Cud nad Wisłą, czyli centralne uroczystości rocznicy Bitwy Warszawskiej w … Katowicach

O Bitwie Warszawskiej pisałem wielokrotnie na tym blogu i na „legionypolskie”. I chociaż od tamtego czasu minęło 99 lat to nadal interpretacja różnych faktów staje się coraz bardziej upolityczniona. Wśród wielu przyczyn zwycięstwa Polaków nad Rosjanami wymienia się najczęściej genialne plany Piłsudskiego. Tu jednak pojawia się problem, bo do planów przyznają się także generałowie polscy i francuscy. Nie brakuje też wyznawców genialnej strategii i prowadzenia wojny z Rosjanami i współpracy dowództwa ze sztabem generalnym. Są też odważni entuzjaści dowodzący wyższości technologii polskiego wojska. Pojawiają sie także indywidualne zdarzenia, jak np. przejęcie radiostacji rosyjskiej, które faktycznie mogły zmienić losy wojny. Radiowcy i kryptolodzy podejmują wątek niebagatelnej w tamtych czasach wojny informacyjnej. Prości żołnierze i obrońcy Warszawy widzą w tym zdarzeniu udział mocy niebieskich. O tym wszystkim pisałem np. tutaj:
http://legionypolskie.blogspot.com/2014/06/plany-bitwy-warszawskiej.html#comment-form

Jesteśmy jednak w 2019 r. w państwie o którym sami rządzący mówią, że jest teoretyczne i w ogóle „ch… dupa, i kamienie”. Na szczęście obecny premier ma moce nadprzyrodzone, potrafi gówno zamienić w jeszcze gorsze gówno. W tym roku więc centralne uroczystości rocznicy Bitwy Warszawskiej odbyły się w … Katowicach. Z wielką pompą zjechali najważniejsi funkcjonariusze państwa i towarzyszący im oficjele (miejmy nadzieję, że nie nadużyto w tym celu środków transportu). Przybyły też wytypowane do defilady jednostki wojskowe różnych formacji. No to chociaż to nie Warszawa to mamy jubel na sto fajerek … ciekawe tylko za czyje pieniądze, bo w jakim celu to nawet plebs się powinien zorientować. Dowiemy się zatem kto tak naprawdę zwyciężył w Bitwie Warszawskiej. Ja w każdym razie wolę wierzyć, że był to cud nad Wisła, a raczej cud w Katowicach.

Na potwierdzenie tego mam osobiste zdjęcie wykonane godzinę temu:
Wniebowzięcie
Z tego popularnego zdjęcia niewiele wynika, ot taka fotka strzelona „srajfonem” przez szybę balkonu.

Jednak po zbliżeniu widać, że ręka Boska, albo Oko Opatrzności czuwa.

Wniebowzięcie a1

Świecąca łuna pojawiła się dokładnie nad łódzką katedrą. I jak tu nie wierzyć w cuda objawiające się w dniu Wniebowzięcia NMP? 😉

39 uwag do wpisu “Cud nad Wisłą, czyli centralne uroczystości rocznicy Bitwy Warszawskiej w … Katowicach

  1. No nie wiem, nie wiem, czy prawdziwy cud. Powątpiewam znając zdolności Autora… Chmurki na tęczowo też namalował pędzelkiem aby pozostać w bieżącej tematyce! Przyznaj się:))))
    Bitwa Warszawska w Katowicach – oto prawdziwe cudactwo!

    Polubienie

    1. Korciło, oj korciło … ale pomyślałem, że skoro udało mi się strzelić taką fotkę (ta górna) 15 sierpnia, to spróbuję sprzedać ją Google’owi razem z metadanymi. A metadanych nie da się sfałszować, bo w sieci pozostaje pierwsza oryginalna wersja zdjęcia.

      Polubienie

        1. Nie mogłaś wcześniej tego napisać?! Google przyjął z otwartymi ramionami, zapłaci bajońską sumę 😉 0,008 centa za 1000 wyświetleń (czyli 8 Euro za 1 000 000), a po ewentualnej sprzedaży praw 22%. Jak dotąd, przez kilkanaście lat zarobiłem 23 Euro. To chyba dużo, zakładając, że zdjęcia robię zupełnie przypadkowo.

          Polubione przez 1 osoba

          1. No widzisz, jak szkoda… 🙂 Na cudzie więcej można zarobić, niż na googlowych wyświetleniach…
            Kto wie, czy nawet za dotknięcie okna, które Ci ten cud ukazało, nie leciałaby kasa? 😉

            Polubienie

      1. Zaprawdę godne to i sprawiedliwe. Słyszałem, że prowadzone są już badania czy aby pole bitwy warszawskiej nie było bliżej Katowic niż stolicy. Może to jednak była bitwa katowicka. 😂😂😂😂😂

        Polubienie

  2. Władysław

    Zdjęcie imponujące i daleko odbiegające od tematu postu. Łatwo dzisiaj wyśmiewać się z rzekomego cudu nad Wisłą, ale w tamtych czasach nawet komuniści wierzyli w rękę Boga. Śluby dziękczynne składali najważniejsi funkcjonariusze państwa. No i jest dowiedzione, że tęcza pojawiła się po bitwie w dorzeczu Bzury.
    A z oceną Katowic się nie spieszmy, Ślązacy to twardy naród i byle imprezka rządowa ich nie zwiedzie.

