„Jasiu, pokaż panu co może” zrobić opozycja.

Pozornie przyjęło się, że obecna opozycja może już tylko, tak jak karpie, czekać na rozpoczęcie biesiady przy wigilijnym stole. Pogląd ten umocnił się po obejrzeniu ostatnich relacji sejmowych. Totalna pogarda dla demokracji i „obywateli gorszego sortu” skłania jednak do kreowania różnych pomysłów. Na wyganianie ludzi na ulice nie ma już zgody, bo co z tego, że ulica wymusi na chwilę demokratyczne zachowania władzy, gdy potem jakiś głupkowaty bubek powie, że właśnie „zobaczył światełko w tunelu” i trzeba iść w stronę światła, czyli PAD-a. Na szczęście poszedł i … już go nie ma, bo światełko zamieniło się w dwa światła, a te w całkiem duży pociąg.

 

Pojawia się jednak inna rewelacyjna możliwość. Otóż opozycyjni posłowie, nie mając nic lepszego na salach sejmowych, powinni – tak jak były europoseł Ziobro – podpisać listę obecności i dopiero potem … wyjść na ulice z białymi różami i niewielkimi (co by nie zakłócać spokoju publicznego! 😉 ) transparentami. Oczywiście posypią się kary dyscyplinarne, kary finansowe, może nawet PiS zacznie wykluczać nieobecnych posłów, i unieważniać ich mandaty, ale prawda będzie za nimi, i ta prawda pójdzie w świat. Pamiętamy przecież hasło: „ulica … zagranica”. Jest tylko jeden problem: Co zrobią posłowie, którzy do sejmu przyszli wyłącznie w celach konsumpcyjnych licząc ma wypasione koryto?

 

Czy taka gra warta jest jednak zachodu? No cóż, w PRL kabarety wyśmiewały władzę totalitarną
https://www.youtube.com/watch?v=z4dMWaI6MBYtak długo aż ta obśmiana nie zdzierżyła i upadła. Problem tylko w tym, że w tamtych latach chodziło o wolność i demokrację, a dzisiaj chodzi tylko o kasę i władzę. A więc Jasiu, śmiało nie krępuj się! Pokaż panu! Opozycja parlamentarna nie może być tylko kwiatkiem u kożucha PiSowskiej większości sejmowej, i nie może legitymizować niekonstytucyjnych zachowań sejmu! „Wyklęty, mniejszościowy ludu sejmowy powstań z ziemi …”    😉  😀

 

 

Uwaga!  Dodatek  04:12.2017

To jeszcze mi się nie zdarzyło, ale kiedyś musi być pierwszy raz. Otóż ostatni akapit tego postu zaznaczyłem czerwonym kolorem, ale zamiast zmiany koloru akapit w dziwny sposób „się skasował”. Teraz myślę, że musiał być, on ten akapit, niesłuszny i polityczny. No więc wkleiłem go jeszcze raz za co przepraszam Czytelników. 😉

 

 

.

14 uwag do wpisu “„Jasiu, pokaż panu co może” zrobić opozycja.

  1. W sumie zawsze chodzi o kasę i władzę. Sama bym nie pogardziła ani jednym, ani drugim 🙂 Szkoda tylko, że walcząc o te dobra wykorzystuje się często najczystsze lub najniższe uczucia suwerena.

    Polubienie

    1. ~anzai

      O kasę na pewno. Ale nie wiem, czy myślimy o tej samej kasie? Pewno pamiętasz wypowiedź naszej byłej minister/wicepremier, która „U Sowy” nazwała idiotą każdego, kto by chciał pracować za 6.000 zł.? Otóż jeżeli chodzi o „kasę” to na pewno nie o taką jaka wynika z zawartej umowy o pracę. Szacuje się, że poprzedni rząd wydoił budżet na ok 20 mld Euro, ten będzie jeszcze lepszy, więc chodzi o taką kasę. 😉

      Polubienie

      1. Ja słyszałam tę wypowiedź Bieńkowskiej. Chodziło o fachowców wysokiej klasy, którzy na rządowych pensjach dostawali znacznie niższe wynagrodzenie, niż np. w bankach i o to, że uciekają w te rejony, co jest zrozumiałe. Moja, naprawdę durna synowa, zarabia w korporacji 8 baniek za przelewanie z pustego w próżne.

        Polubienie

        1. ~anzai

          Na niektórych stanowiskach płaca zasadnicza ma znaczenie drugo-trzecio rzędne, albo nawet żadne. Ja w 1992 r. jako informatyk zarabiałem ok. 7,8 tys./mc (przy średniej wynoszącej ok. 280 zł./mc). Ale to były czasy cyfryzacji kraju.
          W 2006 r. nadal jako informatyk zarabiałem już tylko 1,8 tys./mc. , ale za to t.zw. „boki” miałem 6-7 razy większe. Gdybym wtedy założył firmę to mógłbym „doić” budżet na kilka baniek rocznie za ok. 3-4 lata kary p.w. w zawieszeniu. 😉 😀
          To z czego śmiała się pani wicepremier i jej kompanii od kieliszka nie odnosiło się do płacy zasadniczej, ale do „dojarki”. Przyjmuje się, że w latach 1991-2005, aby ukraść kolejny milion trzeba było zrobić obrót rzędu ok. 16 mln., w skali roku, to po stronie wykonawcy.
          Po stronie inwestora kalkulacja była podobna ideowo, czyli z każdych 100 mln. 30-60% brali kredytodawcy, instytucje kontrolne, i wykonawcy. Teoretycznie z każdych 100 mln. max. 60% szło na wykonanie, ale ponieważ oszukiwano na jakości i ilości materiału, więc praktycznie inwestycja stawała się nieopłacalna i pochłaniała coraz większe koszty, dając kolejne szanse złodziejom.
          Pani wicepremier miała może płacę ok. 20-25 tys/mc, ale dysponowała kasą (tą kasą!), rzędu ok. 200 mld. zł. – i o taką kasę warto się bić.

