„Przysłużyli się” Jankowskiemu

Do pomnika ks. Jankowskiego – w przeciwieństwie do KK, któremu bym opodatkował i rozebrał połowę kościołów, przeznaczając je na szpitale – mam jeszcze niezbyt wypracowany pogląd. Z jednej strony Ks. Jankowski jest dla mnie niekwestionowanym bohaterem „tamtych dni”, gdy jako jedyny ksiądz pojawił się w strajkującej Stoczni Gdańskiej i przebywał tam w najtrudniejszych momentach, a z drugiej strony stał się radykalizującym w kierunku nazizmu księdzem. Dopiero ex aequo na trzecim, czwartym i piątym miejscu stawiałbym kwestie zbijania majątku, pedofilii i współpracy z SB. Dlaczego tak, a nie zgodnie z opinią „publisi”? Po prostu wydaje mi się, że pedofilia to krzyk ostatniego trendu w sferze publicznej (łapaj pedofila!), a więc nie ma tego jak rozsądzić, bo zmarły ksiądz nie może się bronić, i poza tym większość „publisi” nie rozumie czym różnią się od siebie: homoseksualista, spółkujący z nieletnimi i pedofil. Co do pierwszych dwóch zjawisk poszlaki sugerujące winę księdza jakieś są, natomiast udowodnienie pedofilii wymaga „twardych” dowodów.

Nie mając jednoznacznych dowodów winy ks. Jankowskiego nie mam też poglądu co do losów pomnika. Wydaje się jednak, że uszanowanie decyzji demokratycznie wybranych urzędników jest podstawą funkcjonowania praworządnego państwa. Pomnik powinien stać, ale skoro został w drodze przestępstwa obalony (n.b. w trakcie rozpatrywania wniosków o jego usunięcie), to nie należało odpowiadać przestępstwem. Patrząc jednak na tępomorde łby gardłujące wokół pomnika nie mam złudzeń, że obecna III RP i „Dobra Zmiana” to wyjątkowo patologiczny i demoralizujący twór polityki PIS. Twór, który bezwzględnie powinien być obalony w demokratycznych procedurach i wykorzeniony chociażby „Randapem”. Chociaż … z drugiej strony to może taki obrazek bezhołowia w Polsce tylko przyspieszy wymianę na najwyższych stolcach.

Dlaczego mierzi mnie rzekome „nieposłuszeństwo obywatelskie” jakim tłumaczy się postępowanie tłuszczy stawiającej ponownie pomnik na cokole, a cokół na „uświęconej” ziemi, a mniej postępowanie obalaczy pomnika? 😉 😀 Otóż przypomina mi się jak to dawniej bywało w praworządnej bądź co bądź PRL. Jeszcze zanim PZPR ogłosił rozwiązanie swojej organizacji to już kilka lat wcześniej zrywano tablice i hasła PZPR ze znienawidzonych budynków. To jeszcze można zrozumieć, bo szedł nowy powiew historii. Jednak zupełnie paradoksalnym zjawiskiem było późniejsze obalanie pomników żołnierzy Armii Czerwonej, albo nawet pomników polskich żołnierzy Armii Ludowej, którzy wyzwalając Polskę oddali swoje życie. I jakoś nie zdarzało się, aby w imieniu jeszcze milionów tych rodzin, ktoś stawiał na powrót obalone pomniki.

Minęły lata i w wolnej III RP nadal pojawiają się nie tylko akcje obalania pomników, zmiany nazw ulic, ale i nieuzasadnione represje w stosunku do tych, którzy kilkadziesiąt lat temu służyli w Wojsku Polskim. Na margines życia publicznego odstawiani są bohaterowie Powstania Warszawskiego, albo generałowie, którzy mieli pecha kończąc renomowane uczelnie w ZSRR. Mściwość i małostkowość? Pewnie tak, ale tylko w stosunku do tych „którzy nie z nami”. Wydaje się, że nawet zbrodniarzom wojennym odpuszczane są grzechy po upływie 30 lat. W pisowatej odwetowej Polsce nie odpuszcza się nawet emerytce, która z SB miała tylko tyle wspólnego, że sprzątała biura, albo pisała na maszynie. Czy zatem władza „odpuści” tym, którzy jawnie dopuścili się nielegalnego obalania i ponownego stawiania pomnika ks. Jankowskiego? Czy raczej ze strachu o słupki sondażowe ukarze jednych, a do drugich mrugnie okiem?

92 uwagi do wpisu “„Przysłużyli się” Jankowskiemu

  1. Jeśli oddaje pan kał i w nim się pławi, nie maja najmniejszego znaczenia słowa jakie przy tym się pojawiają. Z ciekawością popatrzę kto do pana dołączy. Szkoda, temat mógł być ciekawy ale czytany w szambie, traci wszystko.

    Polubienie

  2. Politycy ro wyjątkowa odmiana hipokrytów. Oni ją wznieśli na poziom dotychczas niespotykany. Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek to ich motto. Lud pewnie sam już nie wie, może nawet nie chce wiedzieć, komu pali świeczkę a komu ogarek.

    Polubienie

        1. Z filmami to mam „podział majątku”, żona ogląda horrory i sci-fi, a ja dokumentalne i ew. romansidła historyczne np. „Między ustami a brzegiem pucharu”. 😀 Ona na głównym LCD-ku, ja na helmofonie Google. Na ten „House of Cards” przymierzałem się, ale to chyba tylko wersja serialowa?
          A dzisiejsza polityka to gorzej niż horror.

          Polubione przez 1 osoba

          1. Sci-fi, jeszcze mogę oglądać ale horrorów nie trawie. Lubię tez historyczne i oparte na faktach. Jednak House of Cards to doskonały serial. Chyba sześć albo siedem sezonów. Intrygi i walka na górze wręcz niewyobrażalne. Poza tym zawsze lubiłem Kevina Spacey. Szkoda, że okazał się złym człowiekiem prywatnie. Mimo to House of Cards gorąco polecam.

            Polubienie

  3. RademenesII

    Widzę pewien paradoks – obalenie pomnika – wbrew prawu, ustawienie, wbrew prawu, z tym że druga opcja jest ochrzczona mianem „tłuszczy”. Ale kij z tym, tak naprawdę kwestia tego pomnika mi wisi.
    Z kolei trudno mieć mi jednoznaczne uczucia do tych wyzwalaczy, pomijając już kwestie polityczne. Ale tu akurat uważam że pomnik zwykłego sowieckiego żołnierza może sobie stać – choć propagandowy samochwał w centrum miasta to zupełnie co innego.

    Polubienie

    1. Polska nierządem stoi, to wiemy już od dawna. O ile jednak pierwsza decyzja negatywna ws. ks. Jankowskiego była w toku, i to znacznie się przedłużającym – co m.zd. uzasadniało akcję „nieposłuszeństwa obywatelskiego” – to druga decyzja o przeniesieniu pomnika do magazynu na czas remontu, była już prawomocna. Dlatego reakcja władz centralnych będzie bardzo znacząca, nie tylko w kwestii tego pomnika.
      Masz rację, trudno się odnieść do „wyzwalaczy”, a także „utrwalaczy”, bo to naleciałości nie tylko polityczne, ale i społeczne, jednak stosunek obecnej władzy do „pomnikowych” dowodów historii, i kultury, łatwo ocenić po tym co robi się nawet z noblistami, czy „oskarowcami” („Ida”, Polański) tylko dlatego, że są „niesłusznymi”.