    Polubienie

  3. Klik dobry:)
    To na Śląsku już nie ma „zakamuflowanej opcji niemieckiej” i Ślązacy nie „odcinają się od polskości”, jak to przedstawiał raport najważniejszego szeregowego posła? Czy padły przeprosiny przy okazji tego cudu w Katowicach?

    Defilada cudna! Żolnierze przystojni i pięknie prezentowali się. Kocham defilady, o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  4. Anzai, a wysłuchałeś uważnie przemówienia pana Prezydenta? Czy ja się przesłyszałam, czy pan Prezydent powiedział, że Wojciech Korfanty przemawiał w Bundestagu. Jak to możliwe? W czasach Korfantego funkcjonował Bundestag?
    Całkiem już się pogubiłam z tą historią. Obecna pani Marszałek prawdy o Katyniu dowiedziała się z przedwojennych gazet i książek, teraz Korfanty w Budestaaaguuu???!!! Faktycznie cuda!

    Polubienie

    1. Nie mam nic przeciw dosadnym określeniom, byleby nie przypisywać ich do konkretnych nazwisk, czy stanowisk. Przecież wiadomo komu przypiąć metkę rozpoznawczą, gdy ktoś wymieni/napisze idiota, kłamca, karypel … 😉 O pomyłce nie ma mowy.

      Polubienie

  5. nie, nie, nie… ta łuna to po prostu smok, o którym mówił niejaki Jędraszewski, który to ponoć /smok, nie Jędraszewski/ „zmaga się” z jakimiś „nami” /rozumiem, że chyba z epidiaskopem?/… vide post Asmo-Zrzędy… najpierw myślałem, że ten smok to metafora Chińczyków u bram, potem że Smok Wawelski, który do kościoła nie chodzi, wywrotowiec jeden… a to po prostu Kosmiczny Smokofilomidanek ze Smokolandii, największy samochwała i najmilszy smok… więc Jędraszewski kłamie, bo smok Danek co najwyżej zmaga się ze swoją pamięcią, gdzie jest ten cholerny Bełchatów i ta wieża łódzkiego kościoła to dlań taki orientir jedynie po drodze, żeby się nie zgubić, oświetlił ją sobie dla wygody… po co mu Bełchatów?… a co najbardziej lubi jadać Danek?… zepsuł coś w tym kościele?… nie… czyli miły smok, tak?… no, to wychodzi że to Danek, cbdo…
    p.jzns :)…

    Polubienie

    1. A wiesz, że chyba masz rację. Wprawdzie wcześniej podejrzewałem, że tę katedrę wziął na celownik Pan Bóg za to, że tam urzęduje sukienkowy Nycz łaskawym okiem zerkający na pedofilów, ale szkód nie ma. Wygląda więc, że to Danek.

      Polubienie

      1. Na defiladzie nie byłam, ale Katowice po – pełne turystów, korków. Chociaż fakt, wystrój miasta bardziej elegancki i ciągłe barwy bieli i czerwieni, więc wizerunkowo na plus pod takim względem.. Blog jest odzwierciedleniem mojego życia, więc jak najbardziej pasowało..

        Polubienie

        1. Mam nadzieję, że trawa nie była malowana na zielono? 😉

          PS. Słyszałem, że hotel „Silesia” jest rozbierany. Za dawnych czasów firma miała wynajmowany pokój w „Katowicach”, gdzie często trafiałem w delegacji. Wtedy „Silesia” słynęła z lepszej gastronomii, więc zamiast w „Katowicach” stołowałem się w „Silesii.

          Polubienie

          1. Nieopatrznie przyjęliśmy rolę PR-owców reklamujących usługi hotelarskie. Moja wina, ale masz rację, ta sieć hotelarska, którą wymieniłaś, cieszy się w miarę dobrą sławą. Mam kilka spraw do załatwienia w okolicach Katowic, więc wezmę to pod uwagę. 😉

            Polubienie

  6. To na pewno jakiś znak 😉
    W dodatku aparat znalazł sie przy oknie w dobrym momencie 🙂
    Teraz słucham, że pani Beata znowu uczestniczyła w kolizji, tym razem osobiście…kolejny znak?

    Polubienie

    1. Oby te znaki doprowadziły do celu, czyli np. zamiast poświaty jebnął by grom z jasnego nieba, a pani broszka zaczęłaby jeździć na zwykłej hulajnodze napędzanej nie baterią, ale własnymi grubymi nóżętami. Chyba za bardzo złośliwy jestem …

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.