Prezydent zawetował ustawę o degradacji generałów

Kilka miesięcy temu pisałem jak Papież Stefan VI kazał wykopać z grobu rozkładające się ciało swego zmarłego poprzednika Formozusa i postawić go przed sądem:
http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/papiez-stefan-vi-kazal-wykopac-z-grobu-swego-zmarlego-poprzednika/mfpjdz8
Dlatego po „Dojnej zmianie”, która nawet po trupach gen. Jaruzelskiego i gen. Kiszczaka, będzie dążyła do utrzymania władzy i bezkarności spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Zakładałem nawet, że – podobnie jak w.wym. papież – generałowie zostaną wykopani, sprofanowani, i przede wszystkim odarci z generalskich epoletów. Zemsta na rodzinie, a nawet na znajomych z ulicy, i biegających tam psach wydawała się już zwykłą „normalką”. A tym czasem życie w PiS-ie niesie nowe niespodzianki.

Oto bowiem PAD wziął i zawetował ustawę degradacyjną!
https://dorzeczy.pl/kraj/60306/Pierwsze-komentarze-do-weta-prezydenta-W-internecie-zawrzalo.html
Cieszy się więc jedna ciemna luda i smuci druga ciemna luda, obie snują wiele domysłów na temat stanu obecnego, nie pomne tego, że w zawetowanej ustawie można np. zmienić przecinek i ustawę ponownie przegłosować i „podpis dać” prezydenckim długopisem. Tym razem jednak będzie inaczej. Okazało się, że – jak zwykle – PiS-iory nie przewidziały skutków spłodzonej przez siebie ustawy, która gdyby weszła w życie, to by dała po d… także PRL-owskim generałom już oswojonym i zakorzenionym w PiS-ie. A to jest przecież niewybaczalny błąd! UB-ek, czy SB-ek w PiS-ie jest już przecież rozgrzeszonym innym komuchem niż komuch „zwykły”, nawet jeżeli już leży w grobie. Jak pomyślano tak i zrobiono. Ustawa została zawetowana, a PiSiory główkują nad zmianą.

Wprawdzie można było ustawę skierować do TK, ale przecież PAD już za niecałe 3 lata przystąpi do najważniejszego dla siebie egzaminu życiowego jakim będzie walka o reelekcję, i chociaż z ogromnym uporem zapewnia, że ciągle się uczy, i uczy to szanse ma raczej marne:

Na razie jednak prezydent i jego kamaryla kombinuje jak by tu opozycyjnych komuchów ukarać, a swoich przy okazji nie skrzywdzić. I tak oto pojawia się wielce humorystyczna wersja uzasadnienia. Z ustawy wypichconej przez PiS wynikało, że zdegradowani zostaną m.in. członkowie WRON (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego), a więc także ówczesny mjr Hermaszewski, pierwszy kosmonauta Polski. No i jest problem.

PiS-owate więc pomyślało i wymyśliło, że Gen. Jaruzelski to był zły człowiek, bo obcy, a major Hermaszewski odwrotnie, bo już oswojony. Jednemu więc się zabierze, a drugiemu zostawi. Z taką interpretacją można się zgodzić, bo przecież wiadomo, że nie da się porównać męża stanu uznawanego na całym świecie z zupełnie nieznanym w polityce pasażerem statku kosmicznego. Abstrahując od tego, że w kosmiczną podróż wcześniej wysyłano nawet małpy, trzeba przyznać, że porównywanie tych dwóch osób wygląda tak jak by ktoś krzesło elektryczne porównywał z klozetem. Mjr Hermaszewski to jeden z niewielu żołnierzy LWP, który niczym specjalnie, poza byciem członkiem WRON, się nie zhańbił, ale i też, poza byciem w krótkim okresie czasowym małpką, specjalnie się nie wyróżnił. Teraz okazuje się, że stawianie rozgrzeszonego bohatera Hermaszewskiego obok „zdrajcy” Gen. Jaruzelskiego, n.b. Prezydenta III RP, przynosi ujmę … kosmicznej małpce.  😀 😀 😀

