować dystans, używać masek, itd., itp., … Problem pojawia się, gdy z ust najważniejszych osób w państwie (bo to nie tylko chodzi o prezydenta) padają słowa nie mające pokrycia w realnej rzeczywistości, bo wtedy pojawia się taka sytuacja, że „góra” mówi, że da, a dół pokazuje środkowy palec … nie ma ustaw, rozporządzeń, czy decyzji przełożonych. I to jest to właśnie tekturowe państwo. Nie chodzi zresztą o „dawanie”, bo jeszcze gorsze jest to, że politycy przedstawiają nierealną sytuację kryzysu. Trudno mieć do nich pretensje, bo przecież takie obajtki, banasie, suskie, agenty tomki, szefy specsłużb i spółek państwa (mafie?), ułaskawieńcy, prezesy, szeryfy, ministry, itp., nie mają żadnych kwalifikacji do tego czym się zajmują.
      O mediach nie ma co dyskutować, bo tu powinny wkroczyć trybunały, policja i prokuratura … W sumie nie jest źle, jest tragicznie.

      Polubienie

  7. JagaToja

    Staram się nie histeryzować, ale moja siostra od 30 lat mieszka we Włoszech i relacje mam zdawane na bieżąco od stycznie – staram się nie histeryzować…..

    Polubienie

    1. Myślę, że pierw próbujemy przewidywać, a jak to się zaczyna sprawdzać to wtedy jest czas na histerię. Jeszcze kilka lat temu było całkiem nieźle, ale teraz „mamy” Trumpa, chorą Angelę, chorego Dudę, chorą Unię, i szczerzących do siebie kły Putina oraz中华人民共和国主席, chin. trad. 中華人民共和國主席przewodniczącego Chin. A to nie napawa optymistycznie.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.