Międzykontynentalne manewry Rosji i USA

Gorąco się zrobiło nie tylko w przyrodzie. Świat się sposobi do wojny, wyciągając zardzewiały oręż i wypuszcza swoich harcowników. Zadymiło więc na Wzgórzach Golan, Korea Północna wystrzeliła kolejną rakietę, a krymscy Rosjanie poczuli się pewniej. „Zielone ludziki z Marsa” pojawiły się w Syrii (wspierane przez Asada), i w zachodniej części Wenezueli, gdzie wylądowały dwa rosyjskie samoloty wojskowe z Marsjanami na pokładzie. Wygląda więc na to, że NATO rozgląda się za małą lokalną wojenką, która by wspomogła kiepski budżet, a Rosja zamierza coś przy tej okazji ugrać. Czy jednak chodzi tylko o kasę?

Wenezuela. Kraj jeszcze do niedawna mlekiem i ropą naftową płynący, przynajmniej takie stwarzający wrażenie, dzisiaj stoi na skraju nie tyle wojny domowej (bo kto miałby z kim walczyć?), co katastrofy humanitarnej. Winnych ja zwykle nie ma, jedni zrzucają odpowiedzialność na USA, i Hiszpanię, inni na Rosję i Kubę, a jeszcze inni na pazerność władz, tych legalnych i tych uzurpatorskich, oraz na rządy zmarłego prezydenta Chaveza. Długotrwałe sankcje i zablokowanie granic nie dało reakcji, tak jak i wyłączanie paru innych mediów, bo uparty naród nie chciał wyjść na ulice i bić się. Prawdopodobnie więc powtórzy się spektakl znany i grany od dziesięcioleci w tej części Ameryki Środkowej, czyli zamachy na przywódców, ukryta interwencja Rosji, wywołanie powstania, lub t.p. Czy to czegoś nie przypomina?

Polska z okresu „Złotej Epoki Gierka” do połowy lat 70′ ub.w. też była krajem „mlekiem i węglem” płynącym, nie będę tego udowadniał, bo zrobiono to już wielokrotnie, a niewierni niech zajrzą do statystyk. A więc coś tam jednak płynęło w Polsce, a także na Wschód i na Zachód, ale inne zdanie miała polska emigracja na uchodźstwie. W 1976 r. nareszcie udało się przekonać robotników, że jednak jest źle, a będzie lepiej jak zaczną strajkować. I w ten sposób udało się wygonić robotników na ulice. U nas też wyłączano prąd, media, ograniczano dostawy żywności dla ludności, wreszcie wyłączono wszystkie media elektroniczne i wprowadzono stan wojenny. Wprawdzie naszego I Sekretarza PZPR nie zamordowano (jak kilkunastu prezydentów Ameryki Środkowej), ale kilkukrotna zmiana na tym stanowisku pozwoliła na zmianę systemu.

Czy oba państwa maja szansę wrócić do dawnej świetności? Wenezuela jest totalnie zadłużona na „Wschodzie” i „Zachodzie”. Kwestią dni, albo tygodni jest oczekiwane przesilenie, które może mieć wpływ na konflikt militarny Rosji z USA. Podobny straszak ciążył nad Polską w całym okresie „Zimnej wojny”. Po okresie transformacji systemu Polska przestała produkować najbardziej dochodowe wyroby przemysłu ciężkiego, maszynowego i elektronicznego. Staliśmy się natomiast „potęgą” w produkcji kartofli i przodujemy w zakresie emigracji na Zachód. Jedynym plusem może być nadzieja, że ewentualna III Wojna Światowa nie zacznie się z powodu Polski.
Na razie. Do roli pierwszorzędnego zarzewia międzynarodowego konfliktu aspirują: Wenezuela, Palestyna, i Korea Północna. W dalszej kolejności szykują się Syria i Iran. Nie trzeba chyba przypominać, kto stoi po drugiej stronie konfliktu. Wypada więc ponownie zacytować klasyka: „Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?

23 uwagi do wpisu “Międzykontynentalne manewry Rosji i USA

    1. Ja miałem Studium Wojskowe z majorem, ale za to autentycznym Powstańcem Warszawskim. W ramach szkolenia podał nam instrukcję, aby po zobaczeniu błysku bomby atomowej położyć się na podłodze z głową pod oknem, i nakryć głowę gazetą. Wtedy wydawało się to bzdurą, ale potem okazało się, że w pewnych warunkach jest to najlepsza ochrona przed opadającym pyłem radioaktywnym.

      Polubienie

          1. A czy kogiel mogiel może być koszerny? Nie wiem co on tam chce ukręcić ale obyśmy się nie dali wciągnąć. A jeśli już to niech tam w naszym imieniu działa niezatapialny Antoni, jako pojedyncza jednostka wybuchowa. 🙂

            Polubienie

  1. Prawie że przed chwilą umarłam ze strachu bo jak zajrzałam „na tyły blogu” to zobaczyłam że mnie czytają Stany Zjednoczone i Rosja…. I na mapie świata zarówno Rosja jak i Stany zostały zaznaczone na czerwono.

    Polubienie

  2. Kasia

    Zupełnie odjechałeś, i to już od jakieś czasu.Czy jesteś pod wpływem jakiejś sekty?
    To nie wojna nas czeka , ale kompletna katastrofa gospodarcza , po okresie rozdawnictwa na kredyt.

    Polubienie

    1. Masz kłopoty z czytaniem, czy ze zrozumieniem? Jeżeli nie zrozumiałaś postu, to wyżej w komie do „saguli” piszę wyraźnie, że:
      „To chyba nie będzie wojna „guzikowa” (przyp. wł. atomowa) tylko raczej na wyniszczenie narodów.”
      Fakt, ktoś tutaj odjechał …

      Polubienie

      1. Kasia

        To ty masz kłopoty….. tylko z czym? Co to za przepowiednie jasnowidza spod znaku sekty.
        Co do wojny – nie będzie. Ani „guzikowej” ani innej. Piszę wyraźnie po raz drugi!
        P.S Poza tym – nie czytam cudzej korespondencji , w szczególności tego, co piszesz do Saguli 😀

        Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.