Kandydaci na prezydenta Warszawy, czyli dr Jekyll i mister Hyde.

Już wiemy: Jaki (PiS) pójdzie na prawo, Celiński (SLD) na lewo, Trzaskowski (PO) będzie atakował w centrum. Na skrzydłach Śpiewak (MJN) i Wojciechowski (Niezależny). Z obroną może być kłopot, bo Biedroń (b. SLD-UP) jest związany kontraktem ze Słupskiem, a Korwin (ostatnio Wolność), Nowacka (b. ZL) i Zandberg (Razem) jeszcze są testowani. W bramce Hermeliński (PKW). Sędziami będą: główny Muszyński (TK), a pomocniczymi Mazur (KRS) i Przyłębska (TK). Oczywiście trenerem nadal będzie Kaczyński. Taki zestaw powinien zagwarantować Warszawie kolejną … porażkę w wyborach prezydenta.

Gdyby przeprowadzić ankietę nt. pożądanych cech przyszłego prezydenta Warszawy, to mogłoby się okazać np., że powinien on być młody, piękny, i zdrowy. Gdyby jednocześnie zapytać wyborców, czego oczekują od kandydata prezydenta to odpowiedź może by była podobna, bo np. też chcieliby być młodymi, pięknymi i zdrowymi. Czy warto zatem pytać, skoro odpowiedź nasuwa się sama? Nieco bardziej „kumaci” w temacie wiedzą bowiem, że nawet w kampanii nie ma nic za darmo, a już w życiu tym bardziej. Ciekawe więc kto pierwszy z kandydatów zdobędzie się na zastąpienie obietnic tak potrzebnymi debatami z potencjalnymi wyborcami.

Wiadomo przecież, że „z próżnego to nawet Dobra Zmiana nie naleje”, a co dopiero taka zła zmiana. Oczywiście można wybudować 20 przedszkoli, ale może lepiej wybudować 18, i po jednym obiekcie rehabilitacyjno/opiekuńczym dla niepełnosprawnych dzieci i dorosłych? A może zamiast budować to lepiej rozebrać np. parę kościołów, lub majątków przykościelnych i adaptować je na meczety, albo odpowiednio dostosowane obiekty opieki społecznej? A może wszystko zaorać i zacząć od nowa? Chcica kandydatów idzie też np. w kierunku budowania nowych przepraw mostowych, ale gdyby zapytać mieszkańców, czy w walce ze smogiem woleliby np. rozbudować sieć dróg rowerowych i bazę pojazdów elektrycznych?

Rozwija się więc kampania wyborcza i wyobraźnia kandydatów mimo, że jeszcze nie została ogłoszona i jako taka jest nielegalna. Kandydaci już „nawijają makaron na uszy” nieświadomych niczego wyborców, a w miarę upływu czasu będzie jeszcze gorzej. Na przykład wczoraj w TVN24 „Piaskiem po oczach”:
https://www.tvn24.pl/piaskiem-po-oczach,31,m/patryk-jaki-o-reprywatyzacji-w-warszawie-piaskiem-po-oczach,847995.html#autoplay
kandydat P. Jaki przyciśnięty do muru zarzutami o niekonsekwencje i nielogiczność swoich poglądów z rozbrajającą szczerością wyjaśnił, a nawet uzasadnił to, że inne poglądy może mieć polityk, a zupełnie inne samorządowiec, np. w sprawie in vitro. To prawda. Wystarczy jednak zajrzeć do Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Patryk_Jaki
aby się zorientować, że ten kandydat swoje poglądy zmienia tak łatwo jak łatwo się zmienia np. papier toaletowy w łazience.

56 uwag do wpisu “Kandydaci na prezydenta Warszawy, czyli dr Jekyll i mister Hyde.

  1. W swojej naiwności chcę wierzyć, że być może wiele się zmieni, gdy kampania wyborcza się naprawdę zacznie. Wiem, że powinnam się wstydzić tej naiwności. I wiem też dobrze na kogo nie zagłosuję. Póki co to mi wystarcza. Pozdrawiam Andrzeju:)

    Polubienie

    1. Ja już tylko w Putina wierzę 😉 😀 , bo reszta to chorągiewki na wietrze.
      Na razie faktycznie jest jeden pewniak na którego tylko inteligentni inaczej mogą głosować. Pozostaje więc niechciane SLD?