      Polubienie

      1. RademenesII

        Nic nie uzasadnia tego, że ktoś przyjeżdża sobie gdzieś nocą i wywala pomnik. Kojarzy mi się to z obłudną, moralnością na pokaz. Gdzie byli ci wszyscy ludzie jak stawiali ten pomnik? Nagle pan Friszke wymula się, że „Ksiądz Jankowski był pedofilem i o tym wszyscy wiemy, ponadto był agentem bezpieki zwłaszcza w latach 1980- 1981, a na te wszystkie zarzuty mamy dowody, więc jest ponurą postacią tamtych czasów, ale cała dokumentacja UB jest nieważna, ponieważ jest to nasz człowiek.” – To na jakieś podstawie on tak strasznie bronił Wałęsy, skoro też są dokumenty?

        Ale czyjej kultury? Jaka to nasza kultura taki Polański, czy Pawlikowski? Przecież oni dostają punkty za pochodzenie i twórczość wcale nie polską. Poza tym za Polańskim też ciągnie się afera z pedofilią w tle.

        Polubienie

      2. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na to co napisałem w poście:
        Pomnik powinien stać, ale skoro został w drodze przestępstwa obalony (n.b. w trakcie rozpatrywania wniosków o jego usunięcie), to nie należało odpowiadać przestępstwem„.
        Ja nie usprawiedliwiam tych co obalili pomnik, chociaż była to t.zw. akcja „nieposłuszeństwa obywatelskiego” wykonana przez nieznanych osobników. Natomiast ponowne postawienie pomnika, akceptowane przez najwyższe władze związkowe, to czysta anarchia, i burzenie praworządności w państwie, czyli kontynuacja tego co robi PiS.
        Kultura nie ma chyba obywatelstwa? Polański pedofil? A kim było to dziecię, które rzekomo zgwałcił? Znasz różnice pomiędzy oceną pedofilii w Polsce i USA?

        Polubienie

        1. Kwestii agentury Wałęsy i Jankowskiego też nie da się porównać. Wyobrażasz sobie, że Wałęsę po 1980 r. wzywa prowadzący go kapitan/major prezydenta i pyta, kto w jego kancelarii jest „niesłuszny”? 😀
          Ale zgadzam się, że można Wałęsie przypiąć jakieś łatki, tylko po co? Aby nadal udowadniać, że komunizm sam się obalił? 😉

          Polubienie

        2. RademenesII

          Jakich nieznanych? Przecież znani są bardzo dobrze, zaprosili sobie nawet na ten happening prasę w postaci pana Sekielskiego, który sprawę nagrywał i za co powinien zostać ukarany, bo był świadkiem popełnienia wykroczenia.

          Natomiast załapałem – że różnica dla Ciebie wynika z tego, że pomnik wywalono nocą, a postawiono za dnia. Generalnie dla mnie

          Nie napisałem, że pedofil, napisałem że afera była pedofilska,. Gówno mnie obchodzi owa różnica, dla mnie posuwanie trzynastolatki jest aktem jednoznacznym, gdzie bym się nie znajdował i nie zmienia tego faktu, że reżyser zrobił to z nudów, realizując zachciankę, albo szukając wrażeń na które mógł sobie pozwolić, a nie dlatego, że czuł pociąg do małolat.

          Kultura nie ma obywatelstwa? Ależ ma. Wartościowana jest różnymi kategoriami, w zależności od tego kogo dotyczy – gdyby Pawlikowski nie poruszył tematu żydowskiego, nie byłoby czego fetować – film przeszedłby bez echa i nagle okazałoby się nawet, że jest twórcą być może dobrym, ale nie wybitnym.
          Co do drugiego pana, po prostu Polańskiemu nie jest od kilkudziesięciu lat potrzebny żaden stosunek Polski do jego twórczości. Korzysta w pełni z funduszy, materiału zagranicznego. Zresztą nie zauważyłem jakiegoś bojkotu tego reżysera w Polsce. Bardziej w Stanach, bo wyrzucili go za Akademii Oskarowej.

          Polubienie

          1. Znani to tacy, których popiera formalna grupa społeczno polityczna funkcjonująca w państwie. To nie jest zresztą najważniejszy argument, napisałem znani, bo zobaczyłem te same tępomorde gęby robotników, którzy w 1980 r. obalili socjalizm i zafundowali sobie krwiożerczy XIX-wieczny kapitalizm. 😀 😀 😀 Beka na skalę światową!
            Dla mnie też nie ma znaczenia, czy oni przyszli w nocy, czy w dzień, w tym drugim przypadku pewnie by nie zdążyli obalić pomnika, więc wybrali noc.

            Masz rację, nie napisałeś, że Polański to pedofil, ale o ile wiem to w tym kontekście tylko on był o to posądzany.
            Podejrzewałem, że różnimy się co do pojęć, więc zobacz sobie, że kategoria wieku nie ma znaczenia dla określenia czynu pedofilskiego, bo liczy się:
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia
            faza rozwoju płciowego dziecka. A więc nie ma znaczenia, czy … miała 13 lat, tylko, czy była w okresie przed pokwitaniem. A w jakim okresie była można sobie dopowiedzieć, gdy mamusia ubrała ją jak prostytutkę (skąpe ubranie, szminka, makijaż) przywiozła do Polańskiego, podała mu ją na tacy w zamian za umożliwienie jej kariery filmowej i … dyskretnie oddaliła się do domu. 😉
            Strona prawna także na tyle mocno różni się pomiędzy Europą a USA, że nie mają sensu oceny międzykontynentalne, skoro nawet w Watykanie można współżyć z 13-latką. 😉

            Co do kultury to nie powiem „O Boże”, tylko westchnę „Litwo Ojczyzno moja”, wysłucham mazurka Chopina, poczytam coś z Szymborskiej, Miłosza, a nawet Sienkiewicza, itd., itp., …

            Polubienie

          2. spoko i luz Panowie… Radku faktycznie nie nazwał Polańskiego „pedofilem” i domniemywam, że zna różnicę pomiędzy pedofilią i aktem pedofilnym /tu akurat efebofilnym, a według prawa amerykańskiego jest to też gwałt/, co akurat nie jest takie częste…
            co prawda tu sprawa jest bardziej skomplikowana, bo o ile Polańskiego można jeszcze zbadać (z marnym skutkiem zresztą), czy jest pedofilem, to Jankowskiego już nie… można jedynie dociekać, czy dopuścił się czynów pedofilnych (efebofilnych), ale to już nie jest problem prawny, tylko natury historycznej… co prawda lud już zdecydował, jedni na tak, drudzy na nie, więc pomnik zamienił się w wańkę-wstańkę, ale władze miasta są jak dupa od srania od tego, by porozdzielać te wszystkie tematy… prokuraturze dać sprawę wańki- wstańki, a same rozstrzygnąć, jak rozwiązać kwestię umowy na podstawie której pomnik stoi tam, gdzie stoi (albo stał, jak wspomniałem, jest to wańka-wstańka i sytuacja zmienia się co pół doby)… nie ma to jednak znaczenia, czy stoi, czy leży, bo jak leży, to też na terenie miejskim…
            p.jzns :)…

            Polubienie

          3. @Anzai…
            kk nie precyzuje fazy rozwoju dziecka, tylko podaje suchą liczbę wieku… aczkolwiek sąd może uwzględnić te fazy rozwoju w konkretnym przypadku i gdy ofiara jest dzieckiem sensu stricte policzyć to jako okoliczność bardziej obciążającą, niż jest siusiarą 13-letnią… ale nie musi…

            Polubienie

          4. RademenesII

            Acha… no dobra niech będzie że znani to popierani przez jakieś grupy.

