Wolność i Demokracja w minionej i obecnej Polsce cz. 1

Wolność, równość, braterstwo, albo śmierć – pod takimi hasłami w 1793 r. Wielka Rewolucja Francuska rozpoczęła Wielkie Naprawianie Świata. Dokładnie 30 lat wcześniej, w 1763 r. James Watt wynalazł maszynę parową, która zrewolucjonizowała gospodarkę świata. Te dwa zdarzenia zmienią w przyszłości oblicze ziemi, „Tej Ziemi”. Pojawienie się proletariatu zreaktywuje wagę i znaczenie kolejnego pojęcia: Demokracji. Od tej chwili na świecie zaczną się liczyć tylko te kraje w których panuje Wolność i Demokracja. Zajmijmy się na razie wolnością.

Na początek dwie definicje: 1/ PRL to okres panowania Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od 1970 r. do 1989 r., czyli struktura państwa, którą – jako nieprawidłową – obalono, a naród wyzwolono. 2/ RP to Rzeczpospolita Polska panująca obecnie. Oczywiście można wybierać inne okresy porównawcze, np.: a/ niezwykle zamordystyczne lata PRL od 1944 r. do 1956 r., i b/ okres przejściowy 1989-1990, gdzie wprawdzie pozmieniano nazwy i zasadnicze ustawy państwa, ale pozostały stare, miłe sercu, struktury organizacyjne. Jednak pełny obraz obu epok można dopiero uzyskać porównując to co obalono z tym co potem utworzono. Porównujemy.

Niepodległość wobec innych państw

W PRL militarnie należeliśmy do bloku ZSRR. Dowództwo było rosyjskie, jednak nasz Zwierzchnik Sił Zbrojnych miał – jako zastępca dowódcy paktu Warszawskiego – ważny głos we wszystkich sprawach związanych z działalnością paktu. W całym 45 letnim okresie – poza CSRS, która „poprosiła nas o pomoc” – nie uczestniczyliśmy w żadnej wojnie. Militarny nadzór nie przekładał się bezpośrednio na gospodarkę i politykę państwa (wolność w zakresie wyboru rynków zagranicznych, polski język i polskie kierownictwo w kraju).

W RP należymy do paktu NATO, dowództwo jest amerykańskie, ale z naszymi Zwierzchnikami Sił Zbrojnych nikt nie gada, bo i o czym? Co chwila się rozpierdzielają po pijaku, a nawet i na trzeźwo. Decyzje zapadają poza nami. Uczestniczymy, i ponosimy straty w ludziach, już w trzeciej wojnie. Walczymy z krajami, które do tej utrzymywały z nami stosunki przyjacielskie. Militarny nadzór decyduje o kierunku i zakresie polityki i gospodarki. W kraju panoszą się obce firmy, gdzie obowiązuje obcy język. Obowiązują nas ścisłe normy w zakresie produkcji i handlu.

Wolność jednostki

W PRL nie miało większego znaczenia w jakiej rodzinie i w jakim mieście się urodziliśmy. Mogła to być najbardziej parszywa patologiczna rodzina, i podobne miasto, jednak opiekuńcze państwo skutecznie resocjalizowało, przejmując obowiązki rodziców – czego przykładem jest znaczna część byłych ministrów, premierów i prezydentów RP. Nauka do 25 roku życia była nie tylko darmowa, ale dla pilnych uczniów i studentów przewidywała aż siedem rodzajów świadczeń stypendialnych. Jeżeli w żłobku zapragnęliśmy być lekarzem, inżynierem, albo ch.. wie czym jeszcze, to nic nie stało na przeszkodzie, aby nasze marzenia się zrealizowały.

W RP jeżeli urodziliśmy się w biednej patologicznej rodzinie, a takich jest ok. 30%, to mamy szansę, że zaraz potem, czyli po porodzie, zakonserwują nas w beczkach po kapuście, utopią w szambie, wyrzucą na śmietnik, albo po prostu zatłuką jak psa. Jeżeli nawet przeżyjemy, to trafimy na margines społeczny, gdzie w najlepszym wypadku edukację zakończymy na którejś klasie szkoły podstawowej. Urodzeni w normalnych rodzinach mają szansę na wegetację, tylko jeżeli pochodzą z hodowli „znajomych króliczka”.