      Polubienie

  2. Jakoś średnio mnie obchodzi, kto będzie prezydentem Warszawy. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Mam swoje 🙂

    Czy ten kandydat Śpiewak to nie przypadkiem ten, który był oskarżony o jakieś malwersacje? Pewnie się mylę, bo Śpiewaków w przestrzeni publicznej jest sporo.

    Polubienie

    1. To Jan Śpiewak, syn tego znanego prof. P. Śpiewaka, z malwersacjami raczej nie miał nic wspólnego, tak zresztą jak i z zarządzaniem prawie 2 milionowym miastem.

      Polubienie

  3. Trzaskowski źle to rozgrywa, bo polemizuje z Jakim i to mi się nie podoba. Warszawa zasługuje na kogoś mądrego i nie koniecznie medialnego! Te kampanie nic nie wnoszą słysząc Dudę, który tak wrzeszczał, a teraz in klęczy!

    Polubienie

    1. Trzaskowski wyjątkowo nie pasuje do tej kandydatury. Byłby doskonałym wiceministrem ds zagranicznych, albo wiceprezydentem RP (gdyby takie stanowisk istniało). Jest po prostu za młody. Szkoda, bo to bardzo inteligentny człowiek, który na pewno w przyszłości jeszcze odegra znaczną rolę.
      Ja liczyłem, że się pojawią tacy jak np. Borowski, Nałęcz, czy Cz. Bielecki (PiS), zresztą jest jeszcze cała masa innych równie dobrych kandydatów … a tu znowu polityka.

      Polubienie

  4. Opozycja oszalała! Taka mnogość kandydatów to prezent dla pana Patryka. No, chyba, że o to właśnie chodzi?
    Cieszę się, że nie mieszkam w Warszawie:))

    Polubienie

    1. Obrodziło w kandydatów to fakt, ale jeszcze gorzej, że nie ma tych najbardziej wartościowych. Nie ma też szansy na normalność jest za to walka o władzę i kasę.

      Polubienie

  5. Kilka lat temu ja bym była idealna prezydentową Warszawy. Dawałam każdemu , kto dobrze zapłacił i robiłam dobrze tym co dopłacali coś ekstra. Mieszkańcy Warszawy…a kto im broni wyjechać i jak ja robić dobrze byle komu byle zapłacił.Może zgłoszę swoją kandydaturę…nie odstawała bym zbytnio …tylko ten Jaki to pasuje do wszystkich jak kwiatek do kożucha. Będzie kampania wszystkich przeciwko jednemu .
    Panie Andrzeju a może Pan by kandydował , tyle że wielu z pańskimi poglądami-konkurencja spora ale gadane Pan masz.

    Polubienie

    1. Nie jestem pewien, czy najważniejszą rolą prezydentowej (czy może prezydentki?) jest dawanie czegokolwiek. I nie jestem też pewien, czy warto publicznie epatować czytelników kwestią dawania w sensie usług erotycznych?
      Co do kwalifikacji to faktycznie obecnie nie są one zbyt wygórowane, i każdy, nawet Pani, może się załapać. Wymagane jest tylko bezwzględne posłuszeństwo i demonstrowanie narzuconych poglądów.
      Czy Jaki to kwiatek do kożucha? Mnie bardziej kojarzy się z wrzodem na d…. prostytutki.

      Polubienie

  6. Dziękuję, że zgadzamy się w kwestii kwalifikacji do bycia na stołku i że do tego inteligencja nie jest potrzebna, wiedza i zrozumienie też nie. Czasem nawet przeszkadza więc-kandydujemy ?…
    Ciekawa jestem tylko tego posłuszeństwa. Komu kandydaci są posłuszni w stu procentach. Nie mówmy o Jakim bo jak wspomniałam, to kwiatek do kożucha. Nie miałam wrzodu na tyłku więc to porównanie jest mi obce.

    Polubienie

    1. Nie znam Pani zdania co do kwalifikacji „do bycia na stołku” więc trudno mówić o zgodzie. A Jaki jakoś kwiatka mi nie przypomina, nawet sztucznego, zwykłe pospolite ziółko ….