No cóż, polityka to wielka pani, ale … dla ciemnego luda. A więc krótka powtórka z lekcji historii. Stan wojenny został wprowadzony po wcześniejszych uzgodnieniach ze wszystkimi najważniejszymi mocarstwami na świecie. Mocarstwa te – USA, W. Brytania, Niemcy, Francja, Izrael, oraz Watykan – wyraziły zgodę, pod warunkiem, że stan wojenny nie doprowadzi do rozlewu krwi (zakładano granicę ok. 50 ofiar śmiertelnych). Jak wiemy zginęło 11 osób cywilnych (w tym górnicy z kop. „Wujek”) i ok. 18 żołnierzy LWP. Za sprawne wprowadzenie stanu wojennego w Polsce Gen. Jaruzelski odebrał pochwały od wszystkich wym. wyżej przywódców państw Zachodu. ZSRR zachował wstrzemięźliwość. Sejm Polski w uznaniu zasług Gen. Jaruzelskiego wystąpił z ustawą o nadaniu generałowi tytułu Marszałka Polski. Dzięki wrodzonej skromności generała ustawa ta nie została zrealizowana.
http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-6-maja-1985-r-jaruzelski-odmawia-przyjecia-stopnia-marszalka,nId,2389683
Jak widać więc kwestia oceny działalności Generała Jaruzelskiego to kwestia czysto polityczna.

50 uwag do wpisu “Prezydent zawetował ustawę o degradacji generałów

  1. Maria

    Jeżeli Zachód zgodził się na stan wojenny to dlaczego potem nałożono na Polskę ostre sankcje gospodarcze?
    Poza tym dziwię się, że taki wnikliwy obserwator, a może nawet i „ekspert” od psychospołecznych zjawisk, nie zuważył straszliwego regresu w stosunkach społecznych jaki pojawił się natychmiast po zdławieniu ruchów solidarnościowych. Ale co ja piszę, przecież do ówczesnego funkcjonariusza rządowego to nie trafi.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pani Mario jeżeli pani potrafi odróżnić oficjalne stanowisko rządu od nieoficjalnych działań to ten problem nie powinien być zagadką. Bo to tak jak z wycinką puszczy, oficjalnie nie ma wycinki, nieoficjalnie nie ma już puszczy. 😉 😀 Podobnie było ze stanowiskiem Zachodu, zaakceptowano wprowadzenie stanu wojennego, a potem zaczęły się sankcje gospodarcze.
      O zdławieniu ruchu społecznego pisałem wielokrotnie, ale alternatywą było kilkaset tysięcy ofiar śmiertelnych. Skończyło się na 9 ofiarach w kopalni, ale wiadomo, że radykaliści z „S” modlili się o setki trupów …

      Polubione przez 1 osoba

      1. Maria

        Rozmawia pan ze mną jakbym całe życie żyła w puszczy. Są przecież dokumenty z których jasno wynika, że zdaniem jednego ministra nie było wycinki, i są także inne dokumenty (nawet dowody), że wycinka jednak była.
        W przypadku stanu wojennego opinia Zachodu także się zmieniała, szczególnie po tym jak pojawiły się ofiary śmiertelne. W ogóle to skąd pan wyciągnął tą liczbę 50 ofiar śmiertelnych jako warunek zgody Zachodu? Przecież tego nie ma w żadnych oficjalnych dokumentach z tamtych lat.
        Mam jeszcze wiele wątpliwości, ale jest pan zbyt jednostronny, aby o tym dyskutować.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Opinia Zachodu się zmieniła, bo nie spodziewano się takiej skutecznej operacji odcięcia Polski od zewnętrznego świata. Pozostało tylko … pogratulować i dalej próbować szczać do PRL-owskiego mleka.
          Liczba 50 ofiar nie jest tajemnicą dla interesujących się polityką międzynarodową, bo określona została w konwencjach ONZ i Genewy m.in. o ochronie osób cywilnych podczas wojny. Na tej podstawie obie strony zawarły porozumienia. Mógłbym wyszukać i wylinkować te konkretne ustępy, ale po prostu mi się nie chce, bo wiem, że nie uzyskam nawet zwykłego podziękowania.
          Oczywiście, że Zachód już po tygodniu zaczął ostro protestować, ale były to protesty medialne i w postaci sankcji politycznych i gospodarczych. Nie posunięto się jednak do zbrojnych interwencji, które pośrednio były przyobiecane na niższych szczeblach dyplomacji (sytuacja podobna do Gruzji, gdy weszła w konflikt z Rosją).