            Mówisz, że na pokwitanie ma wpływ ubiór? To coś nowego. Marianne Barnard miała ponoć 10 lat jak ten sam reżyser się do niej dobrał, no ale trudno powiedzieć, jaki miała strój…
            Poza tym czy sobie sam przeczytałeś co mi przesłałeś w tym linku? Tam nie jest napisane tylko „przed pokwitaniem”, tylko jeszcze „we wczesnym stadium pokwitania”. Dalej jest o czynie pedofilnym, przy jasnym stwierdzeniu, że jego sprawcą nie musi być wcale pedofil. Seksuolog Wiesław Czernikiewicz twierdzi, że 70% takich czysnów nie popełniają pedofile.

            Więcej: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14718126,_Wiekszosci_czynow_pedofilnych_nie_popelniaja_pedofile__.html

            Masz też nieaktualne dane co do Watykanu, bo w 2013 roku podniesiono tam tzw. wiek przyzwolenia z tych nieszczęsnych 13 (a nawet 12) lat do 18. W czasach kiedy Watykan przyjmował na mocy traktatów Laterańskich kodeks włoski pojęcie pedofilii faktycznie nie istniało. I komu to przeszkadzało, co… :D?

            Słusznie. Tylko, że mówienie teraz „Litwo, ojczyzno moja” zakrawa o prowokację, tak samo jak nawiązania do cymbałów (Jankielowych). 😀

            Polubienie

          5. Tak a propos to przyznałem, że nie pisałeś Polański to pedofil, i na tym proponuję zakończyć sprawę, bo zabrniemy do początków świata. Przypomnę, że w 2019 r. staramy się ocenić to co się działo ok. 60 lat temu. To dlatego włączyłem Watykan jako tematyczny limes, a nie przedmiot rozprawy. Podobnie nie ma sensu roztrząsanie tego jak by zasądził sąd amerykański, a jak polski, bo przecież tego nawet prawnicy tych państw nie potrafią sobie wyobrazić.
            Pisząc o ubieraniu nastolatki na styl prostytutki miałem na myśli to, że chyba matka najlepiej wiedziała w jakim stadium rozwojowym jest jej córka, i czy można ją zostawić na nocnej imprezie u obcych ludzi? Zostawiła …
            Myślę, że chyba też nic więcej nie „wyciągniemy” z wątku kulturowego, bo jak ta władza jest obcykana z kulturą to wszyscy wiemy.

            Polubienie

  4. Anzai ludzie skrzywdzeni przez Jankowiskiego mówią głośno co im zrobił. Napiętnował ich na całe życie złem i złym dotykiem. Ten facet to zło, a nie żadnej prałat! To bestia!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie lubimy bogacących się na majątku publicznym księży agentów SB, pyszałków, obłudników, i do tego homoseksualistów. Nie wiem, czy był pedofilem, bo tego nawet w sądzie łatwo nie daje się udowodnić. Ale to co już stało się widoczne, wystarczy, aby nie tylko zrzucać z cokołu, ale i ukamienować.

      Polubienie

    1. RademenesII

      Dlatego, że jak świat światem są równi i równiejsi. Orwell to wyjaśnił. Ostatnio panuje tylko małe zamieszanie z powodu wymiany tych grup.

      Polubienie

      1. Maria

        Nie ma żadnych równych i równiejszych. Cały czas od 1945 r trwa wojna pomiędzy państwem a Kościołem. Może pan jest za młody i tego nie zauważył, ale gdyby Polska wystawiła JPII na kandydata na Papieża, to on nigdy by nim nie został, bo SB miała sporo kwitów prawdziwych i fałszywych.
        Nie ma też żadnych „wymieniających się grup”, są za to partie, które chronią się raz pod skrzydłami państwowymi, a innym razem kościelnymi. I chyba nie ma pan wątpliwości, kto stał (popierał) za stawiającymi ponownie pomnik?

        Polubienie

        1. ta wojna państwa z Kościółem (Rz-kat.) to jest taka sama wojna jak wojna Blokerów z Matusami w książce Niziurskiego… niby się leją na przerwach, a po lekcjach kombinują razem jak przechytrzyć system… tylko różnica jest taka, że w tym pierwszym przypadku sami są systemem,który wali w rogi ludzi…

          Polubienie

        1. Maria

          To chyba jakieś żarty, do trzech obalaczy nikt się nie przyznał. Natomiast „stawiacze” w świetle kamer z logo organizacji i słowami przewodniczącego mówili, że nie respektują decyzji władz. Czysta anarchia.

          Polubienie

          1. Może niepotrzebnie się włączam, ale obalacze działali we własnym imieniu, a z ORP odeszli wcześniej. Słowa poparcia dla obalaczy wyrażali także członkowie innych partii opozycyjnych. Nikt jednak nie przyznał się do zorganizowania i firmowania tej akcji. Natomiast stawiacze zrobili to pod związkowym szyldem.

            Polubienie

          2. RademenesII

            A co to znaczy „odeszli” w przypadku ruchu obywatelksiego, gdzie plącze się każdy komu się żywnie podoba? Zdali legitymacje, składek nie płacą?
            Obywatele RP, jakoś na swej stronie nic o „odejściu” nie piszą, ani się nie odcinają od tego czynu, ale jak rozumiem, ktoś ma tu zapędy adwokackie, niczym Giertych… 😀

            Polubienie

          3. Nie tylko odeszli, ale wyjaśnili dlaczego im nie po drodze. Gdzieś widziałem taki wywiad, ale nie sądziłem, że się może przydać. Nie wiem jak jest z legitymacjami i składkami, ale przecież nie o to chodzi. Beneficjentem tej awanturki jest KO, ewentualnie jakiś prowokator.
            Oba czyny „wańki wstańki”, jak wspomniał PKanalia, próbuję jakoś umieścić w kontekście obowiązującego prawa, i przepisów, ale nie znaczy to, że bronię obalaczy. Popełnili wykroczenie za które można im łupnąć grzywnę, ale jak widzimy represje będą większe, bo może coś powiedzą po pobycie w areszcie wydobywczym …
            Natomiast to co robią stawiacze to prawie zamach stanu, a na pewno zamach na gdańską władzę samorządową. I tak to potrwa do wyborów … tych i może następnych. Przecież grupa „tępomordych” łbów to niezła zachęta dla tysięcy im podobnych.