Szkoła

W PRL nauka i oświata były nie tylko bezpłatne, ale dawały nawet możliwość dorobienia się. Już absolwent szkoły podstawowej miał szansę na dalsze samodzielne pokierowanie swoim życiem. Ponad podstawowe szkoły zawodowe oferowały zawód, mieszkanie w hotelu robotniczym, pracę i kredyt na zagospodarowanie. Pracując można było uzupełniać kwalifikacje na wszystkich dostępnych poziomach. Nauka w szkole dziennej uprawniała rodziców do otrzymania kilku rodzajów zasiłku dla dziecka. Studia to już ok. 7 rodzajów świadczeń, które mogły przekraczać nawet wysokość średniego zarobku w kraju. To dawało nieograniczone możliwości pokierowania swoją karierą zawodową i społeczną.

W RP nikt nie jest zainteresowany zatrudnianiem absolwentów jakichkolwiek szkół. Nawet po ukończeniu studiów pracę można znaleźć dopiero wtedy, gdy kandydat legitymuje się jakimkolwiek stażem. Wynika to z faktu, że przemysł, jak i gospodarka zamiast wykształconych osób, zdolnych do podjęcia twórczej i innowacyjnej działalności, potrzebują ludzi sprawnych manualnie, zdolnych wyłącznie do małpiej pracy wykonywanej w niezliczonych montowniach, punktach usługowych, lub hipermarketach rozsianych na terenie całego kraju.

Praca

W PRL każdy 16-latek, jeżeli chciał wyrwać się z patologicznej rodziny to mógł przenieść się do dowolnie wybranego miasta, zamieszkać w hotelu robotniczym, i podjąć tam pracę. Gospodarka czekała na ręce chętne do pracy. Jeżeli ktoś miał maturę to mógł liczyć na pracę przy biurku, studia to już najwyższa półka. Będąc np. lekarzem, nauczycielem, albo absolwentem jakiejkolwiek uczelni można już było poszaleć w małych miasteczkach i wsiach, gdzie na chętnych do przeniesienia się czekały gotowe mieszkania (nieraz wille), samochody, i niespłacalne kredyty na „zagospodarowanie”.

W RP absolwent jakichkolwiek szkół to wyrzutek społeczeństwa. Pracodawcy wprawdzie oczekują na młodych, ale z wieloletnim stażem, po studiach, i ze znajomością kilku języków, i nawet wolontariat staje się dla nich często nieosiągalnym marzeniem. Są firmy, które „pozwalają” wykonywać pewne czynności na zasadzie przyuczenia do zawodu, ale to nie pracodawca ponosi koszty, tylko … przyszły pracownik, który na własny koszt musi zakupić narzędzia i materiały.

Dochody
Organizacje polityczne, społeczne i związkowe
Sport i inne zainteresowania

W PRL najwyższe wynagrodzenie nie przekraczało 6-8 wielokrotności średniej płacy. W każdym zakładzie pracy działała partia polityczna. Ustawy zapewniały funkcjonowanie organizacji społecznych, związkowych i kontrolnych. Zakłady pracy miały obowiązek wspomagać osoby, które uprawiały sport, lub zajmowały się dyscyplinami parasportowymi.

W RP najwyższe wynagrodzenie, np. prezesów banków, stanowi kwotę nawet 160 (słownie: sto sześćdziesiąt!!!) razy większą od średniej płacy w kraju. Jakiekolwiek próby uruchomienia partii politycznych, organizacji związkowych, lub klubów sportowych na terenie zakładu pracy kończą się natychmiastowym rozwiązaniem umowy.

Dom, opieka zdrowotna

W PRL eksmisje „na bruk” były niemożliwe. Każdy obywatel musiał posiadać adres miejsca zamieszkania z czym wiązał się przydział na mieszkanie komunalne, i prawo do pracy! Opieka zdrowotna, na wszystkich etapach jej świadczenia, była bezpłatna.

W RP właśnie zaczął się sezon odstrzału osób wobec których orzeczony został nakaz eksmisji. Opieka zdrowotna … no może nie dobijajmy leżącego. Mamy przecież wolność, to niech się podniesie i idzie tam skąd przyszedł.
.