      Polubienie

      1. Ziółko, kwiatek, chwast. Jak zwał tak zwał ale do reszty kompletnie nie pasuje.
        Ja nie poznałam , komu kandydaci mają być posłuszni. Nie mam na myśli chwasta Jakiego ale resztę.
        Moje zdanie na temat kwalifikacji…hm…ja bym chciała by była do porozmawiania i do spacerowania. Faceci na stołkach są kompletnie do niczego ….jak nawet sam Pan widzi po swoim pisaniu. Wiecznie tych matołów się Pan czepia.Kobiet, nie pamiętam.

        Polubienie

        1. Nie czepiam się tylko matołów, bo jak Pani widzi nadal korespondujemy ze sobą … a i po profesorach nieco pojeździłem i jeszcze będzie coś na bis.
          Przytoczyłem przykład Jakiego, bo to, że taki kiepski wywiad z takim kiepskim kandydatem pojawił się w TVN24 jest także winą prowadzącego red. Piaseckiego.

          Polubienie

          1. Uparty Pan jak osioł jakiś. Ciągle ten Jaki i Jaki-obsesja zleceniodawcy czy co .Zostawmy go , nie ma żadnych szans bo kłamie oszukuje i nie ma niczego do zaproponowania.Nie ma większych szans bo by musiała ….pijana zakonnica na pasach w ciąży…i otwierają się klapki…Ma Pan świetne leki uspakajające , bo ja przy moich nie jestem w stanie oglądać dziennikarstwa rodem z TVN-nie ma tam dla mnie ani jednego dziennikarza ,który by potrafił poprowadzić wywiad tak by mnie zainteresować a nie tylko rozwścieczyć.Już wspominałam ,że w polskich mediach mi, podoba się tylko jeden dziennikarz i nie jest on z TVP Wciąż nie odpowiada Pan na pytanie kto steruje resztą kandydatów i komu są w stu procentach poddani.

            Polubienie

          2. Nie korzystam z leków, bo poza niektórymi programami TVN24, obserwuję głównie zagraniczne serwisy, także polskojęzyczne. Poza tym nie słyszę – tak jak Pani – jakichś bliżej niesprecyzowanych głosów, które by wpływały na mój światopogląd i sugerowały istnienie jakichś teorii spiskowych. Dlatego uważam, że o wiele ważniejsze od tego, kto „”steruje resztą kandydatów i komu są w stu procentach poddani”” jest to jakie wyobrażenie o kandydatach będą mieli wyborcy.

            Polubienie

  7. Wszelkie kampanie wyborcze są obrzydliwe, każdy może obiecać wszystko. Na prowincji jest podobnie, a najgorsze, że nie widać kandydatów godnych zagłosowania na nich, sytuacja patowa, bo ile razy można wybierać gorsze zło?

    Polubienie

  8. Bogactwo chętnych do prezydentury warszawskiej świadczy jedynie jak lukratywne to stanowisko. A mieszkańcy po wyborach będą radzić sobie sami.

    Polubienie

  9. Jaskółka

    Wierzę w rozsądek Warszawiaków, tylko co to jest ten rozsądek w ich wydaniu? Kompletnie nie mam na te wybory wpływu, dlatego nawet zbyt wnikliwie tego wątku nie śledzę.

    Polubienie

    1. No właśnie słuszne pytanie, czy chodzi o rozsądek, czy o zwykłą politykę … a więc o władzę i kasę? Jeszcze jest nieco dutków do wzięcia z UE to i nie ma się co dziwić, że i chętni są.

      Polubienie

      1. Patrząc na jakość zagranicznych serwisów, bardzo często, za często, karmionymi przez jedynie słuszną , wszystkowiedzącą redakcję nie uznam ,że ma Pan wiedzę zbliżona do obiektywnej.Przepraszam, że Pana zleceniodawca pozwala taką wiedzę Panu artykułować.
        Nie sugeruję nikomu istnienia teorii spiskowych , opieram się na jedynowładztwie jedynie słusznego przywództwa, wybitnego wodza i stratega.Chyba zgodzimy się ,że takim geniuszem jest Pan Schetyna. Nikt zdrowo myślący nie myśli chyba ,że jakiś kandydat, bez poparcia pana Grzegorza , coś może. A może się mylę ?
        Wspomniał Pan o wyborcach….tu jeśli chodzi o samorządy, sprawa jest banalnie prosta Programy , pomysły plany itp możemy sobie wsadzić w de jeśli suma głosów zatrudnionych wraz z pochodnymi (rodzina, znajomi zależni finansowo, itp) jest wyższa niźli suma tych którzy mogą zagłosować na pretendenta. Tutaj rzecz o którą trwa bój nie ma znaczenia-ważne są etaty do zagospodarowania.
        Istnieje też hipotetyczna ewentualność ,że jakiś kandydat będzie miał wizję ale jaką można mieć wizję gdy w Warszawie jest chyba około 700 radnych przy korycie. Gdyby tak zostało dwudziestu….o…to może by coś z tego było dla miasta .Jeśli faktycznie tych pasożytów jest tylu to przecież gdyby ich wyrzucić na zbity pysk, bez straty dla finansów chyba by komunikacja mogła byc niemal za darmo a już kilka teatrów czy kin na pewno.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