          Polubienie

  2. Może i jest to jakaś kolejna gra, ale ja mam wrażenie, że na Prezydencie zrobiła wrażenie postawa oraz słowa pani Moniki Jaruzelskiej jakie publicznie skierowała do Prezydenta. Słowa: „Proszę zdegradować mojego ojca ale zostawić w spokoju jego żołnierzy…” chyba poruszyły wszystkie serca i sumienia. Pani Jaruzelska użyła bardzo ostrej broni i chwała jaj za to!

    Polubienie

    1. Jestem pewien, że PiS nie zwracał uwagi na protesty. Chodziło tylko o to, aby nie karać swoich. Co do córki generała to w obronie ojca każdy by tak postąpił. Jednak wkraczanie do polityki nie jest dla niej najlepszym rozwiązaniem.

      Polubienie

  3. Skąd Ty wiesz o uzgodnieniach o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce z np. Watykanem?! Może jakiś link?
    I jeszcze jedno: nie podoba mi się porównanie kosmonauty, jakiegokolwiek, z małpą.

    Ustawa ma charakter odwetowy wobec postaci już dziś w większości historycznych i jak każde takie działanie budzi mój sprzeciw. To co BYŁO to BYŁO i nic tego nie zmieni, choć możemy mieć różne opinie na ten temat i dyskutować do usranej śmierci na temat przyczyn tego czegoś. Chociaż czy zgadzam się na zawłaszczanie i zakłamywanie historii stawiając na bezczela pomniki kiepskiemu prezydentowi? No, właśnie…

    Polubienie

    1. W ciągu miesiąca od wprowadzenia stanu wojennego zostałem zmilitaryzowany. O porozumieniach dowiadywaliśmy się na kolejnych odprawach oficerskich. Jeszcze do końca 1985 r. miałem na ten temat dokumenty, potem je wyrzuciłem, bo się zdezaktualizowały. Głównym warunkiem wprowadzenia stanu wojennego był zakaz strzelania do protestujących, niestety w kopalni protestującymi byli uzbrojeni w kilofy i dynamit górnicy …

      Ustawa jest bezpłciowa, bo co to za odwet po prawie 30 latach, gdy najważniejsi przeciwnicy leżą w grobie. Przecież PZPR oddała władzę w wyniku umowy w Magdalence, a nie pod presją siły.

      Polubienie

        1. Oczywiście, że nie miałem żadnych wątpliwości, bo … przecież sami okłamywaliśmy naszych podwładnych. 😉
          Myślę, że chyba tylko inteligentni inaczej wierzyli w to co władza – będąca przecież pod ścisłą kontrolą agentów ZSRR – mówi. Do prawdy, o ile taka była, bo przecież druga strona też kłamała, dochodzono po analizie ulotek, czytaniu prasy podziemnej, i wysłuchaniu radiostacji zagranicznych.
          W wojsku było podobnie. Nie wiem jak to wyglądało wśród szeregowych żołnierzy, ale oficerowie, szczególnie wyżsi, mieli dość ugruntowane poglądy, z reguły zupełnie odmienne od oficerów politycznych, których traktowano „per noga”. I to napawało patriotyczną dumą, ale i przerażało, bo wojsko podzielone to wojna domowa.
          Chyba coś napiszę na ten temat.

