Śladem teorii spiskowych. Lech Kaczyński na wojnie w Gruzji …

12 sierpnia 2008 r. polski prezydent Lech Kaczyński, wbrew polityce ówczesnego polskiego rządu premiera Tuska, oraz bez porozumienia ze stosownymi władzami Unii i NATO, wyruszył na wojnę rosyjsko gruzińską. Na szczęście zgoda na przelot w obszar wojny nie została udzielona, co zaowocowało wywiązaniem się interesujących, acz mocno kontrowersyjnych poglądów prezydenta. Z zarejestrowanych wówczas rozmów, poświadczonych dla postępowania sądowego (warto przeczytać, bo większość materiałów GW jest sukcesywnie wycofywana z Wiki):
https://pl.wikiquote.org/wiki/Incydent_gruzi%C5%84ski
wynikało, że prezydent L. Kaczyński – zapewne ufając w swój immunitet – zamierzał lecieć bezpośrednio do stolicy Gruzji Tbilisi, które było w centrum działań wojennych.

I chociaż skutki tych nieprzemyślanych działań (m.in.: nieudany zamach na prezydenta forsującego granicę rosyjsko gruzińską, pogorszenie stosunków z Rosją, UE i NATO) długo jeszcze komentowano na salonach europejskiej i światowej polityki, to dla Polski niezwykle symptomatyczne znaczenie miała wcześniejsza rozmowa prezydenta z dziennikarzami. Otóż Lech Kaczyński pytany przed wylotem do Gruzji, czy nie obawia się, że może zostać zestrzelony podczas przelotu nad terenami działań wojennych, beztrosko odpowiedział mniej więcej tak (wywiad usunięto z internetu): „Nie, bo wtedy by była rozpierducha na całą Europę”.

Niecałe dwa lata później, w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, prezydent zginął w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. „Rozpierduchy” jednak nie było, a żałoba wkrótce przemieniła się w niewybredne żarty o kartoflach, piwie zimnym „Lechu” i kaczce z rożna. Te zdarzenia zaostrzyły i przyspieszyły podziały w społeczeństwie polskim. Za kilkadziesiąt godzin na ulice Warszawy, i być może innych miast, wyjdą grupy protestujących przeciwko ustawie aborcyjnej i manifestujących poparcie dla obecnego składu Sądu Najwyższego. Czy będzie to wyczekiwana przez PiS okazja do zrealizowania testamentu Lecha Kaczyńskiego i rozpoczęcia „rozpierduchy” na całą Europę? Ulica pokaże …

26 uwag do wpisu “Śladem teorii spiskowych. Lech Kaczyński na wojnie w Gruzji …

  1. Sakiewicz napisał coś takiego jak ‚Testament I Rzeczpospolitej”. Odłożyłem tą książkę po przeczytaniu kilku kartek, jakoś tezy w niej zawarte kiepsko się broniły wtedy i pewnie jeszcze gorzej bronią z perspektywy czasu.
    A imię jego czterdzieści i cztery…

    Polubienie

    1. Kudy mnie do Sakiewicza. 😉
      A widziałeś twarz człowieczka, który w trybie żadnym wykrzykiwał: „… Zabiliście mojego brata! Jesteście kanaliami! …”?

      Polubienie

      1. Daleki jestem od oczekiwania na komentarze. Z uwagi na sytuację, nawet bym prosił Czytelników o czytanie, ale niekoniecznie o komentowanie … przynajmniej do jakiegoś czasu … 😉

        Polubienie

    1. Stokrotko, Ty masz dobrze. Wystarczy pójść pod sejm, albo Sąd Najwyższy, i tylko walić na prawo i lewo … najlepiej tych w jednakowych ubraniach. 😉

      Polubienie

  2. Nie bardzo wierzę aby Europa zechciała aż tak bardzo angażować się w tą sprawę. Mam wrażenie, że rozpoczęte procedury są poprawnym, rutynowym działaniem którego skutków długo będzie czekać.
    Protestujący na ulicach rodacy są wielkim pocieszeniem i nadzieją.

    Polubienie

    1. Europa ma swoje sprawy, to fakt. Ale powoli kształtuje się też pogląd, że rozwój wydarzeń w Polsce może mieć wpływ (jak zwykle 😉 😀 ) na trwałość UE.
      Protestujących podziwiam, ale co z tego skoro po „zwycięstwach ulicznych” pertraktacje z wrogiem podejmują niewłaściwe osoby, bo np.: Prezes TK po rozmowie z prezydentem wyraża zadowolenie, a po kilku godzinach stwierdza: „Oszukał mnie”. Podobnie jest z liderami partyjnymi, którzy jak ćmy lecą do „światełka w tunelu”, a potem jest jak było. Kto teraz uwierzy w rozmowy z prezydentem?