            Polubienie

          4. RademenesII

            No ale to widać władze też nie mają tam jaj. Trzeba było przyjechać zabrać pomnik do magazynu i szlus. albo zabrać go już po tym jakomuś się podobało go postawić z powrotem.

            Polubienie

  5. czy istnieje jeszcze podmiot prawny będący właścicielem pomnika (fundator), któremu miasto udzieliło (wydzierżawiło?) fragment terenu miasta?…
    nie… jeszcze wcześniej… jaka jest treść umowy zawarta pomiędzy fundatorem i miastem?… bo może też być tak, że fundator od razu przekazuje swoje prawa własności miastu…
    bez odpowiedzi na takie wstępne pytania nie ma sensu w ogóle komentować stanu prawnego sytuacji…
    natomiast oprócz problemu prawnego dochodzi jeszcze problem polityczny, który tworzą sami politycy pospołu z mediami… a wtedy prawo przestaje działać, jest tylko siła…
    to tak jak w pokerze… są reguły gry, a wygrywa ten, który ma w ręku „tulipan” i nie waha się go użyć /tak początkujący szuler Jurek Gamblerski ograł dwóch drobnych miejscowych szulerków/…
    p.jzns:)…

    Polubienie

    1. Nie wiem jaki jest stan prawny, ale z innych przepisów, wyciągam wniosek, że nawet gdyby pomnik i miejsce pod nim miało prawnego właściciela, to ze względu na charakter pomnika i jego publiczną lokalizację, miasto by mogło mieć znaczący głos w kwestii dalszej ewentualnej ekspozycji.
      Co do reszty pełna zgoda. Dodałbym, że wg mnie obu stronom sporu pasuje podtrzymywanie żaru, bo przecież wybory … 😉

      Polubienie

  6. Co do obalania pomników Armii Radzieckiej i żołnierzy tejże armii oddających życie, w obronie naszej ojczyzny, to muszę powiedzieć że z tym oddawaniem życia było rożnie. Nie było mnie wtedy na świecie, ale znałam parę osób, które były i opowiadały jak czasem to oddawanie życia wyglądało. Kilka osób – niezależnie od siebie – opowiadało o żołnierzach radzieckich, którzy w trakcie szturmu w walkach o Poznań natknęli się na bocznicy kolejowej na cysternę ze spirytusem. Oblegli ja tak gęsto – za nic mając niemieckie kule świszczące im nad głowami i nie tylko – i pili, pili, pili. Na miejsce tych, co siłą rzeczy odpadali od cysterny, wchodzili nowi, a gdy poziom spirytusu nie pozwalał na jego zaczerpnięcie, wrzucali tych co odpadli a nie mieli siły odczołgać się od cysterny. Tak więc wielu oddało swe życie pod buciorami kolegów, wielu utopiono w spirytusie, a z pozostałą „trzeźwą” ofensywą, Niemcy poradzili sobie bez mrugnięcia okiem. Nie wspomnę o kobietach, które gwałcili znacząc swój ślad na drodze wyzwolenia, pozostawiając niekiedy pamiątkę w postaci małego „kacapa”. Tak sobie czasem myślę, ilu z obecnych „prawdziwych patriotów” wywodzi się genetycznie z owej „pamiątki” i co by zrobili mając tego świadomość?
    Druga sprawa, to relacja babci mojej koleżanki. Pani ta, osobiście przeszła całą drogę z armią czerwoną i zakończyła swoja karierę wojskową w stopniu pułkownika. Niekiedy sprzęt ciężki grzązł w błocie i aby armia posuwała się w miarę szybko miejsca te „utwardzano” materiałem ludzkim, czyli żołnierzami własnej armii, skoszonymi na tę okazję serią z automatu. Na jej protesty równy rangą oficer odpowiedział: У нас здесь много людей!

    Polubienie

    1. Zgadzam się z tą wersją „wyzwalania, i oddawania życia”. Ja zresztą podobnych anegdot znam więcej. Ale chyba nie w tym rzecz, bo innego wyjścia nie mamy? Sami się nie wyzwoliliśmy, 😉 😀 Chińczycy tego też nie zrobili, trzeba więc przyjąć, że maczali w tym łapy, a pewno i fiuty, Rosjanie.
      Trzeba też wziąć pod uwagę to, że obraz wyzwalania był zupełnie inny na naszych przedwojennych ziemiach wschodnich, i totalnie inny na t.zw. „Ziemiach Odzyskanych”. Reasumując , powtórzę tylko to, co miliony już przede mną mówiły i pisały: Żołnierz to żołnierz, dlatego często bywa „nieznanym”.

      Polubienie

      1. te sołdaty same się do wojska nie prosili, a gdyby wszyscy kradli i gwałcili to spełniłoby się wizja Kononowicza, że w Polsce nic by nie było, włącznie z kozami do gwałcenia…
        ale jakby na to nie spojrzeć, to jest spora różnica pomiędzy demolką pomnika wdzięczności, demolką pomnika informacyjnego „tu była taka, a taka bitwa i wygrali ci, co wygrali”, oraz demolką cmentarza ze szczątkami sołdatów… trzy osobne bajki, a jakże często mylone ze sobą…

        Polubienie

  7. Można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że TVN zainwestował (jak ma to już chyba w zwyczaju) w wykreowanie rzeczywistości ale można było spokojnie , zostawiając pomnik w magazynie, skupić się na stworzeniu jakiegoś wiarygodnego gremium, które zajęło by sie zbadaniem , kim był , za i przeciw, księdza Jankowskiego. Kościół mógł wykorzystać ten czas by pozwolić na sprawdzenie jak było. Pomóc ustalić prawdę ale niestety okazja nie została wykorzystana. Szkoda.Hierarchia kościelna w Gdańsku okazuje się nie mieć jaj a szkoda. Była świetna okazja, by pokazać że nie jesteśmy jak Wałęsa. Napisałam :”jesteśmy ” bo przecież to my tworzymy Kościół. wina spada na wszystkich, którzy mogą powiedzieć a milczą.

    Polubienie

    1. Myślę, że nie ma to większego znaczenia, kto był inspiratorem, bo równie dobrze mógł to być jakiś prowokator z PiS, kto chciał podłożyć świnie jakiejś rozlatującej się opcji prokościelnej. Istotne, że cel był słuszny w odczuciu antykościelnej części społeczeństwa.
      A Kościół miał prawie 50 lat na sprawdzenie pogłosek o Jankowskim.
      A co wspólnego ma z tym Wałęsa?