          Polubienie

          1. Kasia

            Jak nie potrafisz wybrnąć z sytuacji to uciekasz się do tego chwytu.Smutne.

            Dlaczego nie piszesz w swoim imieniu tylko udajesz kogoś innego? To, co tu piszesz jako „niewiadomokto” nie trzyma się kupy ( czytaj: jest pełne niejasności, kłamstw, przekłamań historycznych i niekonsekwencji). W rezultacie nie ma większej wartości.
            Jako prawdziwy i rzeczywisty nie masz nic do powiedzenia ?? Czy nie stać cię na prowadzenie poważnego bloga? a może za co innego ci płacą.

            Polubienie

          2. Nie wiem z jakiej to niby sytuacji mam wybrnąć? Przecież nie będę się odnosił do wypisywanych przez Ciebie bzdur.

            Na ponad 3300 postów jakie tu zamieszczałem od 1998 r. może tylko setka to formy bezosobowe (żarty, wiersze, grafiki), pozostałe to moje punkty widzenia.
            Zastanawiam się jednak, czy nie rozszerzyć tej formy, właśnie poprzez wcielanie się w inne postaci.
            Jak widzisz gdzieś „niejasności” to przytocz je. Z praktyki jednak wiem, że wolisz mnie obrażać i zarzucać kłamstwami. No to zaczynaj. 😉

            Polubienie

          3. Kasia

            Niejasności przytoczyły inne czytelniczki.

            Może rzeczywiście masz problemy z tożsamością….
            Ale skoro prawda cię obraża to może zrezygnujmy z prawdy……

            Polubienie

  4. Po pierwsze bardzo cenię panią Monikę Jaruzelską. Z wielu powodów, także z tego co zrobiła ostatnio.
    Po drugie w tym zawetowaniu widzę nie tyle drugie dno, co dno które nie ma końca.
    Po trzecie skrajna feministka i bardo ładna i mądra kobieta w swojej książce „Szpile” pisze – że jeśli już należałoby robić dezubekizację i rozliczać wszystkich z tamtych czasów, to należąłoby to każdej z tych osób wytaczać proces i udowadniać. Bo oczywiście były osoby rózne.
    Po czwarte – trzeba coś robić żeby słupki podkoczyły, bo lecą na pysk.
    Po piąte – zaraz wracam do garów.
    🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mnie to bydlę też nie lubi. Tak ładnie miało być na początku, a teraz jest parę razy gorzej niż na Onecie.
      Ale mogę Cię alEllu pomoderować, co by nie …

      Polubienie

  5. Bardzo dobrze, że zawetował! Ustawa jest zwyczajnie niekompletna. Skoro zachodnie mocarstwa zaakceptowały stan wojenny, to należy dopisać ówczesnych przywódców tych mocarstw i też dziadów zdegradować! Oprócz ówczesnego przywódcy Watykanu, oczywiście. Zamiast Niego, można zdegradować dzisiejszego Franciszka!

    Polubienie

    1. Pełna zgoda! Ja bym tych dziadów nawet powyciągał z grobów i pozrywał z nich co należy.
      Franciszkowi bym odpuścił, bo przecież Watykan miał PRL tam gdzie wzrok nie sięga, inny natomiast był stosunek przywódcy Watykanu. tego przywódcy …

      Polubienie

  6. parrafraza

    To, czy zawetuje nasz pan Adrian cokolwiek, czy nie zawetuje nie ma przecież żadnego znaczenia. Ale wciąż się uczy 😉
    Ustawa degradujaca jaka jest (była), każdy widzi. Walka z nieboszczką komuną po latach trzydziestu jest śmieszna. W coś trzeba walić? Pichcę właśnie mały pościk o dekomunizacji w moim mieście. Walka z wiatrakami, pomnikami, uliczkami… Ech.