      Polubienie

  3. Maria

    Nie widzę żadnego związku wyprawy LK do Gruzji sprzed 10 lat z obecną sytuacją. Trudno też przyjąć, że Polska zmierzająca do wykluczenia z UE to testament prezydenta. Może jego brat ma jakieś wyrzuty sumienia i widzi to inaczej, ale z pewnością LK był prawdziwym patriotą.

    Polubienie

    1. Być może, że bezpośredni związek jest trudny do określenia, jednak obie sytuacje świadczą, że bracia nie poruszali się zbyt sprawnie w otaczającej rzeczywistości.
      Co do LK to mogę się zgodzić, że był patriotą, ale o jakiej ojczyźnie myślał?

      Polubienie

  4. świechna

    Pan Kaczyński miał zaburzone poczucie własnej ważności, cecha, którą zresztą dzieli z bratem.

    Cieszę się, że Polacy jednak protestują, chociaż rząd wzmógł ostatnio obietnice rozdawnictwa cudzych pieniędzy.

    Polubienie

    1. Tak, moim zdaniem jest to właśnie klasyczny przykład kompensacji kompleksu niższości.
      A Polacy … pewnie znowu pójdą demonstrować … i pewnie znowu wiele osób (tak jak niecałą godzinę temu p. prof. Gersdorf) da się nabrać na konsultacje z PAD-em.

      Polubienie

  5. Jestem w górach i wyobraź sobie, że tu jest tylko TvPiS, jeśli nie oszaleje, to będzie cud, więc staram się nie oglądać, chyba że mecz 🙂

    Polubienie

    1. To jesteś prawie jak w piekle. 😉 Znam ten ból, też niedawno byłem niecałe dwa dni w okolicach Zakopca. Ciężko było, ale ratowałem się TVP Historią i TVP Kulturą.

      Polubienie

      1. Nie wiem co masz na myśli pod pojęciem „na telewizję” (wiem, ale pośmiejmy się), bo mnie np. w PRL dobrze się zasypiało przy tej migoczącej poświacie z telewizora.
        A teraz zauważyłem, że np. bardzo dobrze idzie mi wypróżnianie się (mam tv w łazience) przy akompaniamencie wiadomości płynących z „kurwizji”.

        Polubienie

  6. To przypomnijmy jeszcze coś: 17 lipca 2014, w objętym działaniami wojennymi obwodzie donieckim, rosyjscy żołnierze zestrzeliwują samolot pasażerski Malaysia Airlines 17. Giną wszyscy pasażerowie i członkowie załogi, 298 osób, w tym dzieci. Giną nie dlatego, że najemnicy dostali rozkaz od Putina, lecz dlatego, iż walili do wszystkiego nierosyjskiego, gdyż uważali, że to ich rola, a winą obciążali tych, co się pchają w obszar wojny. Mimo, że na pokładzie było 193 Holendrów, 27 Australijczyków, 10 Brytyjczyków, 4 Belgów, 4 Niemców, 1 Kanadyjczyk, czyli obywateli państw NATO, to dziś trwa w Rosji Mundial, a sankcje gospodarcze nie zmieniły polityki Kremla. Polska PiSowska również nie zbojkotowała Mundialu i wysłała tam drużynę ostro walcząc o prawo występu w eliminacjach. Wnioski:
    1. Świrów na wojnie nie brakuje, lecz żaden przełożony ich nie będzie przekonywał, by nie strzelali do wszystkiego, co nie ich.
    2. Gdy już kogoś świry zabiją, to ten ktoś nie będzie żyć- i to jedyna konsekwencja.
    3. PiS nie wierzy w żaden zamach smoleński i nigdy nie wierzyło- inaczej nie posłaliby piłkarzy do „morderców naszego prezydenta”. Jedynie suweren- idiota- i to w swej najgłupszej części- wierzy w zamach.

    Polubienie

    1. Tak, polityka PiS to obłuda smarowana cynizmem. Pamiętam jak po pogrzebie LK jego grat orzystąpił do kampanii wyborczej i, aby zapewnic sobie wieksze poparcie, wydał słynną odezwę do „braci Rosjan” opiewając w niej miłość do narodu rosyjskiego. 😀

      Polubienie

  7. Nie czytałam jeszcze komentarzy, więc może się powtórzę. Katastrofa samolotu prezydenckiego JEST wyjaśniona. A incydent w Gruzji, kiedy to LK przyczynił się do szykan wobec pilota, który odmówił przelotu we wrażliwe rejony, poskutkował tym, co się wtedy wydarzyło.
    Ulica niczego nie załatwi. Rządowi wytłumaczą swoim, w swoim stylu, w swoim tv, swoje blebleble i tyle. Sami swoi będą rządzić dalej.