      Polubienie

      1. Moim zdanie bzdura jest pana stwierdzenie że chciała tego antykościelna część społeczeństwa. Chyba ,że ma pan na myśli pajaca Biedronia z wyznawcami. Ci by pewnie penisy na cokołach poustawiali .ale to margines. Wielu ludzi, potrzebuje do życia prawdy i uczciwości. Nawet jeśli sami żyją może niekoniecznie uczciwie to jest to jakiś cel. Miło jest też gdy pomniki nie budzą kontrowersji. Gdy można przechodząc powiedzieć:”to był wielki człowiek”. Tu mamy problem i to należy wyjaśnić. Wałęsa ma syndrom wyparcia i w pewnym sensie kościelni oficiele w tym przypadku tak jakoś podobnie. Z moich informacji wynika dość jednoznaczna sytuacja księdza Jankowskiego ale to co myślą , wiedzą ludzie, nie ma aż takiego znaczenia gdy potrzebny jest jasny, prawdziwy przekaz. Prawda i nawet nie wyrok a prawda na podstawie której każdy wyda wyrok we własnym sumieniu.

        Polubienie

        1. Biedroń jeszcze nie zdążył dorobić się wyznawców, on nawet jeszcze wyborców nie ma, więc nie ma sensu mówić o wyznawcach… nawet Palikot nie miał wyznawców, tylko wyborców…

          Polubienie

          1. ależ, proszę pana. Na własne uszy słyszałam jak pan Biedroń proponował panu Schetynie teczkę a sam wypowiadał się jako premier. Kłamał ? Niemożliwe. Powyższe zmusza mnie do podejrzenia że ma wyznawców, tudzież wyborców..Może tajnych.

            Polubienie

          2. inny przykład to jak potraktował Zandberga podczas przedwstępnych rozmów koalicyjnych… kompletna zresztą głupota, bo Razem jest do Wiosny najbliżej programowo… Biedroniowi po prostu w dupie się pobiedroniło… jego wyznawcy istnieją tylko w jego świecie równoległym, ale to nie znaczy, że mnie ma się pobiedronić i urojenia potraktuję jako real…

            Polubienie

        2. A nie potrafi Pani bez imputowania? Ja przecież nie piszę, że: „chciała tego antykościelna część społeczeństwa”, tylko, że: „równie dobrze mógł to być jakiś prowokator z PiS, kto chciał podłożyć świnie jakiejś rozlatującej się opcji prokościelnej” – a to chyba zupełnie coś innego.
          Pomniki to fajna sprawa, ale nie w kraju tak obłudnym jak nasz. My przecież nawet nie możemy postawić pomnika naukowcom, poetom, artystom, itp. aby im nie przypiąć jakiejś łatki wyznaniowej, narodowej, czy partyjnej.
          Nie wiem, czy chciałbym prawdy o ks. Jankowskim, może lepiej, aby pozostał w mojej pamięci jako odważny ksiądz, który podtrzymywał ducha prawie 10 milionowej owczarni. Tym można by było chwalić się przed światem, ale po co? Przecież sami wytrwale niszczymy ten obraz.

          Polubienie

          1. To możliwe ,że kraj jest obłudny tyle ,że nie dopisał pan jaki .Polsce nie można przypisać niczego podobnego bo to oczywiste kłamstwo. Żyją w Polsce różni ludzie ale większość to zdecydowanie wspaniali, uczciwi i na szczęście nie zajmujący się bzdurami jak my tu, ludzie.

            Polubienie

    2. Kościół (Rz-kat.) tworzy jakieś ca. 40% ludzi w Polsce, więc jacy „wszyscy”?… wszyscy tylko dokładają kasę do niego, niekoniecznie dobrowonie zresztą…
      nie można jednak zaprzeczyć, że sprawa Jankowskiego (czy krzywdził te dzieci, czy nie) to nie jest tylko sprawa wewnątrzkościelna, tylko faktycznie wszystkich (których to obchodzi)…

      Polubienie

  8. jotka

    A moja uwagę zwrócił fakt brania w obronę księdza Jankowskiego przez bardziej znanych publicznie, np. Lech Wałęsa broni księdza, bo przecież jego skłonności nie rzucały się w oczy… tak jakby pedofile robili dzieciom krzywdę w świetle dziennym i publicznie.

    Polubienie

    1. Do tych „broniących” księdza Jankowskiego ja też się zaliczam. Piszę broniących w cudzysłowie, bo nie bardzo wierzę, aby był pedofilem. To, że był agentem SB może być prawdą, że mu się coś w głowie poprzewracało i obwieszał się precjozami też się zdarza. Zbijał majątek, bo miał głowę do tego i wygodną pozycję. Nawet uwierzę w to, że mógł być homoseksualistą, ale w pedofilstwo już nie bardzo mogę uwierzyć.
      Być może się mylę … ale jest takie powiedzenie, że: „na pochyłe drzewo koza skacze”, i zastanawiam się dlaczego nikt oficjalnie i za życia księdza nie zarzucił mu pedofilstwa?

      Polubienie

      1. Nie wiem jak to będzie w ostateczności, bo już są głosy deprecjonujące świadków, podobnie było z innymi ofiarami, nawet rodzice im nie wierzyli. bardziej jednak bulwersują mnie wypowiedzi typu: może i był pedofilem, ale zasługi ma większe, zwłaszcza dla Solidarności…

        Polubienie

        1. Też podejrzewam, że ta sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona. Zawsze będą jakieś wątpliwości, których nieżyjący nie może zweryfikować. Ale faktycznie gdyby był pedofilem to jego wszystkie zasługi lecą do kosza.
          Być może się zastanawiasz dlaczego tak uparcie bronie oskarżanych o pedofilię? Ale też masz kontakt z dziećmi, więc wiesz, że nieraz nawet to obce dziecko trzeba przytulić, może nawet pocałować … a stąd do posądzenia o pedofilię jest już niedaleko. Dlatego wnikliwy proces, poprzedzony badaniami ekspertów przybliża ocenę, ale nawet to nie sprawia, że ocena jest miarodajna.

          Polubienie

  9. A ja się zastanawiam czy „pojawienie się w strajkującej Stoczni Gdańskiej” było rzeczywiście bohaterstwem…. Może było tylko wykonaniem polecenia…
    Może już tyle złego o nim wiedziano że zrobił wszystko, żeby się przypodobać i jednym i drugim…

    Polubienie

    1. No właśnie, tej prawdy boję się najbardziej, bo to, że po „Sierpniu 80” był agentem to można było zrozumieć, SB miało skuteczne metody, ale gdyby się okazało, że dostał polecenie wcześniej … to pewnie bajka o solidarności w „tamtych dniach” by zległa na glebę.

      Polubienie

      1. RademenesII

        Wychodzi na to, że w Stoczni Gdańskieh strajk zrobili sami agenci. Ale zaraz, ktoś już o tym mówił dawno temu…

        Polubienie

      2. To już tak ogólnie dodam /nie odkrywając przy tym Ameryki/ , że prawdę o jakimś znanym człowieku odkrywa się często bardo, bardzo póżno. Bo wiele zależy od tego z jakimi wydarzeniami i z jakimi ludźmi był wtedy powiązany….

        Polubienie

  10. Jaskółka

    Słowo
    Księdzu Jankowskiemu
    po jego kazaniu
    w kościele Świętej Brygidy w Gdańsku 11.06.1995

    Ja – jestem z Moskwy, proszę księdza;
    Ja, proszę księdza – z Izraela.
    To mnie z kościoła ksiądz wypędza,
    Mnie – od Kościoła ksiądz oddziela.