        1. A nie można było od razu merytorycznie bez tych zawoalowanych wstępów?
          Nie wiem, czy Schetyna, znany także pod ksywką „Grzegorz, zniszczę cię” jest jakimkolwiek geniuszem. Ma czarujący uśmiech, potrafi „nawijać makaron na uszy”, pewno ma jakieś rozeznanie w tym co robi(ł), ale metody przestarzałe, brak wizji i kreatywności, i – tak jak pisowate – totalna nieumiejętność poruszania się w t.zw. „wyższych sferach” polityki światowej.
          Zgadzam się, że nie ma znaczenia kto i jaka partia wygra, bo świat poszedł do przodu, a Warszawa pewnie zacznie się cofać pod naporem sukienkowych. Oczywiście, że chodzi o restrukturyzację i reorganizację całej infrastruktury, a nie budowę jakichś tam pieprzonych mostów, czy żłobków, ale na to mamy za małe móżdżki. Wypada więc tylko czekać na Wielkiego Gajowego, obojętne czy ze wschodu, zachodu, czy z południa.
          Pozdrawiam

          Polubienie

  10. Sukienkowych, kobiety ma Pan na myśli a to nieładnie tak nie doceniać kobiet . Ma Pan jakieś zarzuty do obecnie rządzącej w Warszawie ? Niesłusznie. Pisiory faktycznie mają jakiś defekt w byciu konsekwentnymi. Moim skromnym zdaniem powinni powiedzieć dość i poprosić o zestaw paragrafów które Polska łamie a jak nie powinni poprosić zawieszenie bycia w unii. Zrobić co uważają za słuszne a potem pozwolić się weryfikować ale po kolei. Najpierw łamanie gdzie indziej wytknąć i zażądać śledztwa a potem nasze sądy i co tam chcą.Pisiory powinni wyżej nosić głowę.Ja tego żądam bo nie jestem gorsza.

    Polubienie

    1. Nie chciałbym otwierać dyskusji na zasadzie „kto zaczął”, bo jak pisałem wcześniej w kwestii łamania konstytucji prawie wszystkie rządy mają brud za uszami. Jedni się wycofują i przepraszają (PO), inni udają, że „nikt nie woła” (SLD), a solidaruchy (Wałęsa i Kaczyński) robią to celowo, zakładając, że w imię reform im to ujdzie. Zamiast więc wytykać sobie „kto zaczął” ja bym proponował patrzeć, kto próbuje kończyć z łamaniem prawa i konstytucji. A pisiory mogą nosić głowę jeszcze wyżej, bo po zmianie władzy (nawet za 20 lat) te „głowy zostaną im ścięte” z mocy prawa.

      Polubienie

      1. Myśli Pan ,że „gorszy sort”-zdrajcy i kapusie. Ich dzieci. Staną się na tyle mocni by wywrócić wszystko z powrotem do góry nogami ?.Myślę ,że pisiory idą po drugą kadencję i większość konstytucyjną. PO i jej podobni robią wszystko by w tym pomóc a jeśli się to uda żadne gilotyny nie powstaną.Porusza Pan od czasu do czasu temat konstytucji i wykazuje ,że nikt jej nie przestrzega wiec,jest jak było za komuny, podobnie trochę.Jest prawo ale nie dla mnie. Istotną role w łamaniu prawa mają sądy i niestety , póki tam nie zrobi się chociaż przewietrzenia, próżno szukać nadziei. O nie marzę. Nie marzę też o normalnych urzędnikach a tu nawet marzeń o poprawie. Kiedyś słyszałam ,że ze stanów przyjechali urzędnicy do Zakopanego szukać ludzi którym się od nich coś należy. Ileż razy śniłam o czymś takim, bez znajomości.

