Polska w negatywie, a opozycja (na razie „tęczowa”) w areszcie. Stanisław Pyjas i inni.

W normalnych państwach stosunki pomiędzy władzą, policją i obywatelami w olbrzymim uproszczeniu doprowadzono do takiej pozycji, że policja jest „zła” dla obywateli, a władza jest „dobra” i za złą policję przeprasza. W państwach porąbanych o odwróconej kolorystyce, i tam, gdzie czarne jest białe, a białe jest czarne, wszystko wygląda jak w negatywie. Mamy więc ministra od policji wygrażającego obywatelom za podnoszenie ręki na Kościół, i mamy policję, a nawet prokuraturę, przepraszającą za … przełożonych (ministrów?). Oczywiście winę można zwalić na trwającą kampanię wyborczą, bo jak to w państwie, gdzie ch… d… i kamienie bywa tak, że często pod koniec kadencji ministrowie mają w doopie rządy i – nieraz na czele z premierem – masowo uciekają pod inny immunitet, w tym także do Unii.

Na szczęście i nieszczęście pomiędzy władzą uzbrojoną po zęby w jedenaście paramilitarnych służb, na czele z policją, a obywatelami – krzątają się adwokaci, którzy pełniąc rolę i złego i dobrego adwokata, stają się zwornikami jasnej i ciemnej strony mocy. To właśnie dzięki adwokatom (przypominam, że w najstarszej demokracji świata dzień dla zwykłego obywatela zaczyna się dobrze, gdy na dnie morza leży 10.000 adwokatów 😉 ) ciemnych sprawek władzy i służb im podległych nie daje się utrzymać pod dywanem, i w końcu wychodzą na światło dzienne. To dzięki adwokatom, a czasem biegłym sądowym z zakresu medycyny – bo zatrzymany/aresztowany ma prawo do kontaktu z prawnikiem i lekarzem – dowiadujemy się, że „coś poszło nie tak”. A ostatnio „poszło”.

W dniu 6 maja 2019 r. do zatrzymania kobiety, która rozlepiała na murach „jakieś obrazki” o treści religijno politycznej wysłano 8 osobowy oddział specpolicji, który w godzinach rannych dokonał rutynowego „wejścia do mieszkania” i zatrzymania w nim autorki powyższej instalacji artystycznej.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/adwokat-o-kulisach-zatrzymania-elzbiety-podlesnej/qsjxyzh
Zatrzymaną przewieziono kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania (prawdopodobnie, aby uniemożliwić lokalne protesty) i „wykonano z nią czynności”, które w gwarze policyjnej oznaczają zastraszenie i zmiękczenie podczas składania zeznań. Warto może przytoczyć o co chodziło … polecono m.in. wykonać striptease polegający na zdejmowaniu bielizny, t.j. biustonosza i rajstop, a następnie – być może po obwąchaniu zarekwirowanej bielizny 😉 😀 😀 😀 – pozwolono na kontakt ze swoim rzecznikiem/adwokatem. Po ośmiu godzinach zatrzymana została zwolniona.

W powyżej opisanej sytuacji nie byłoby nic dziwnego – bo jest to jeszcze w miarę cywilizowane rendez vous obecnej władzy z obywatelem, ostatecznie „mogli zabić, a dali cukierka” 😉 – gdyby nie to, że dwa dni wcześniej odbył się inny spektakl:
https://dzieje.pl/aktualnosci/w-42-rocznice-smierci-stanislawa-pyjasa-w-krakowie-odslonieto-jego-pomnik
upamiętniający tragiczną śmierć niezwykle symbolicznego zatrzymanego i aresztowanego obywatela PRL.
Obecna władza „Dobrej Zmiany” ma na swoim „koncie” kilkadziesiąt przypadków spowodowania śmierci ściganych, lub zatrzymywanych przez policję osób. Niektóre przypadki są szczególnie dramatyczne, m.in. ten, gdy na posterunku podczas przesłuchiwania zabito zatrzymanego paralizatorem. I w tym kontekście niezwykle symptomatycznym staje się udział w uroczystości wicepremiera rządu i … nieobecność prezydenta Krakowa.

Pyjas a2

18 uwag do wpisu “Polska w negatywie, a opozycja (na razie „tęczowa”) w areszcie. Stanisław Pyjas i inni.

  1. W tym kraju dzieją się istne dziwa. Jeszcze nie jedno się stanie, co nas zadzwi i w normalnych słowach nie będzie to do wyjaśnienia.
    Co t za kraj, gdzie Ministrem jest były kryminalista, który teraz decyduje o losie innych osób. Wspołczuję tej kobiecie, bo będzie miała traumę do końca życia.

    Polubienie

  2. Mój mąż bardzo stronił zawsze od polityki i unikał informacji w mediach, by się nie denerwować, więc jeśli on nawet zaczął śledzić i dziwować się szczerze temu, co sie dzieje, to musi być kuriozalnie źle 😉

    Polubienie

  3. Patrzę na to zdjęcie i mnóstwo pytań pcha mi się na usta. A gdzie przedstawiciel kurii krakowskiej nijaki Dziwisz. Rozumie, że skoro prezes się nie pofatygował to i kardynał mógł olać to widowisko ale mógł przysłać chociaż jakiegoś proboszcza. Kto to jest ten z lewej wicemorawieckiego? Jakiś taki zdziwiony swoją obecnością. Gdzie się podziała Małgocha chętna na prezydenta.
    Ożesz qurwa a ja myślałem, że to ja mieszkam w kraju trzeciego świata.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Przy odsłanianiu pomnika pamięci, i to pamięci o niechlubnych czasach w których szalała policja (milicja) polityczna, powinni pojawić się przedstawiciele: władz państwa (był akurat ten od psucia kultury i pamięci narodowej), władz miasta w którym odsłaniano pomnik (był z-ca), władz kościelnych (byli w randze szeregowych funkcjonariuszy), oraz „zainteresowanych stron” – w danym przypadku, ktoś zarządzający organami dochodzeniowo śledczymi i ktoś z dawnej opozycji. Było jak było.

      Polubienie

  4. Klik dobry:)
    Pomalujmy zatem Polskę! Niech będzie kolorowa, o!
    A może fotograf jakiś coś by z tym ngatywnym negatywem zrobił? Kiedyś znalazł się elektryk. Dziś pora na fotografa, o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

      1. Bet, jesteś niesamowita! Kilkanaście minut i już rozwiązanie.
        Wykręciłem, ale nie za co, tylko po co – to co zamieszczam na swoim blogu staram się jakoś oznaczać (np. teksty błędami), by potem nie mieć wątpliwości, kto kopiuje i podaje się za autora. 😉
        A ta dezaprobata to na oryginalnym zdjęciu była wyrażona do siedzącego obok p. Wildsteina, za to, że tak schamiał w tej III RP.

        Polubienie

  5. No cóż, chyba największym tragizmem opozycjonistów tamtych czasów jest to, źe w blasku ich czynów ogrzewać pragną się dzisiaj wątpliwej jakości miernoty i pospolici tchórze.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.