    Mnie ksiądz obraża i poniża;
    W ludzkie popioły plując słowem
    Podważa sens – jedyny – KRZYŻA,
    W który wciąż może wierzyć – Człowiek.

    Niech księdzu Bóg, Święta Brygida
    Odpuszczą winę w swej dobroci.
    Ja – Polak – Rosjanina, Żyda
    Przepraszam za to, co ksiądz głosi.

    Jacek Kaczmarski
    14.06.1995
    BO TO ZŁY CZŁOWIEK BYŁ!

    Polubienie

    1. Jaskółka

      Tu jest źródło, ale nie znalazłam piosenki na YT
      A tu mówią jego ofiary

      Mnie wystarczy- jedna, jedna osoba skrzywdzona przez niego to o jedną za dużo.

      Polubienie

        1. Jaskółka

          Zamierzał? To znaczy jak, no jak by się to zamierzenie miało w tym przypadku objawiać? Sam dotyk, samo muśnięcie, słowo… to już jest „zły dotyk”. Za to się nie karze, ale to zostawia ślad w psychice małego dziecka. Ja np. nigdy sobie nie życzyłam, by mnie ktoś dotykał, nawet ciotki w ramach objawiania czułości nie mogły tego robić. Nie…. dla mnie każdy dotyk był naruszeniem intymności (pomijam dorosłe życie i seks tzw. normalny:):):))
          U nas problemem jest niedobre podejście do dzieci- w naszym społeczeństwie jeszcze ciągle uważa się, że dziecko jest własnością rodziców, a w relacjach z dorosłymi dzieci powinny tych ostatnich słuchać i im się podporządkować. Popatrz jak dorośli pchają się z łapami do małych dzieci- tyle ciumciania, głaskania, przytulania, a jak dziecko wyrywa się i sobie nie życzy, to obraza majestatu. Małe tego, uważane jest za niegrzeczne, kiedy obetrze buzię po cmoku od ciotki lub wujka. W tym temacie nawet psy traktuje się lepiej, bo mało kto pcha się od razu z łapskami do głaskania. jest nawet akcja- zawiąż żółtą wstążkę psu- oznacza „nie dotykaj mnie”.

          Jankowskiego nie wykopiesz, przed sądem nie postawisz… jednak tyle osób powiedziało, co je spotkało z jego strony… po cholerę pomnik stawiać. Ci, którzy bronią Jankowskiego powinni się nad sobą zastanowić. Na razie to Polska dorobiła się związku zawodowego obrony księdza pedofila, niestety, pod szyldem „Solidarność”.
          Odwróć sytuację z tym przysłużeniem się opozycji- on , mając skłonności seksualne do młodocianych, wiedział, jak dobrze się zamaskować- czynił posługę i pomoc w „Solidarności” i innym potrzebującym opozycjonistom.
          To jest szujstwo do n-tej potęgi. Niewyobrażalna arogancja i obłuda.

          Polubienie

          1. W komentarzu do jednego z blogów załączyłem taki link:
            https://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,649,pedofilia-nie-mylmy-pojec.html
            w którym zafrapowało mnie zdanie związane z gwałceniem dziecka przez pedofila:
            ”„… jeśli dziecko nie odczuwa silnego bólu, może być zadowolone, uśmiechnięte i nie mieć poczucia krzywdy! …”
            Spróbowałem to zdanie skorelować z wyrokami jakie zapadły na kilkunastu dotychczasowych pedofilów i wnioski nie są pocieszające. Rozpiętość kar jest ogromna, od uniewinnienia aż po 11 lat. To daje nieograniczone możliwości wymiarowi sprawiedliwości, bo karane jest już nawet przechowywanie „na własny użytek” zdjęć gołych dzieci.
            Trafiłaś w „10-tkę” ze swoim komentarzem, bo na jednym z blogów:
            https://ulotnechwile870674553.wordpress.com/2019/02/26/kontrowersyjna-swietosc-i-pomniki/#comments
            toczę bój właśnie o niecałowanie noworodków po pupie itp. miejscach. A przecież także to co piszesz:
            „dorośli pchają się z łapami do małych dzieci- tyle ciumciania, głaskania, przytulania, a jak dziecko wyrywa się i sobie nie życzy, to obraza majestatu. Małe tego, uważane jest za niegrzeczne, kiedy obetrze buzię po cmoku od ciotki lub wujka.”
            nie jest przyjemnością dla dziecka. Jeżeli możesz to zerknij tam i jako pani dr socjologii osądź, gdzie popełniłem błąd w swoich skrajnie radykalnych komentarzach. 😉

            Polubienie

  11. Pan Andrzej odleciał. Kara za zamierzenie. Nie trzeba robić niczego spektakularnego a jedynie uczciwie przeprowadzić badania, analizy. Przesłuchać świadków. To proste dość chyba że maja się za to wziąć piszący blogi. Wtedy to by była jatka.

    Polubienie

    1. Jeden z moich sąsiadów, złodziej z zawodu (kilka wyroków i nadal działa) widzi wokół siebie samych złodziei, tylko on zawsze jest niewinny, bo albo kradł „państwowe”, albo to co inni by ukradli. I tak się zastanawiam, dlaczego Pani sądzi, że blogerzy nie mogą być obiektywni w swoich sądach?
      Badania, analizy … przecież tego nie ma, są tylko emocjonalne zeznania budowane m.in. na nadziejach na jakieś zadośćuczynienie.

      Polubienie

      1. Ależ nie napisałam ,że nie mogą być obiektywni. Wyraziłam tylko swoja ich ocenę, jak najgorszą, siebie , by mi nie czynić zarzutu,stawiając na pierwszym miejscu, jako prowokatorkę do bójek. Może tak dać temat na pracę doktorską, kilku potencjalnym doktorantom …może im się zechce. Czytelnicy dokonają oceny przedstawionych dokumentów analiz itp…Może zaproponować kilka groszy esbekom, niech napiszą co wiedzą….za kasę zjedzą własne kości.

        Polubienie

          1. Kasia

            Nasze państwo nie jest wyznaniowe. Nasze państwo jest ciemnogrodem, a Kościołem się jedynie zasłania ( by nie powiedzieć- wyciera sobie gębę) Kościół Katolicki dystansuje się od takich „swoich przedstawicieli”.

            Pytam się ciebie: oszalałeś? Sam podcinasz gałąź, na której siedzisz!
            Walka z Kościołem zawsze wiąże się z upadkiem człowieka i na ogół z tego upadku wynika.
            A prowadzi do klęski, człowieka.

            Polubienie

          2. Masz rację, z wyznaniem to ma niewiele wspólnego. To jest raczej „ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.
            No i masz też rację, że chyba oszalałem … mogłem liczyć na tyle beneficjów, a tymczasem. 😉

            Polubienie

      1. ….budowlańcy, nawet jak coś skopią, nie przyznają się do tego. Widać pana wiedza w temacie opiera się na, co możliwe, pracownikach zza wschodniej granicy bo nasi budowlańcy dalej pojechali.Ja bym nie ufała w ciemno.