        Polubienie

        1. Myślę, że ponownie zamiast na szersze wody wpływamy na meandry polityki.
          Z nie przestrzeganiem konstytucji jest tak jak z łamaniem np. prawa drogowego, można je złamać wchodząc na pasy przy czerwonym świetle, w nocy, gdy nie ma żadnego ruchu. Ale można też złamać prowadząc np. TIR-a z niebezpiecznym ładunkiem, co powoduje katastrofę drogową i wiele ofiar śmiertelnych. Radzę więc przykładać odpowiednie miarki do odpowiednich zdarzeń, aby nie narażać się na podejrzenia o niepełnej władzy nad umysłem.
          Podobnie jest z sądami, gdzie moim zdaniem 10-15% spraw mogło by być rozstrzygniętych inaczej i w czasie znacznie krótszym, ale do tego nie trzeba zmian reorganizacyjnych, wystarczy upierdzielić łapki politykom, którzy sięgają po telefon i dzwonią do sędziów w swoich prywatnych sprawach.

          Polubienie

          1. Tak , może bez związku bo widzę podobieństwo. Dlaczego w DDR wyczyszczono wymiar sądowniczy do fundamentów…podobne państwo-dlaczego nie jak Pan sugeruje 10-15% ?. Kompletnie nie ma Pan racji z ucinaniem łapek. w tym pomyśle ja bym ucięła Panu ręce i członka bo przecież może Pan użyć niezgodnie z prawem. Sędzia, przyłapany na gorącym uczynku, kara trzykrotnie większa niźli zwykły obywatel i natychmiastowe zabranie wszelkich świadczeń i żadnych immunitetów .Politykom wydłużyć łapki ale wszystko ma być zanotowane, odnotowane oczywiście odpowiedzialność podobna do sędziów i żadnych immunitetów.
            Nie odniósł się Pan do swojej dyskryminacji kobiet-strach Pana obleciał ?

            Polubienie

          2. Jeżeli nie widzi Pani różnicy pomiędzy DDR a PRL, oraz między STASI a SB, to ja tego nie będę tłumaczył. Dodam tylko, że od połowy „Złotej Epoki Gierka” zniesiono obowiązek przynależności do PZPR. Po 1980 r. rozpoczęło się masowe oddawanie książeczek partyjnych. To gdzie mamy teraz tych komuchów??? Chyba tylko w PiS. 😉 😀
            Niech Pani nie udaje, że nie wie o jakich „sukienkowych” chodzi, bo to zaczyna być nudne … kłóciliśmy się o to już parę razy.

            Polubienie

  11. Zapomniałam o Pana kwestionowaniu konstytucyjności. Bzdury pan opowiada. Jeśli Trybunał nie uzna inaczej wszystko uchwalone prawo jest konstytucyjne i tu bez tekstów że coś z trybunałem jest nie tak bo to argument bzdurny. Może prawo do kwestionowania orzeczeń mają sędziowie którzy maja zakaz wystąpień politycznych a występują bez żadnej krępacji.Może autorytetem Rzepliński- polityk pełną gębą zasłaniający się czystością sędziego i wielu jemu podobnych.

    Polubienie

  12. Nie. Strata czasu. Tak jak dzisiaj powiedział Timermans…dialog dialog dialog….tyle że konkluzja jaką dopuszcza jest tylko jedna. Z Panem jest tak samo ale…rozumiem, zleceniodawca nie ma możliwości zmiany zdania. Pisiory sobie przegłosowały to se robio, i póki maja większość niech robią bo jak rządziła poprzednia ekipa siedziałam cicho.

    Polubienie

    1. Timmermans miał prawo tak powiedzieć, bo dialogował kilkanaście miesięcy, ale Pani daleko do Timmermansa …
      To zreszta zrozumiałe skoro przy poprzedniej ekipie siedziała Pani cicho, a ja rozrabiałem. 😉 😀

      Polubienie

  13. Dialogował? …ha han han ah aha ha ….może Pan przestanie bredzić aż tak ciemnoty wciskać to już nie wypada….trochę szacunku dla inteligencji czytelników.

