Gliński – Chazan, wszystkie drogi prowadzą do „winy Tuska”

 

 

Odwołania premiera Tuska od dłuższego czasu domagają się nawet wróble świergoczące na dachu. Nic więc dziwnego, że do takiego chóru po raz kolejny przyłącza się Maks Kolonko znany chyba tylko w Polsce hamerykancki dziennikarz.

http://d2xhqqdaxyaju6.cloudfront.net/file/teaser/252304/140daaa5638/teaser.jpg

Tym razem Maks do walki o dymisję zamierza wciągnąć internautów. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kolejna-akcja-maxa-kolonko-chce-dymisji-donalda-tuska/4yk0rAle bywało i groźniej, gdy Kolonko „mówił jak jest”, a nawet pisał:http://media.point-group.pl/pr/252304/do-rzeczy-mariusz-max-kolonko-mowi-jak-jest-w-polskich-mediach. No i co z tego, Maks swoje, posły swoje, „ciemny lud” swoje, a premierowi wisi i powiewa.

Wczoraj, nie bez afer, w polskim parlamencie po raz kolejny posłowie udzielili votum zaufania premierowi Tuskowi, wyrażając tym samym dezaprobatę wobec superkandydata profesora Glińskiego. Jeżeli wyroki sejmowe, tak jak boskie, są nieznane to nie powinno nikogo dziwić, że jedną z możliwości rozpatrzenia wniosku o wotum nieufności dla premiera MOGŁO być jego przyjęcie, a więc odwołanie starego i powołanie nowego szefa rządu, który np. siedział na galerii dla widzów, nie mając możliwości przemówienia ani do posłów, ani do „ciemnego luda”.

Wiem. Już słyszę wrzaski sklerotycznych i fanatycznych wyznawców PO, że to przecież niemożliwe, bo Tusk dobry, a Gliński zły, Platforma ma większość, a PiS to partia antysystemowa, regulamin sejmowy nie pozwala, a poza tym jak PiS chciał zmieniać premiera to powinien zacząć od zmiany regulaminu, no i w ogóle „nie bo nie”, itd., itd., Na wrzaskach i zatupywaniu daleko się jednak nie zajedzie, najczęściej do najbliższego zsypu. No bo kto w zasadzie odpowiada za regulamin sejmowy, gdy jest on do dupy? Na pewno nie jest to partia opozycyjna, która nie ma większości sejmowej, no to może wiceprzewodnicząca PO, pani marszałek sejmu Z. Kopacz?

Na Chazanie już powieszono tyle psów, że można zlikwidować wszystkie psie schroniska w Polsce. A tymczasem sprawa jest prosta jak pieszczenie kotka za pomocą młotka. Lekarz ma sumienie i ma prawo nie zawahać się go użyć … tak jak i zatrudniający lekarza pracodawca. Przecież nikt nie zabrania zatrudniania osób niepełnosprawnych, np. lekarza o kulach, jednookiego, jednokomórkowego, itd., ani też nikt nie każe ich zatrudniać. A co robić jak pracodawca jest lekarzem i robi raz za lekarza z sumieniem, a innym razem za pracodawcę. No cóż Szpital zarządzany przez prof. Chazana jest placówką publiczną, a więc ma swojego pracodawcę … kolejnego wiceprzewodniczącego PO, panią prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz Waltz.

Na razie psów nie wiesza się na najbardziej podpadniętym (no może poza panią wicepremier) kolejnym wiceprzewodniczącym PO ministrze Radosławie Sikorskim, bo przecież leżącego nie powinno się kopać. Wprawdzie notowania ministra służb wielce niedyplomatycznych, po „odkryciu” naszej rzeczywistej miłości do USA, mogą wbrew wszystkiemu skoczyć do góry, ale przecież to nie powinno dziwić. Bo do góry pójdą także notowania JKM, który wczoraj obił mordę swojemu koledze z PE. Trzech wiceprzewodniczących i trzy totalne wpadki. Tego Tusk może nie przetrzymać nawet bez pomocy Maksa Kolonko.
.