Wojna to zbyt poważna sprawa, aby powierzyć ją politykom i generałom

Nadchodzi czas generałów. Dotychczasowa polityka wschodnia, czyli obiadki prezydenta Putina z kanclerz Merkel, i telefoniczne pogaduszki z prezydentem Obamą w zasadzie można scharakteryzować powiedzeniem: „…chłop swoje, baba swoje…”. Putin, którego racji – częściowo nawet uzasadnionych – nikt nie chce wysłuchiwać, rewanżuje się Zachodowi w taki sam sposób. Nie dziwi więc nikogo, że na granicy z Ukrainą stoją „rosyjskie misje pokojowe” uzbrojone w taktyczną broń masowego rażenia, a Rosja chce zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ.http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-chce-rady-bezpieczenstwa-onz-ws-ukrainy/d72zq

A tymczasem „pokojowe”: czołgi, wyrzutnie rakiet, ciężkie dalekosiężne działa, i.tp. pokojowe środki bojowe stoją na granicy z Ukrainą, i są już nawet zaopatrzone w międzynarodowe znaki „UN” sił pokojowych. Czyżby więc miała nastąpić powtórka z rozrywki? Oczywiście nie chodzi o tę „rozrywkę” 😀 😀 😀 z 6 sierpnia 1945 r., gdy niedobry Putin 😉 zrzucił bombę atomową na Hiroszimę. Warto jednak przypomnieć, że nigdy jeszcze w historii świata nie zdarzyło się tak, aby to Rosja rozpoczynała światową wojnę i naciskała guzik masowej zagłady (gaz iperyt w I WŚ, i „Little Boy” w II WŚ). Mimo tego to jednak zawsze Rosja musiała sprzątać po innych. O jaką więc chodzi rozrywkę?

Jak pamiętamy 22 lata wstecz w 1992 r. zaczął się rozpad Jugosławii, który doprowadził do humanitarnej katastrofy głównie na obszarze Bośni, Serbii, i Hercegowiny. Jak przebiegało to w Srebrenicy, gdzie zginęło ok. 8.000 ludzi, można dowiedzieć się ze strony:http://niewiarygodne.pl/gid,14514969,img,14515070,kat,1017185,page,8,title,Zanim-oddali-jedzenie-zmuszali-dzieci-do-rozbierania-sie-i-seksu-Za-stosunek-mozna-bylo-otrzymac-kilogram-soli,galeriazdjecie.htmlJedną z przyczyn tragedii było przedwczesne – przed wydaną decyzja UN – wejście wojsk rosyjskich na teren b. Jugosławii i opowiedzenie sie po stronie zbrodniarza wojennego Miloszevicza.

Jugosławia nigdy – w przeciwieństwie do Ukrainy – nie była repuliką ZSRR, jednak związki z tym krajem, zdaniem niektórych, upoważniały ZSRR do „niesienia pomocy”. Jak to wyglądało w praktyce można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29029/onz02.jpegCzy obecnie taka opcja wydarzeń jest jedną z możliwych? Niczego nie da się wykluczyć, bo wyraźnie widać, że obie strony idą „na żywioł”. Rosja jest zainteresowana rozpętaniem krwawych zamieszek na Ukrainie, a Ukraina z kolei wierzy, że potwierdzenie zbrojnej interwencji Rosji, skłoni UE i USA do szybszego i jednoznacznego zajęcia stanowiska.

I obie strony mają rację. Nie da się przecież ukryć, że to Zachód pierwszy złamał porozumienie zawarte w latach 1986-1988 pomiędzy prezydentem ZSRR Gorbaczowem i prezydentami USA Reaganem i Bushem, dotyczące strefy wolnej od NATO, która obejmowała państwa byłego Układu Warszawskiego. I nie da się też ukryć, że powstałe z rozpadu ZSRR: ZBiR, WNP, EaWG, i Rosja także nie przestrzegały wcześniejszych ustaleń w kwestii prawa do samostanowienia byłych republik radzieckich.

Jak było tak było, w efekcie jednak to nie Rosja przesunęła granice swoich wpływów na zachód, tylko NATO znalazło się na terenie Litwy, Łotwy oraz Estonii, i zamierza zainstalować się w kolejnych republikach b. ZSRR. Jeżeli do tego dodać zupełnie niezrozumiałą akcję ministra Sikorskiego, który wtargnął na obrady ukraińskiego parlamentu i pod groźbą śmierci zażądał od parlamentarzystów uchwalenia stosownej ustawy, to pojawia się pytanie: Jaka jest polityka rządu w odniesieniu do wydarzeń na Ukrainie?

Pytanie to nie jest bezzasadne, skoro najważniejsze decyzje (jak n.p. ocena sojuszu z USA, czy relacje rządu z tak niezawisłymi instytucjami jak: NBP, NIK, ABW, i t.p.) są ustalane i podejmowane przy małej wódeczce w knajpie „U Sowy”? Myślę, że wielu Polakom odpowiedź na powyższe kwestie, ułatwi podjęcie decyzji, kiedy – być może – przyjdzie chwycić za broń w obronie Polski.
.