    Polubienie

    1. Aż tak bardzo zdenerwowało? Napisałem „dialogował”, bo zakładałem, że to jednak skłoni Panią do odpowiedzi … a tu nadal rejterada 😀
      A Czytelnicy śpią, ja zresztą tez tam się udaję.

      Polubienie

  14. aha… czyżby nadszedł czas zainteresować się wyborami prezydenta Wawy?… no cóż, pójść zapewne pójdę, to jeszcze nie ta faza peerelu-bis, by zlewać wybory… ale to na razie wszystko, co wiem, rzecz jasna poza jednym, co wiem na pewno już od pewnego czasu i nawet ułożyła mi się taka rymowanka okolicznościowa:
    Wiedzą to wszystkie Warszawiaki
    Że lepszy każdy bylejaki
    Niż niejaki Patryk Jaki
    p.jzns :)…

    Polubienie

    1. Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka
      Wiedzą to także w PiS-ie
      Dlatego nie przejdą w czasie wyborów
      Żadne PiS-owskie „misie”
      Nie będzie królował tu jaki taki
      I nikt nie zrobi z Warszawy kloaki

      Oby nam się … 😉

      Polubienie

    2. Kasia

      Od kiedy to mieszkańcy Krakowa,panie Kanalia, mają prawo głosować na prezydenta Warszawy/bo w Krakowie pomieszkujesz, prawda?

      Polubienie

  15. Pożyjemy, zobaczymy. Są też inne miasta w Polsce. Nie ma sensu podnosić sobie ciśnienia bo cóż się stanie, dopiero zobaczymy. Czy warszawiaków stać na powieszenie ekipy,która ich powstańców wyrzucała do piwnic i na bruk , zabierając im mieszkania. Czy stać ich na zostawienie na wolnym rynku, bez dotacji, pseudoartystów promowanych przez obecną ekipę a może jednak będą w kieszeniach przynosić ziemię na łączkę by zasypać, by nikt się nie dowiedział. By było, jak było. Przyleciały pierwsze jaskółki normalności. Malutkie dość, jednak są. Pożyjemy, zobaczymy czy mianem „warszawiaka”będzie się określało mieszkańca czy , jak być powinno, kogoś dla którego miasto to ktoś, coś i ten oddech z kamieni i z ziemi , wczorajszy ale i jutrzejszy. Razem , dla wszystkich a nie tylko dla mnie.

    Polubienie

    1. Czy sądzi Pani, że fragment historii, wyrwany z kontekstu, usprawiedliwia to co robi PiS? Przecież „… są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli …” Ale faktycznie widać te pierwsze jaskółki normalności, np. PiS na kolanach przed ustawą ipeenowską … 😉 😀

      Polubienie

  16. co Pan nazywa fragmentem wyrwanym z kontekstu ?
    Pis na kolanach powiada Pan…a może jednak to kolejny etap gry ?..
    Tyle czasu pół Europy próbuje te pisiory wykopać a te patałachy nie dośc ,że się trzymają to jeszcze dają radę prowadzić jakąś politykę. Kulawą, bo kulawą ale jednak. Musze Panu zasugerować smutną możliwość. Kaczyński mając do dyspozycji tylko media O. Rydzyka i Republikę , trochę w necie ,wykasował , niemal bogów na stołkach…co będzie jeśli uda mu się wykorzystać to czym dysponuje teraz w połowie chociaż ..? Nie kpiła bym nie oferując nic w zamian, Nie mając niczego do położenia na szali-a może jednak Pan coś ma … Jedyna kontroferta opozycji to śluby dla gejów…niczego więcej nie zauważyłam. Jeśli to coś dla ludzi to ok ale czy wystarczy….

    Polubienie

    1. Te fragmenty to: „powstańcy, eksmisje, łączka …”, a przecież wystarczy cofnąć się parę lat wstecz i jest sanacja, Bereza Kartuska … Nie ma dymu bez ognia.
      Niestety dalej nie bardzo wiem o co chodzi …