        Polubione przez 1 osoba

  12. Jaskółka

    Tutaj muszę, bo nie będę się wcinać w komentarze. Przeczytałam post i komentarze. Aha, nie jestem socjologiem, jestem pedagogiem kultury, ale te sprawy przecież dotykają antropologii, psychologii itp. a moja praca zawodowa toczyła się wokół tych dyscyplin. Nie jestem znawcą, a moje komentarze to przecież doświadczenia pisane przez „życie”:):):)
    Trochę zdziwił mnie Twój komentarz:
    „Piszesz: „… Co z tego, że JPII wypowiadał się na temat pedofilii, skoro te słowa nie dotyczyły konkretnych przypadków i osób?…”, ale wówczas, a były to lata 80 i 90 ub.w., przypadki przemocy seksualnej wobec dzieci nie były aż tak jaskrawe i krzywdzące dzieci. To dopiero TV satelitarna przełamała barierę seksu i – prawdopodobnie – spowodowała nasilenie się zjawiska pedofilii.” Coś mi tu zgrzyta, bo każda przemoc wobec dzieci jest krzywdząca, a wtedy niczym się ta ich krzywda nie różniła od krzywdy współczesnej. Po prostu lepiej to wszystko tuszowano. Nie sądzę też, by telewizja nasiliła zjawisko pedofilii. Być może chodziło Ci o większy dostęp postronnych do wiedzy, za pośrednictwem satelity, o tym zjawisku?
    Ale, nawiązując do tego cmokania maluchów w różne miejsca. Nie wydaje mi się, by rodzice całowali niemowlaka w miejsca intymne (może jakiś mały procent), ale w pupę całują i to z radosnym pokwikiwaniem. Bo to takie różowe, cudowne krąglutkie- pupcia niemowlaka, nic tylko całować. Nie robiłam tego, bo ja nigdy nie znosiłam tego ciumkania nad „dzieciąteczkiem”, ale byłam dużo razy świadkiem takiego procederu. Byłam również świadkiem takich sytuacji, kiedy dziecko wyrywało się dorosłemu/łej, a on/ona za wszelką cenę musiał/ła pocałować, przytulić wziąć na ręce itp. To był przemoc wobec dziecka. nieważne, że w mniemaniu dorosłych, w dobrej woli działali. I teraz trzeba się zastanowić, dlaczego dorośli za wszelka cenę muszą w takich przypadkach postawić na swoim. Bo co, bo nie będzie mi młode fikało, jak ciocia/ wujek chce dać całusa? A rodzice? Ano oblewają się pąsem i karcą dziecko, ucząc je uległości wobec dorosłych. W każdej sytuacji- uległości. A Ci wujkowie i ciocie nie zastanawiają się, że naruszają cielesność dziecka, a idąc dalej, molestują je. I jeszcze dochodzi do tego granica wieku- małe dzieci nie mogą się bronić, większe już tak, ale przeważnie nadal w takiej sytuacji uznawane są za krnąbrne i dostają burę. To dorośli dają przyzwolenie dorosłym na molestowanie, często bez zastanowienia się, co czuje dziecko i nie biorąc pod uwagę, że wśród tych dorosłych może być pedofil. Popatrz, ilu ludzi broni tych „wujków”, „kuzynów”, „sąsiadów”, w końcu księży. A najbardziej zdumiewa mnie stwierdzenie, które wtedy nierzadko pada: ” No i co się takiego stało? Poprzytulał, posadził na kolanach, pocałował… nie ubyło jej”. I jest inny problem- problem szkolny w klasach młodszych. Tam dzieci czasem potrzebują przytulenie, pocieszenia, a tu oskarżenie o molestowanie grozi.nauczycielowi. Zresztą w przedszkolu też ten problem występuje.
    Kurcze… dobra… sory, się rozpisałam.

    Polubienie

    1. .Dziękuję za obszerny i wiele wyjaśniający komentarz. Nie wiem dlaczego lokowałem Cię wśród socjologów, ale chyba dużo się nie pomyliłem? 😉 Tym bardziej wartościowym wydaje się Twój komentarz dotyczący odczuć dzieci gwałconych 60 lat temu i obecnie. Bo prawdą jest, że, jak piszesz: „każda przemoc wobec dzieci jest krzywdząca, a wtedy niczym się ta ich krzywda nie różniła od krzywdy współczesnej”. Ale wiadomo, że inaczej boli to co jest nieznane, inaczej to co jest uświadomione, i jeszcze inaczej to co ma być wpajane na zajęciach szkolnych. Pewno zauważyłaś, że małe dzieci zupełnie inaczej reagują, gdy są obserwowane przez innych, i zupełnie inaczej, gdy są same – to wyraźnie widać np., gdy dziecko upadnie i się potłucze. Wtedy, w obecności np. histeryzujących rodziców rozlega się krzyk i płacz, a gdy obserwatorów nie ma, dziecko najwyżej rozetrze potłuczone kolanko i bawi się dalej. Ten przydługi wstęp nie odnosi się do pedofilii … chociaż.
      Pewno nie zaprzeczysz, że to co „uchodziło płazem” księżom w czasach wczesnego PRL (gdzie nawet władza tuszowała księżowskie przewiny) teraz staje się przedmiotem ostrych krytyk. Dlatego uważam, że otoczka jaka rozściela się wokół pedofilii jest sztucznie rozdmuchiwana. I niewątpliwie znaczącą rolę odgrywają tu wyewoluowane media publiczne.

      Polubienie

      1. Jaskółka

        Ta „otoczka sztucznie rozdmuchiwana” powinna być jeszcze bardziej rozdmuchana. tutaj wyznaje zasadę 0 tolerancji, a jak najwięcej ujawnień. To musi być nagłaśniane i musi w końcu dojść do stanu, kiedy dziecko będzie podmiotem, a nie przedmiotem, kiedy zaczniemy słuchać dzieci i im wierzyć. Dorośli mają narzędzia, by stwierdzić wiarygodność dziecka, ale najpierw trzeba umieć je „usłyszeć”. Dzieci są bezbronne tym bardziej, że nie wiedzą jak walczyć z przemocą wobec nich.

        Nie daje mi spokoju to stwierdzenie, „”„… Natomiast jeśli dziecko nie odczuwa silnego bólu, może być zadowolone, uśmiechnięte i nie mieć poczucia krzywdy! Nie mając wiedzy i zdolności oceny moralnej, jest bezbronne wobec manipulacji i złej woli dorosłego. Może nawet cieszyć się, że w końcu ktoś okazał mu zainteresowanie, bliskość. Dlatego część środowisk pedofilskich uważa, że nie ma problemu ponieważ dziecko nie musi cierpieć ”
        Dziecko może się uśmiechać, bo wie, że tego oczekuje od niego dorosły, a nie dlatego, że nie ma poczucia krzywdy. To uczucie przychodzi ciut później. W trakcie samego czynu dziecko może tak się zachowywać, jak oczekuje tego dorosły, a ono nie chce narazić się lub chce, by dorosły był z niego zadowolony. lub wie, że czeka je nagroda, dla której ulega dorosłemu, lub boi się kary, jak nie ulegnie. Pani psycholog cytuje, ale nie ustosunkowała się dp tych słów, bo ona doskonale wie, że sytuacja, jaką opisuje osoba cytowana, raczej nie ma miejsca. Można sobie doskonale wyobrazić, jak przebiega akt seksualny dorosłego z dzieckiem. Na samą myśl robi mi się słabo. Szkoda, ze pani psycholog nie ustosunkowała się do tego „dziecko nie odczuwa bólu”.