          Polubienie

  2. ~Bet

    Ach, gdzie te peerelowskie Kabarety… Chciałoby się zaśpiewać jak Danuta Rinn o nieobecnych „chłopach”: Nie ma, nie ma, niema, niema…”

    Polubienie

    1. ~anzai

      W kabaretach byliśmy potęgą w naszym bloku wschodnim. Coś tam się tliło w CSRS, ale był to t.zw. „mały Pikuś”.
      Obecnie jakieś nadzieje wiązałem z „Uchem Prezesa”, ale od samego początku było b. miękko, a teraz to nawet „na rzadko”. 😉

      Polubienie

  3. Kabaret to teraz mamy na posiedzeniach komisji sejmowych, a myślałam, że już nic mnie nie zdziwi. Siedzę w domu na zwolnieniu i trochę pooglądałam sobie sejmowy kabaret, tylko miało być śmiesznie, a wyszło tragicznie…

    Polubienie

    1. ~anzai

      Mnie to już nawet śmiać się nie chce, a płakać nie ma po kim. Czyli, jak to się mówi popularnie: „wisi mi i powiewa” 😀
      No skoro na zwolnieniu, to szybkiego powrotu do zdrowia, ale niekoniecznie do pracy.

      Polubienie

  4. No własnie kiedyś ludzie chcieli wolności i demokracji ,dlatego wszyscy wyszli na ulicę,walczyli solidarnie o to by żyć w dostatku.Dzisiaj walka jest ,tak jak napisałeś o władzę i kasę.Polakom z tego jak widać, nie uśmiecha się już rozrabiać i walczyć o jutro,bo mają demokrację ,mają kasę , w Polsce już nie widać biedy .Nie wliczając patologii i grupy ludzi mniej zamożnych ,bo w każdym kraju są tacy.Polakom w sumie żyję się dobrze,tylko chory jest system i ten system ich denerwuje.Ale jak to Polak ponarzeka i swoje robi.Komu dzisiaj chce się nadstawiać głowę .Dla Polaka świat otwarty,wszystko może….To po co on będzie nadstawiał karku .Marsze spokojne nic nie dały,wszelakie podchody pod sejm???cisza..Opozycja też już bezsilna ,bo nie ma w sobie siły ,pomysłu i ogólnie chyba jest zmęczona.Tu potrzebny jest człowiek ,który ruszyłby ten zawór i obudził ludzi przed potopem .Bo naprawdę ,jak prześpią pisowskie rządy ,to będzie tylko się trzeba ewakuować na księżyc . Dobrze ,że zmieniłam swoje miejsce na ziemi::) Choć uwielbiam wracać do kraju ,bo on nic nie jest winien.Winni są rządzący tym krajem.Polska jest taka piękna, a rządzą w niej „barany”wyzyskiwacze,nabijacze sakwy itd…….Pozdrawiam .

    Polubienie

    1. ~anzai

      Z zewnątrz to tak pewnie wygląda, że teraz Polacy mają lepiej. Ale z reguły widzimy tylko plusy starannie uciekając od minusów.
      W PRL, gdzie podobno nie było wolności i demokracji, nikogo nie wywalano z mieszkania w środku zimy na bruk, z karetek nie wyrzucano bezdomnych na mróz, i w zasadzie nie było aż tylu samobójstw (ok. 8 tys/mc!) z powodu biedy, choroby i braku możliwości utrzymania się. Teraz PiS to wyrównuje, ale jak i jakim kosztem!
      W PRL na każdego kto stracił pracę czekało wielu pracodawców, dzisiaj można tylko dostać śmieciówki, albo „najniższą krajową”.
      Zgadzam się natomiast całkowicie z Twoją tezą, że: „Polska jest taka piękna, a rządzą w niej „barany”wyzyskiwacze,nabijacze sakwy itd”
      Pozdrawiam

      Polubienie

  5. no coż -suweren wybrał to i ma:)Następni gorliwcy do władzy i kasy przebierają nózkami I czekają niecierpliwie na następną naprawę Ojczyzny. A tymczasem po cichutku ryją i jak te krety.
    Nawet jak obecna ekipa się wyprztyka to i tak nie widzę absolutnie siły ,która jako takiego oleju wleje w rozumek suwerena tfu – co za słowo . Mam na myśli suwerena – jakby wyborca nie wystarczył. Nawet piosenki ,które proponuje Stokrotka jakoś nadieja nie napawają..

    Polubienie

    1. ~anzai

      Pełna zgoda Reniu. Poza rządem Mazowieckiego (konglomerat PZPR i „Solidarności”) wszystkie pozostałe rządy zbłaźniły się do cna i powinny znaleźć się na śmietniku historii. Niektórzy wcześniej powinni trafić przed sądy i trybunały. Ale wiemy, że tak się nie stanie.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.