      Polubienie

  17. Tak daleko to już tylko historycy. Ja władną się nie czuję ni kompetentną co do teraźniejszości a co dopiero takiej przeszłości. Coś tam próbuję dostrzec, po swojemu ale dopiero po latach okaże się czy miałam rację, czy dałam się komuś nabrać.
    PS
    Te fragmenty, którym zarzuca Pan wyrwanie z kontekstu są bardzo dużym elementem , Pokazuje, czym skończył się, dzięki oczywistym moralnym autorytetom,nasze wielkie powstanie. Dzięki nam , tyle narodów odzyskało wolność, tyle wymiotło śmieci , nazwało je i może powoli budować nowe a my.Śmieci wciąż pod nogami, bród ,smród i odwagi by to raz porządnie uprzątnąć .
    Taki obrazek na koniec, bardzo mnie doprowadzający do szału ale jak z nim walczyć, jak go zmienić. Gdy idę z Posiadaczem, wszyscy uprzejmi, mili uczynni. Gdy wchodzę do urzędu, nic nie stoi na przeszkodzie nic nie jest powodem odmowy. Gdy pojawiamy się w urzędzie skarbowym, niczym do domu wracamy a gdy pójdę ja sama, jeśli ktoś mógł by pomóc, by było szybciej po prostu, nie ma nikogo, prawie nikogo bo zderzam się wtedy z dziwną ścianą.

    Polubienie

    1. Miałem nadzieję, że skoro używa Pani takich zwrotów jak: „… powstańcy, eksmisje, łączka ..” to ma Pani świadomość tego co się za tymi pojęciami kryje. Niestety – jak widzę – bezmyślnie powtórzyła Pani przekaziory swoich „moczodawców”. W zasadzie w tym momencie nasza wymiana poglądów staje się jałowa, ja jednak, dla dobra publicznego, wyjaśnię główne zastrzeżenia.
      Jak historia wskazuje, a nikt tego na razie nie neguje, wśród dowodzących Powstańcami Warszawskimi byli m.in.: a/ wysocy oficerowie „Polnische Wehrmacht”, czyli Polacy zwerbowani tam po rozpoczęciu I WŚ, b/ agenci Armii Czerwonej ukryci pod barwami GL/Al, oraz c/ szpiedzy III Rzeszy, ZSRR, W. Brytanii, i USA.
      Nie bardzo mogę się domyślić, o co chodzi z tym Posiadaczem i urzędem skarbowym … chociaż, jeżeli Pani nawiązuje do oczekiwań wobec urzędników warszawskich, to mogę się zgodzić – w urzędach trzeba wiele poprawić, nie tylko w Warszawie.

      Polubienie

  18. Wrócimy do dyskusji gdy wróci Pan do przedstawiania swojego zdania a nie bycia bezmyślnym przekaźnikiem wersji Pana zleceniodawcy. Rozumiem, nie jest łatwo być sobą. Przebija się w Panu racjonalne myślenie ale chyba korzyści z pisania bzdur przeważają. Wbrew wszystkiemu , proszę mnie nie mierzyć swoja miarą . Drabiny może braknąć. Z Posiadaczem. Niestety, do zrozumienia musi Pan być sobą a nie czyjąś marionetką.

    Polubienie

    1. Na razie nie mamy do czego wracać, dopóki nie uda się Pani wyartykułować jakieś autorskie poglądy, czy przemyślenia. Operuje Pani „przekaziorami”, i głosami, które tylko pani słyszy, a to nie nadaje się do dyskusji. Nie napiszę zatem, że było miło …

      Polubienie

      1. Mi wręcz przeciwnie. Konstrukcja faceta jest jak konstrukcja cepa. To zabawne jak taki dwuczęściowy aparat chce udawać ,że jest skomplikowaną kosiarką czy kombajnem nawet.
        Wspomniałam już. Istnieje w Panu potencjał ale tak bardzo z nim walczyć. Pana wybór. Kiedyś wrócimy do dyskusji a może nawet jutro. Kto wie.
        Dobrej nocy. Wielu radości życzę , nawet jeśli aspiruje Pan na mojego wroga.

        Polubienie

  19. Klik dobry:)

    To Warszawiacy mają urodzaj kndydatów na swojego prezydenta. Całe szczęście, że ja nie będę głosować, bo nie ma na kogo. Jest jednak czym się przejmować, bo stolica to stolica i nie chciałabym się jej wstydzić.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

      1. Jakoś przestałam śledzić poczynania prezydentki Chełma. Cieszę się, że na moje osiedle wkracza cywilizacja. Chodniki, centralne ogrzewanie, ciepła woda, ale nie wiem, czyja to zasługa.

        Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.