Tusk na zagrodzie równy … ?

Pan Jarosław Gugała, znany i lubiany celebryta z kręgów mendialno – rozrywkowych, rzekł: „Zaraz zacznie się wojna światowa, a rodzice niepełnosprawnych każą przyjść premierowi. On nie jest od tego!”. szczególy tutaj:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,15726888,Gugala__Zaraz_zacznie_sie_wojna_swiatowa__a_rodzice.html
Panie Jarosławie, z tą wojną światową to może nie tak szybko, i nie wkręcajmy w nią naszego premiera, bo jak co do czego to pewnie każą mu wejść pod stół i odszczekiwać. Ale co do tego, „od czego On (premier) jest” to już można podywagować.

Tak to bowiem jest, że w tej nowej III RP nie każdemu udało się „ukraść pierwszy milion”, i chwała panu premierowi, że jemu też to się nie udawało przez jakiś czas. No bo co miał robić świeżo upieczony w 1980 r. magister historii, który nie sprawdził się w wyuczonym zawodzie? Podobno chciał być kominiarzem pracującym na wysokości, bo tam była duża kasiora.
http://wyborcza.pl/1,90539,9816140,Jak_Tusk_kominy_malowal.html
Ale zdrówko nie dopisało, i można było co najwyżej tylko pod kominem pozamiatać:
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/tusk-na-kominie

A więc „od czego pan premier jest”, to – sądząc po ewolucji kolejnych CV – nie wie chyba On sam:
http://www.insomnia.pl/Kim_jest_Donald_Tusk__CV_i_ankieta-t178562.html
Podobno założył spółkę z udziałem Płażyńskiego i Walendziaka. Ale coś chyba nie szło, bo kolejne Unie „czegoś tam” wsadzały kij w szprychy i sypały panu premierowi piasek do łańcucha. Walendziaka wymieniono więc na bramkarza Olechowskiego i dopiero teraz poooszło, jak cholera, nawet kuźwa nie wiadomo jak „to” zatrzymać, aby nie restartować.

I aż żal, że panu premierowi tak się udało, że aż się nie udało. Może teraz przy goleniu, albo pod prysznicem pośpiewać sobie. To też przecież potrafi:
https://www.youtube.com/watch?v=k7g3YKurDxw
No i już pan wie, panie Jarosławie od czego jest pan premier? Od wszystkiego i od niczego. Walczył przecież z kibolami, i dragami, kastrował niegrzecznych ludzi, wycinał w pień konkurencję, odbierał stan techniczny autostrad i stadionów, mieszał w służbach siłowych, dmuchał Gowinowi w kaszę, i robił wiele rzeczy o których już zapomniał. Ciemny lud też by chciał zapomnieć, ale się nie da.

Jeżeli jeszcze ma pan, panie Jarosławie, wątpliwości od czego jest pan premier Tusk, to radzę przypomnieć sobie Jego sylwetkę polityczną i porównać z innymi liderami sejmowych partii. Pan premier Tusk uczestniczył w 5 partiach („Solidarność”, KLD, Unia Demokratyczna, Unia Wolności, Platforma Obywatelska) i jest niewątpliwym liderem, Prezes Kaczyński zaliczył 4 partie, Miller 2, Palikot 2, Piechociński 1. To uprawnia chyba do nadania obu liderom POPISu miana wielkich podróżników politycznych.
.