    Polubienie

    1. Z doświadczeń szkolnych wiem, że ktoś kto się ciągle uczy, a wyników pozytywnych nie ma, jest zwyczajnym głąbem. 😀
      Z niecierpliwością czekam na ten pościk.

      Polubienie

  7. Bożena

    Z ogromnym zaciekawieniem obserwuję wymianę poglądów, która pomija zasadnicze kwestie. W poście nie chodzi przecież (tak myślę) o ocenę stanu wojennego, czy tego co zrobił Jaruzelski, ale o odtworzenie klimatu tamtych dni. I wg mnie to zostało dokładnie oddane, bo tak również widzieli te czasy moi rodzice, stojący wówczas – chyba tak jak autor – może jeszcze nie tam, gdzie stało ZOMO, ale zapewne po stronie rządu.
    To dziwne, ale znacznie mniej jest relacji z tamtych dni osób, które stały po stronie „Solidarności”. Może dlatego, że związek ten w ciągu jednej zimowej nocy z prawie 10 milionowej organizacji zmalał do kilku tysięcy internowanych?

    Polubienie

    1. W ogólnym zarysie mógłbym się zgodzić z postawionymi ocenami z pewnym zastrzeżeniem. Nie stałem, ani po stronie ZOMO, ani po stronie „Solidarności”, ani po stronie rządu. Wówczas sam stawiałem sobie pytanie co bym zrobił, gdyby mnie, zmilitaryzowanemu żołnierzowi, kazano strzelać do ludzi? Nie uspokajało mnie twierdzenie dowódców, że właśnie po to nas (absolwentów studiów humanistycznych) powołano, abyśmy do takich zdarzeń nie dopuszczali. Dopiero odprawy oficerskie (gdy udało się pominąć agentów ZSRR i oficerów politycznych) wskazywały, że jednak jakiś duch patriotyzmu kryje się wśród polskiego wojska.

      Polubienie

      1. Kasia

        To prawda, nie stałes ani po stronie ZOMO ani tez po stronie Solidarności- bo cie jeszcze na swiecie nie było. I tu masz swój konkret.

        Polubienie

        1. Kasiu, doceniam Twoje starania zmierzające do sprowokowania mnie i ujawnienia swoich danych osobowych umożliwiających bezpośredni kontakt. Ba, nawet jestem nimi zaszczycony i mile połechtany po moim ego, ale niestety wyjście poza ramy blogowania jest niemożliwe.
          Serdecznie pozdrawiam (teraz możesz mnie np. opluć).

          Polubienie

    1. Teoretycznie ja też należę do tej samej grupy „luda”. W praktyce jednak dopatruję się tutaj jeszcze większego świństwa, bo czego innego można oczekiwać od „Dojnej zmiany”?

      Polubienie

  8. ElaK

    Panie Andrzeju, dlaczego jest pan tak niegrzeczny w stosunku do Kasi? Przecież ona nie jest jedyną osobą, która by chciała pana poznać bliżej, a i zapewne pan nie jest medialnym amantem, który musi się opędzać od takich prób? A zatem …

    Polubienie

    1. Witam Pani Elu.
      Miło, że Pani zagląda jeszcze na mój blog, bo odniosłem wrażenie, że przed kilku laty obraziła się Pani na mnie.
      Oczywiście, że z medialnością niewiele mam wspólnego, co do drugiej cechy to lepiej, aby się wypowiedziały Panie, które mnie znają osobiście, np.: Ezakia, Irena, Elżbieta … 🙂
      Kasia to wirtualny troll. Aby zrazić do mnie Czytelników używała wielu nicków, m.in. najczęściej nicka „mi”. O ile się nie mylę, to za chwilę zobaczymy ten bardziej wulgarny występ „Kasi”.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.