    Polubienie

    1. Katastrofa samolotu prezydenckiego została wyjaśniona TYLKO w obszarze technicznym.

      Wiemy m.in.: jaka była pogoda, jak działały przyrządy pomiarowe, jaki był stan techniczny samolotu przed startem, jak było przygotowane (lub nie) lotnisko docelowe i jaka była grubość brzozy o którą samolot się rozbił..

      Nie wiemy natomiast dlaczego decyzje kilkunastu osób (od kontrolera lotów w Warszawie, poprzez siedem osób organizujących lub, będących przełożonymi kapitana samolotu i znajdujących się na pokładzie, aż do kontrolerów lotów w Smoleńsku i kapitana samolotu) doprowadziły do lądowania w Smoleńsku.
      Nie zostały też wyjaśnione role: premiera Tuska, prezesa PiS (rozmowa telefoniczna), oraz władz Rosji z którymi kontaktowała się wieża kontrolna w Smoleńsku.

      Ulica nie, ale prawnicy z togami (nie w togach!) na ulicy już mogą wiele. Działanie rządu III RP, PiS, i prezydenta jest bezprawne, co zostało potwierdzone wczorajszym spotkaniem prezydenta z I sędzią SN. Pomimo „gadki szmatki” prezydent nie odważył się na wydanie aktu prawnego, którym by potwierdził swoją decyzję. Bo prawda jest taka, że to p. sędzia Gersdorf – jako przewodnicząca Trybunału Stanu – może odwołać prezydenta, ruch w drugą stronę to ujadanie psów na karawanę.

      Polubienie

  8. Zaczną się upały, to wszelkie protesty się skończą. Ludzie pojadą nad wodę i przestaną myśleć o rozpierduchach, o!

    Dzięki wyprawie na wojnę rosyjsko gruzińską staliśmy, jako kraj, znani w świecie.

    Polubienie

    1. Moja żona w czasie upałów zbywała mnie stwierdzeniem: „W taki upał, kto by ciupał”. No i nie ciupałem.
      A sława nasza nie przeminie od czasów, gdy w 1980 r. robotnicy pod wodzą Wałęsy obalili socjalizm i zafundowali sobie krwiożerczy kapitalizm. 😉 😀 Potem było już tylko gorzej.

      Polubienie

  9. Tonette

    Każda pliszka swój ogonek chwali.Lecz jak nazwać postępowanie totalsów którzy odrzucili a priori
    propozycję,żeby połowa sędziów SN była wybierana przez opozycję.Podobnie jak i w reszcie gremiów.Tym samym udowodnili,że w ich mniemaniu satysfakcjonujące jest tylko zbiorowe samobójstwo rządzącej większości.No bo o co by można jeszcze protestować?Co prawda takie pytania retoryczne są bez sensu gdyż powody zawsze się znajdą.Wide problemy p. Godek, oskarżanej o to iż jest ofiarą niedokończonej aborcji.A to wszystko przez to iż IPN sprawdził jej rodziców i nie znalazł powiązań z śp.komuną.Więc jak nie kijem to pałką.Psychiatrów,jako jedynych (zbyt) kompetentnych na wszelki wypadek nie pytano.Nawet tego gościa który uporczywie twierdzi,że czegoś jednak nam dosypują do wody w kranach.

    Polubienie

    1. Chyba jestem nieco zapóźniony, bo nie słyszałem o rozsądnej propozycji dot. wyboru sędziów SN. Może chodziło o KRS? Tak, czy owak wybieranie sędziów przez polityków kojarzy mi się z takim samym procederem jak wybieranie lekarzy np. przez elektryków.
      Myślę, że dotychczasowy system był dobry – kwalifikacje zawodowe sędziów oceniają sędziowie, moralność i etyczną postawę ocenia sejm (tu może wybrać swoich o podobnych kwalifikacjach zawodowych), a prezydent, tak jak dupa do srania, jest tylko do podpisania. Oczywiście prezydent może zawetować i nie podpisać, ale musi podać powody.

      Polubienie

      1. Tonette

        @ Myślę, że dotychczasowy system był dobry – kwalifikacje zawodowe sędziów oceniają sędziowie, moralność i etyczną @ .Być może byłaby to prawda,lecz jakoś nie pasuje do regulaminu mafii.Zwłaszcza,że przepaskę Temidzie polskiej już dawno mole zżarły.

        Polubienie

        1. Ale o tym już było. Przecież to nie sędziowie pchają się z ofertą do polityków. Trzeba wymienić polityków, potem niesłuszne społeczeństwo (słowa Staniszkis) i dopiero wtedy sędziów, tych co im ta przepaska sie omsknęła. 😉

          Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.