        I jeszcze z tamtego „psychologicznego” posta- dzielenie dorosłych na „prawdziwych ” pedofilii i takich „normalnych”, co to dziecko krzywdzą seksualnie sporadycznie i nie mają skłonności pedofilskich. Czyli ta osoba, która ma skłonności seksualne wobec dzieci (pedo- filia), to prawdziwy pedofil. Hm….A ja uważam, że jak się krzywdzi dziecko seksualnie- wykorzystuje seksualnie, molestuje seksualnie itp. to jest właśnie skłonność do zachowań seksualnych przemocowych wobec dzieci i żadne dzielenie nie ma tu sensu. Zrobił/ła to wobec dziecka, skrzywdził/ła dziecko, Jest pedofilem/filką.

        Polubienie

        1. Na razie otoczka jest sztucznie rozdmuchiwana w jednym kierunku, co w praktyce z niewinnych ludzi może zrobić pedofilów. A może też warto by dmuchać w drugą stronę?
          To zdanie”„… Natomiast jeśli dziecko nie odczuwa silnego bólu, może być zadowolone, uśmiechnięte i nie mieć poczucia krzywdy! …” mnie też poruszyło dlatego je zamieściłem. Z praktyki sądowej pamiętam kilka spraw pedofilskich, dlatego rozumiem ten przekaz. Komunikacja dorosłych z dziećmi jest trudna, bo taka musi być, dziecko przecież się uczy życia. A pedofilem może też być ktoś, kto tylko siedzi przed ekranem i na widok dziecka się onanizuje. To dlatego zakazano nawet archiwizowanie roznegliżowanych zdjęć małych dzieci – o tym będzie mój następny post.
          Kwestia krzywdy jakiej doznało dziecko też nie jest jednoznaczna, czytałem niedawno wywiad z lekarzem, który operował dziewczynkę po gwałcie z rozerwanymi narządami wewnętrznymi. Po kilku miesiącach już się bawiła i wypierała całe zdarzenie. Ale znałem też dorosłą kobietę, która jako dziecko doznała trwałego urazu psychicznego, gdy pedofil ekshibicjonista trysnął jej … w twarz spermą. Nie było przy tym żadnego gwałtu, czy przymuszenia, tylko zaskoczenie.
          Nie podzielam natomiast obaw z dzielenia pedofili na tych lepszych i gorszych, bo tutaj wachlarz czynności jest przeogromny. Jak dotąd nie można karać za zamiary skrywane w myślach, ale z pedofilią tak się właśnie dzieje, i to jest niebezpieczne, szczególnie teraz, gdy wymiar sprawiedliwości jest totalną niesprawiedliwością.

          Polubienie

          1. Jaskółka

            A co to znaczy „zamiary skrywane w myślach”? Jak skrywane, to skąd wiemy jakie są? I skąd od razu podejrzenie, że to będzie karalne? Z tą małą dziewczynką, co to na razie wypiera, nie byłabym taka pewna, że do końca, czyli na stałe wyprze wszystko. Może się okazać, że po latach jakiś bodziec obudzi w niej pamięć, wiesz skojarzenie, mały okruch w „pamięci” może zostać. To może wrócić- często tak się dzieje w przypadku zgwałconych małych dzieci, że pierwsze kontakty seksualne w życiu dorosłym, są tak mocnym bodźcem, iż pamięć wraca. Poza tym, pogratulować pewności, że wypiera. A może lekarz życzeniowo do sprawy podchodzi? To, że dziecko się bawi i nie okazuje emocji lub nie mówi o tym, wcale nie znaczy, że wypiera. Znam dziecko, które zabrała koleżanka z rodziny swojej kuzynki, która była bita przez męża, ojca tego dziecka. Dziecko przyzwyczaiło się do spokojnego życia, nie pytało o swoją mamę i tatę, wyciszyło się i tak wszystko szczęśliwie się toczyło, a tu bach, po 5 latach nagle, ni stąd, ni zowąd taki dziesięciolatek odzywa się przy obiedzie: ” A tata to tak bił mamę, że chciałem uciekać”. Szok, konsternacja, tak fajnie żarło i zdechło. Wszyscy myśleli, że dzieciak zapomniał, wyparł jak to się określa fachowo- nic z tego. Nie wierzę w takie wyparcia do zera, w takie niwelowanie pamięci. Kiedyś to strzeli. Wiesz to tak jak z wrażeniami, zapachami, smakiem- gdzieś, coś było, ale gdzie? Znam to skądś, „Byłam w tym”.
            A ze słów lekarza wynika- nie podważam jego kompetencji, że znów dorosły wie lepiej i poprzestaje na stwierdzeniu, traci czujność. Bawi się, jest spokojna, znaczy się wyparła.
            To jest takie wyciszanie sumienia u dorosłych. Można zapytać- co jeszcze można teraz dla tego dziecka zrobić? No właśnie, co? To jest ten problem, co należy zrobić, by po takich przeżyciach i doświadczeniach trauma była zminimalizowana i nie ciągnęła się przez całe życie. Ja na razie, jak czytam o tych wszystkich przedsięwzięciach psychologów, psychiatrów, pedagogów, o zażegnywaniu kryzysów emocjonalnych, o wspomaganiu pokrzywdzonych, odczuwam niedosyt, odczuwam powierzchowność działań, jakieś duże niedopracowania i zaniechania.

            Polubienie

  13. Neuroobrazowaniem mózgu można w ciągu kilku minut zorientować się na jakie obrazy (i jak!) reaguje badany. Tego nie da się oszukać, w przeciwieństwie do wykrywacza kłamstw. Małe dzieci po urazach reagują w dość powtarzalnym trybie, więc to prawdopodobnie było podstawą opinii lekarza neurologa. Wypieranie jest także łatwo dostrzegalne podczas neuroobrazowania, bo w miarę upływu czasu angażuje inne obszary mózgu z tendencją malejącą. Oczywiście, że nie ma 100% pewności wyparcia, ale jest statystyka … W każdym razie dla sądu i oceny zdarzenia (gwałtu, molestowania) ważne są dane uzyskiwane „tu i teraz”.
    Dorosły „wie lepiej” … a kto ma wiedzieć lepiej jak nie leczący lekarz neurolog? Po wypisaniu ze szpitala pewnie tę rolę przejmie psychiatra, potem może psycholog, albo … zakład pogrzebowy. Tego nie wie nikt. Masz lepsze rozwiązania?
    Ja na razie mam tylko zastrzeżenia do organów dochodzeniowo śledczych, które nie mają żadnej wizji przeciwdziałania, o ściganiu już nie wspominam.

    Polubienie

    1. Kasia

      Neuroobrazowanie mózgu nie ma nic wspólnego z reagowaniem chorego na obrazy. Cała reszta koment. to też jakaś swobodna fantazja.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.